Przeczytaj

  • Belonging

    Kiedy Branford Marsalis wydaje płytę świat jazzowy, może nie, że wstrzymuje oddech, choć zapewne jest pokaźne grono i takich, ale na pewno odkłąda codzienne zajęcia i przygląda się z zaciekawieniem.

  • Nie chcę przepychu, chcę muzyki – rozmowa z Branfordem Marsalisem

    Jeden z najsłynniejszych i największych dziś saksofonistów nowoczesnego jazzu ma dziś urodziny. To znakomita okazja przypomnieć wywiad, w którym nie pada ani jedno pytanie ani o jego wpsółpracę ze Stingiem, ani o jego autorskie płyty, ale za to kilka o jazz, pop, Adele, Jeffa Buckleya, sytuację czarnych Amerykanów, Eddiego Vadera czy porozumienie ACTA i boks.

  • Michel Doneda, Lê Quan Ninh & Núria Andorrà

    Legendy francuskiej muzyki improwizowanej Michel Doneda i Lê Quan Ninh, artyści pracujący razem już piątą dekadę, dotarli dwa lata temu do Barcelony i zagrali wspólny koncert z katalońską perkusjonalistką Núrią Andorrą, znaną nam z niejednej płyty wydanej … w naszym pięknym kraju. Dziś materiał z tego spotkania dociera do nas na poręcznym dysku krajowej FSR Records i definitywnie raduje nasze zmysły słuchu, a poniekąd wzroku.

  • Without A Net

    Wayne Shorter wydał po ośmioletniej przerwie nowy album. Właściwie dla przytłaczającej większości fanów jazzu taka informacja zupełnie wystarczy by zamiast dalej czytać dowolną recenzję, po prostu udać się do sklepu by na własnej skórze - bo muzykę kwartetu Shortera odbiera się nie tylko uszami - doświadczyć kolejnego fragmentu muzycznego kosmosu tego, jak powiedział o nim kiedyś John Pattitucci: najsympatyczniejszego geniusza jakiego kiedykolwiek poznasz.

  • Music From Two Continents, Live at Jazz Jamboree’84

    Pośmiertna epopeja Cecil Taylor – życie i twórczość trwa w najlepsze, zarówno w wydaniu międzynarodowym, jak i krajowym. W tym drugim, jak doskonale wiemy, prym wiedzie Fundacja Słuchaj, która dostarcza niepublikowane nagrania ikony freejazzowego fortepianu nad wyraz regularnie. Po duecie, kwintecie i małej orkiestrze, czas na kolejny rozbudowany ansambl, tym razem w edycji dalece ekscytującej.

  • For Mahalia With Love

    Lubię ten zespół, Red Lilly Quintet. Jak się dobrze zastanowię to jest to jeden z nielicznych bandów Jamesa Brandona Lewisa, który lubię po prostu, bez zastanawiania się dlaczego. Lubię jego brzmienie, to jak gra tam lider, jak brzmi Kirk Knuffke, lubię sekcję rytmiczną William Parker i Chad Taylor i podoba mi się udział Chrisa Hoffmana. Może nie tak bardzo jak jego udział w grupie Henry'ego Threadgilla, ale jednak.

  • MoonDial

    Pat Metheny wielkim artystą jest. Nie może być w tej kwestii sporu. Wydał ponad 50 albumów, za które zebrał trzydzieści dziewięć nominacji do nagród Grammy, dwadzieścia razy zwyciężał i co konieczne warte przypomnienia, zadziało się to w dwunastu różnych kategoriach. W zestawie dotychczas wydanych albumów znajdują się dwie  solowe, nagrane z wykorzystaniem gitary barytonowej „One Quiet Night” i „What’s It All About”. One także zdobyły Grammy.

  • Autorytet, autentyczność, autorstwo - rozmowa z Patem Metheny

    To już tradycja, że Pat Metheny, jeden z najważniejszych muzyków-improwizatorów na świecie, przy okazji premier kolejnych swoich płyt właśnie w Warszawie spotyka się z dziennikarzami. Jest zawodowcem w każdym calu - także w relacjach z mediami. Mimo tego, że na pytania zaproszonych redaktorów odpowiadał już od ponad 6 godzin, gdy przyszła kolej na mnie, powitał mnie serdecznym uśmiechem, jak gdyby właśnie pierwszy raz miał okazję podzielić się z kimś swoimi przemyśleniami.

  • Pat Metheny - Mam umysł 9-latka - rozmawia Kajetan Prochyra

    W poniedziałek 20 czerwca pojawiła się w polskich sklepach muzycznych najnowsza, solowa płyta Pata Metheny pt. "What's it all aobut". Dzień później muzyk przyjechał do Warszawy spotkać się z fanami a także porozmawiać z kilkoma dziennikarzami.

  • Strange Heavens

    Często mówi się, że ludzie wolą znane piekło od nieznanego nieba. Niezależnie od tego, czy patrzymy na długą perspektywę historii ludzkości, czy po prostu reagujemy na nieustanne cykle nagłówków wiadomości, kwestii politycznych lub debat w mediach społecznościowych, niewielu może zaprzeczyć prawdziwości tego powiedzenia.
  • Sphere

    Bobo Strenson - fortepian, Anders Jormin - kontrabas i Jon Felt - perkusja. Grają ze sobą od 2008 roku, a przynajmniej od tego roku mamy na to płytowe dowody. Od tego czasu czyli od płyty Cantando stworzyli zespół w jakiejś mierze idealny. Nie była to rzecz oczywista, ponieważ w tamtym czasie od dawna istniejace trio dokonało zmiany na stanowisku perkusisty. Wielkiego Jona Christensena zastąpił 29 letni wówczas Jon Falt. Takich drummerów nie jest łatwo zastępować.

  • This Is Not Speculation

    Brytyjskie legendy muzyki swobodnie improwizowanej, saksofonistę Johna Butchera i kontrabasistę John Edwardsa spotykamy w bawarskim Monachium. Jesienią, niespełna dwa lata temu, artyści zagrali tu koncert, który uformowany został w cztery opowieści (trzy długie i drobny encore) i pomieszczony na poręcznym dysku kompaktowym. Bez zbędnych introdukcji zasiadamy do odsłuchu, radzi, że takie smakowite nagrania upubliczniane są także przez krajowych edytorów (a spodziewać się możemy w tym roku tak zwanego ciągu dalszego).

    So, welcome!

  • Greg Osby - muzyka nie jest sportem indywidulanym

    Znamy go dobrze. Jest jednym z najznakomitszych amerykańskich saksofonistów, kompozytorem, gwiazdą światowej sceny jazzowej, od lat szef swojej własnej wytwórni Inner Circle Records, był kuratorem Sopot Jazz Festival i wziął udział w wybornej płycie Tyshawna Soreya ze standardami. Czas przypomnieć wywiad sprzed lat. 

    Jazzarium: Przyjechał pan do Polski jako kurator festiwalu Sopot Jazz 2016. Co postawił pan sobie za główny cel całego przedsięwzięcia?

  • Seven Lines

    Prawdę powiedziawszy nie bardzo potrafię na muzykę zawarta na „Seven Lines” patrzeć inaczej niż z perspektywy koncertu jaki powiększona do rozmiarów XL i jeszcze dodatkowo z gościnnym udziałem słynnego drummera Hamida Drake’a dała podczas Krakowskiej Jesieni Jazzowej wiele lat temu.

  • Frice

    W połowie września minęła trzydziesta rocznica śmierci Johna Stevensa, definitywnie pomnikowej postaci dla muzyki improwizowanej i free jazzu. A jaki związek ma genialny perkusista z albumem, który jest przedmiotem naszych recenzenckich dociekań? Okazuje, się, że bardzo duży.

Strony