Marcin Olak

Marcin Olak Poczytalny - Znalazłem alternatywę

To w zasadzie było do przewidzenia, ale i tak czuję się zawiedziony. Nie pamiętam początków internetu, ale pamietam moment, kiedy dostęp do sieci zaczynał być możliwy, później stawał się powszechny. To było coś niesamowitego – pojawiła się przestrzeń nieograniczonej niczym wolności, jakby utopia, którą wreszcie udało się zrealizować. Nieograniczony dostęp do wiedzy, możliwości komunikacji i przedstawiania własnych poglądów, totalna wolność słowa… No tak, trochę to miejscami popadało w anarchię, ale większość zasobów była OK.

Spontaneus Chamber Music & Anna Gadt

Klub Dzik, Warszawa
24.05.2018

Marcin Olak Poczytalny - Seymour czyta konstytucję

Na wszelki wypadek, gdyby – co w sumie niewykluczone – umknęło to Państwa uwadze, chciałbym zauważyć, że Seymour czyta konstytucję. No cóż, może nie w takim dosłownym sensie, bo Philip Seymour Hoffman, amerykański aktor i reżyser filmowy, laureat Oscara i kilku innych nagród, zmarł w 2014 r. A zatem czytać już nie może. Ale właśnie tak przyśnił się pewnemu pianiście – stał w drzwiach i czytał konstytucję, czysty surrealizm.

Odbieram napięcia barwowe - wywiad z Patrykiem Zakrockim

Gdy kilka lat temu przeprowadzałem z Tobą wywiad, powiedziałeś, że jesteś przygotowany do tego, żeby być nieprzygotowanym. Jak obecnie zapatrujesz się na to stwierdzenie?

Patryk Zakrocki: Myślę, że wciąż nad tym pracuję, żeby być odpowiednio nieprzygotowanym. Wiadomo, gromadzi się materiał, doświadczenie i wiedza. Chodzi o to, żeby to wszystko nie przytłumiło takiego pierwotnego entuzjazmu.

Z planktonem nie ma żartów

W jednym z ostatnio publikowanych felietonie Marcin Olak narzekał, że nie ma tyle ile by chciał czasu na słuchanie ciekawej muzyki, która wpada mu ostatnio w ręce. Tęskni za tym, żeby poświęcić albumowi na przykład miesiąc. Nie wyjmować go z odtwarzacza i delektować się dźwiękami. Zapoznawać się z koncepcją twórczą, dać czas sobie i muzyce. I to jest w istocie dramat, bo może okazać się, że w takim biegu nazbyt spiesznym, coś umknie, coś pozostanie ukryte i ujmie tym samym radości obcowania z muzyką.

Marcin Olak Poczytalny - Bez kwitnie

W kwietniu wydarzyło się tak dużo, że w zasadzie wypadało by to odnotować. Państwo wybaczą, ale pomimo to ja nie odnotuję. Odnotowali już inni, wnikliwie i skrupulatnie. Mnie też korciło, żeby odnotować – ale nie mogę, po prostu nie mogę. Nie mam szans. A to dlatego, że w ogrodzie znów mi kwitnie. Tym razem bez.

Marcin Olak Poczytalny - A dlaczego?

Ostatnio trafiło do mnie kilka naprawdę dobrych płyt, i muszę przyznać, że mam z tym kłopot. Otóż po prostu brakuje mi czasu na słuchanie muzyki. Jestem w stanie w spokoju posłuchać w ciągu tygodnia kilku płyt od początku do końca, ale w wypadku tej muzyki to po prostu nie wystarcza. Artyści zagrali zbyt złożone rzeczy, żebym był w stanie usłyszeć je wszystkie za pierwszym razem – nie mam szans. Chciałbym każdy album potrzymać tak przynajmniej z miesiąc w odtwarzaczu, dać sobie i muzyce czas… tyle, że tego czasu mi brakuje.

Spontaneous Chamber Music w klubie SPATiF

Istotą tego projektu jest improwizacja. Otwarta, niczym nieskrępowana. Mowa o Spontaneous Chamber Music. Duet wystąpi 14 kwietnia w warszawskim klubie SPATiF.

Patryk Zakrocki, grający na altówce, mbirze elektrycznej i oscylatorach, oraz Marcin Olak, gitarzysta. Na debiutanckim albumie Spontanous do zespołu dołączył Mikołaj Miki Wielecki, znakomity perkusjonista i improwizator. Na drugim albumie zagrał Agusti Fernandez, kataloński pianista, jeden z najważniejszych twórców nurtu free impro.

Marcin Olak Poczytalny - Wszystkiego najlepszego!

Dziś jest niedziela wielkanocna. To dla mnie wyjątkowy moment, dlatego postanowiłem nie pisać dziś o muzyce, lecz po prostu złożyć Państwu życzenia… I tu muszę się do czegoś przyznać: ze składaniem życzeń od zawsze mam kłopot. Te najbardziej ograne zwroty mnie rażą – choć oczywiście życzę wszystkim zainteresowanym zdrowia, pomyślności, a nawet wesołego alleluja, jakkolwiek chcieliby Państwo to interpretować. Dla mnie to jest tak ogólne, że aż przestaje nieść jakiekolwiek znaczenie, a przecież życzenia powinny coś znaczyć.

Marcin Olak / Patryk Zakrocki / Agusti Fernandez - Spontaneus Chamber Music vol. 2

Some would say that this meeting was unavoidable. Marcin Olak and Patryk Zakrocki met for the first time during the Ad Libitum Festival ensemble which was created and led by Agusti Fernandez, then a resident artist of the festival. The meeting turned out to be so fruitful for these two artists that, after the festival, they decided to keep playing together.

Strony