Arctic Riff

Autor: 
Marta Jundziłł
Marcin Wasilewski Trio & Joe Lovano
Wydawca: 
ECM
Data wydania: 
08.07.2020
Dystrybutor: 
Universal Music Polska
Ocena: 
4
Average: 4 (1 vote)
Skład: 
Marcin Wasilewski -piano, Sławek Kurkiewicz - bass, Michał Miśkiewicz - drums, Joe Lovano - saxophones

Arctic Riff” to wspólny projekt  tria Marcina Wasilewskiego i  saksofonisty Joe Lovano. Zderzenie dwóch jazzowych kultur, tradycyji amerykańskiej i słowiańskiej. Kantylena typowa dla polskiego tria jest tu poganiana przez postbopowego wyjadacza. Wszystko zaś spięte przestrzenią typową dla ECM-u. Album zdecydowanie krystaliczny , ale wbrew arktycznym nawiązaniom: gościnny i ciepły.

Marcin Wasilewski Trio, czyli pianista Marcin Wasilewski, kontrabasista Sławomir Kurkiewicz i perkusista Michał Miśkiewicz to zespół – marka. Współpraca z Tomaszem Stańko, Manfredem Eicherem, nagrania dla ECM-u, pięć Fryderyków w kategorii Jazzowy Album Roku (jeden jako słynna sekcja kwartetu Tomasza Stańki), a przede wszystkim blisko trzydzieści lat grania w stałym składzie. Lista ich zasług jest niebagatelna. Styl klarowny i konsekwentny: romantyzujące, śpiewne melodie lidera, wyważona sekcja i intymna komunikacja pomiędzy trójką przyjaciół na scenie.  Wszystko w romantycznym, słowiańskim duchu. Do współpracy przy najnowszym albumie „Arctic Riff”  panowie zaprosili „wujka z Ameryki”, legendę jazzowej sceny –  Joe Lovano. Saksofonistę mocno zakorzenionego w amerykańskim w postbopowym graniu (wspomnijmy choćby współpracę z Billem Frisellem, czy Johnem Scofieldem), doświadczonego twórcę, silnie nawiązującego do jazzowej tradycji, ale też  niestroniącego od improwizacji i brzmieniowych eksperymentów.

Mieszanka temperamentów i pomysłów zebranych na „Arctic Riff” okazuje się strzałem w dziesiątkę. Płyta jest bardzo zróżnicowana. Mamy na niej dużo pięknych, skomponowanych ramowych utworów, jak choćby otwierające „Glimmer Of Hope”, czy „Fading Sorrow”. Ale nie tylko. To, co przykłuwa największą uwagę to rejestracje improwizacji. Bynajmniej niezachowawcze, fragmenty pokazują zupełnie inne oblicze znanego tria. Już w trzecim utworze „Cadenza”, będącym niejako improwizowaną konsekwencją promującego płytę „Vashker” (utwór Carli Bley) , Joe Lovano dobiera się do głęboko skrywanego, brudnawego stylu zespołu. To właśnie te momenty najbardziej przykłuwają uwagę. Podobnie jest z otwartą kompozycją „On the Other Side” – mocno improwizowana, oparta o luźną strukturę, pozbawiona głównych motywów, spójna jedynie pod względem nastroju udzielającej się muzykom ekscytacji. Kolejnym nieoczywistym utworem na albumie jest „Arco” – bardzo klimatyczny, nieco złowrogi klimat doskonale pokazuje możliwości brzmieniowe muzyków,  uzyskane nie tylko za pomocą grania na smyku.

Na albumie „Arctic Riff” wyraźnie widać symbiozę pomiędzy Joe Lovano, a triem Marcina Wasilewskiego. Saksofonista do ułożonego tria wprowadza pierwiastek szaleństwa. Trio z kolei potrafi stonować kipiące emocje i wydobyć interpretacyjną głębie i dwuznaczność. Europejskie, romantyczne podejście do prowadzenia pięknych melodii i rozciągniętej improwizacji doskonale koresponduje z amerykańskim duchem, wciąż żywej tradycji. Korzyść jest obopulna. W efekcie wszyscy są zadowoleni. Marcin, Joe... a nawet Manfred.

1.  Glimmer Of Hope, 2.  Vashkar (Carla Bley), 3.  Cadenza, 4.  Fading Sorrow, 5.  Arco, 6.  Stray Cat Walk, 7.  Lamour Fou, 8.  A Glimpse, 9.  Vashkar (var.) (Carla Bley), 10.  On The Other Side (Joe Lovano), 11.   Old Hat