ECM

Last Dance

Może lepiej by się stało gdyby ten materiał nie trafił do sprzedaży? Może takie spotkania powinny zostać zachowane w tajemnicy? Jaka wielka byłaby to radość gdyby za X-dziesiąt lat, podczas porządkowania archiwum Keitha Jarretta odnalazł się zapis jego przyjacielskich, muzycznych igraszek z Charliem Hadenem? I gdyby materiału tego słuchać można było wyłącznie w prywatnym studiu pianisty - Cavelight?

Tomasz Stańko w 77. rocznicę urodzin

Jeszcze rok temu składaliśmy mu najlepsze życzenia, choć, jak sam twierdził, urodzin nie obchodził. Niespołna trzy tygodnie później dowiedzieliśmy się, że nie będziemy mieli już więcej takiej okazji. Dziś Tomasz Stańko - człowiek, który dla wielu, był symbolem polskiego jazzu i jego najjaśniejszą gwiazdą, kończyłby 77. lat. 

Tomasz Stańko: różnorodność i tolerancja

Rozmowę z Tomaszem Stańką trudno jest zaplanować. Zaczynamy rozmawiać o Bielsku a już za chwile podróżujemy przez historię ewolucji gatunku ludzkiego. Z rozmowy o Nowym Jorku płynnie przechodzi do budowania koncepcji wspólnoty idealnej. Wątki przeplatają się ze sobą. Gdy udaje sie dotknąć pytaniem ważnego dla Pana Tomsza tematu, odpowiadając nasz trębacz zaciera ręce. Co i raz wstaje z fotela, chodzi po mieszkaniu, podchodzi do pianina, po czym znów za chwilę siada.

Paul Bley, Gary Peacock, Paul Motian - When Will The Blues Leave

Paul Bley powiedział kiedy, że jeśli muzyka jest rozmową to musi nieśc ze sobą pytania, ponieważ w rozmowie jest wiele pytań. Pytania prowadzą do odpowiedzi, które prowadzą do kolejnych pytań. To jest to co zapewnia muzyce ciągłość. Pytania i odpowiedzi.

W muzyce Paula Bleya, zapewne jedngo z największych pianistów jazzowych na śweicie, jest całe mnóstwo i każde nagranie ilustruje ten niezwykły mikrokosmos watpliwości i prób ich rozwiania. Szczególnie gdy pojawia się nagranie niepublikowane do tej pory.

Sun Of Goldfinger

Szczerze mówiąc (wolę przyznać się do tego na samym początku tekstu), nie jestem szczególnym zwolennikiem twórczości Davida Torna, mamy tu jednak do czynienia nie z jednym, a trzema wirtuozami, którzy od pierwszych dźwięków kreują bardzo intrygujące, spontaniczne muzyczne słuchowisko, z udziałem live electronic music.

Seria Touchstones na 50. rocznicę powstania wytwórni ECM

Od 1969 roku ECM Records jest znakiem najwyższej jakości produkcji muzycznej na świecie. Seria płytowa Touchstones celebruje 50.rocznicę powstania wytwórni ECM.

To seria wznowień najlepszych albumów, będących kamieniami milowymi jazzu i współczesnej muzyki improwizowanej. Część albumów od lat niedostępna na CD ukazuje się ponownie w nowej szacie graficznej i specjalnej cenie. Historyczne nagrania, nowe opakowanie, specjalna cena.

Andando el Tiempo

„Andando el Tiempo” to kolejne już spotkanie tria w składzie Carla Bley na fortepianie, Andy Sheppard na saksofonach i Steve Swallow na gitarze basowej. Muzycy mają na koncie album koncertowy „Songs With Legs” z 1994 roku, a także zrealizowaną w 2013 roku płytę „Trios”. Poza nimi pianistka miała okazję nie raz muzykować z tymi artystami osobno, najczęściej rzecz jasna ze Swallowem – prywatnie jej partnerem życiowym, z którym zrealizowała m.in. kilka albumów w duecie. „Andando el Tiempo” odznacza się od poprzednich realizacji w trio tym, że zawiera wyłącznie nowe kompozycje.

44 lat temu odbył się najsłynniejszy koncert jazzowy świata

1 400 widzów, 1 pianista, 0 nut. Rzadko kiedy bywa to przepis na udany koncert. Wyjątkiem jest ten, który 24 stycznia 1975 roku odbył się w gmachu opery w Kolonii. 29-letni amerykański pianista jazzowy Keith Jarrett wszedł na scenę, zasiadł do instrumentu i zaczął grać. Minutę po tym, jak zagrał pierwszy dźwięk, wszyscy na sali wiedzieli, że na scenie dzieje się magia; że właśnie ma miejsce coś bardzo szczególnego i znaczącego. Powiedzieć w kontekście tej płyty "znaczący" to nie powiedzieć prawie nic. To nagranie, zrealizowane za 500 funtów, sprzedało się w przeszło 3,5 milionach egzemplarzy. To najlepiej sprzedający się solowy album w historii jazzu i najlepiej sprzedający się album piano solo w historii muzyki. Przez cały, trwający ponad godzinę, koncert Jarrett improwizował. 

Keith Jarrett – włoska robota – A Multitude of Angels

Czekałem sobie cierpliwie, aż przyjdzie czas na najnowszą płytę Keitha Jarretta. Dawno już leży na biurku. Wcale nie na honorowym miejscu, ale jednak w widocznym, takim aby nie tracić jej pola widzenia. Żeby wzrok co i raz na nią padał i żeby przypominała o sobie dyskretnie. Zresztą wcale nie musiałaby o sobie przypominać. Z Jarretem nawiązałem bliskie relacje już dawno i kiedy tylko obiega świat informacja o nowej płycie uwaga sama kieruje się w jej stronę. Ale teraz to cały box.

Sokratis Sinopoulos – Metamodal

Pamiętacie Sokratisa Sinopoulosa? Tak tego dżentelmena grającego na pradawnym instrumencie lyra? Pewnie tak, a jakuz na pewno kojarzą go miłośnicy Charlesa Lloyda, z którym muzyk wystąpił na cudownym koncercie w Atenach, podczas którego Lloydowi towarzyszyła także legenda pieni greckiej Maria Farantouri. Z pewnością wpadł w oko i ucho wszystkim rozmiłowanym w talencie Eleni Karaindrou, z którą nagrał trzy albumy The Weeping Meadow, Elegy of the Uprooting, Medea.

Strony