Marcin Olak

Marcin Olak Poczytalny - Piosenka prawdę ci powie

Znów jestem w podróży. Jadę do Gdańska prowadzić warsztaty, jutro gram w Krakowie. Nie chciałem brać samochodu, wygodniej chyba będzie pojechać pociągiem, przynajmniej taką mam nadzieję. Podążając za to nadzieją wylądowałem na dworcu; jest zdecydowanie za wcześnie i zdecydowanie za zimno. Znajduję jakiś czynny bar i kupuję kawę, rzeczywistość staje się nieco bardziej znośna. Zaczynam obserwować dworcową rzeczywistość - rzadko jeżdżę pociągami, więc wiele rzeczy mnie ciekawi. Na przykład nie rozumiem dlaczego cały czas ktoś musi coś mówić przez dworcowe głośniki.

Marcin Olak Poczytalny - Poczytalny

Wakacje to świetny moment, żeby zrobić coś, na co normalnie brakuje czasu. Ja na przykład próbuję odpoczywać – a to wcale nie jest takie proste jak mogło by się wydawać. Normalnie – czyli poza wakacjami – zawsze jest coś do zrobienia. Wtedy staram się wykorzystywać chwile, w których mogę złapać choć chwilę relaksu. A to posłucham nowej płyty w samochodzie, to obejrzę jakiś film w hotelu. Czasem nawet znajduję chwilę na jakąś książkę – choć niestety nie mam tyle czasu na czytanie ile bym chciał.

Marcin Olak Poczytalny - Na krawędzi

Jadę na koncert. Oczywiście słucham muzyki, to jeden z nielicznych momentów spokoju, kiedy mogę wsłuchać się w dźwięki. Art Ensemble Of Chicago, „We Are On The Edge”.

Marcin Olak Poczytalny - Odkrywanie Bacha

Czy słuchali już Państwo Preludiów i Fug Bacha w wykonaniu Keitha Jarreta? Niedawno ukazało się nagranie koncertowe tego materiału – wersje studyjne, zarejestrowane miesiąc wcześniej, znamy już od dawna, nagrania pochodzą z 1987 r. Studyjne z lutego, a koncertowe, właśnie wydane, z początku marca. Nie mamy zatem do czynienia z dziełem zupełnie nowym, to raczej sytuacja podwójnie historyczna. Raz, że Bach, a dwa, że Jarret przecież zagrał to w ubiegłym stuleciu. W zasadzie wiadomo, czego można się po tym materiale spodziewać – ale i tak chętnie sięgnąłem po ten album.

Marcin Olak Poczytalny - Duch w maszynie

Czy Państwo już słyszeli? Dan Tepfer (pianista, wart zauważenia) nagrał płytę w duecie z algorytmem. Co więcej, pianista i jego algorytm grywają koncerty. Oczywiście ten algorytm funkcjonuje na jakiejś platformie, ale przecież nie to jest najważniejsze. Firma, której sprzęt to wszystko umożliwił, ma się czym chwalić i na pewno chwalić się będzie – ale od technikaliów ciekawsza dla mnie jest muzyka.

Marcin Olak Poczytalny - Poszukajmy Gabriela

Dwa tygodnie temu na jednym z portali społecznościowym trafiłem na wpis rozgoryczonego artysty, który to artysta został był przez innego twórcę odsądzony od jazzowości. Sytuacja kuriozalna: obaj panowie są poważanymi muzykami, z całkiem poważnym dorobkiem. A tu nagle jeden z nich w jakimś wywiadzie mówi o drugim, że nie nazbyt jazzowy. Że może nawet improwizuje, ale to nie jest prawdziwy jazz. Co dziwniejsze - odsądzony od czci i jazu reaguje. Oburza się, smuci, domaga się sprostowania.

Marcin Olak Poczytalny - Wybór

To w zasadzie nie powinno budzić watpliwości. W tym miesiącu ukazała się nowa płyta Brada Mehldaua, a to oznacza, że należy pisać właśnie o niej. Album zresztą jest wybitny i pisać o nim warto – pewnie jeszcze się z nim zmierzę – ale nie tym razem. Dziś wybieram inną muzykę.

Marcin Olak Poczytalny - Banan

Przeczytałem właśnie, że dyrekcja Muzeum Narodowego usunęła z prezentowanej wystawy prace dwóch artystek, Natalii LL i Katarzyny Kozyry. Chodziło ponoć o kwestie ideowe – zdaniem dyrektora muzeum w tej placówce „pewna tematyka z zakresu gender nie powinna być explicite pokazywana”... Na decyzji zaważyły też ponoć listy oburzonych rodziców, których dzieci mocno przeżyły konfrontację z usuniętymi instalacjami.

Marcin Olak Poczytalny - Jaka piękna rozmowa!

Lubię myśleć o jazzie nie jak o gatunku muzycznym, lecz jak o języku. Metoda improwizacji w jazzie jest przecież tak precyzyjnie opisana, że muzycy, którzy nigdy ze sobą nie grali, mogą bez trudu porozumieć się w obrębie wykonywanego utworu bez naruszania raz przyjętej konwencji. Mamy uzgodnione słownictwo – akordy, skale, pasaże – składnię i reguły budowania improwizacji. Mamy nawet swoją literaturę, kanoniczne płyty znane i szanowane przez miłośników jazzu na całym świecie.

Marcin Olak Poczytalny - Północ

Za chwilę północ, właśnie dotarłem do hotelu. To jeden z tych zbudowano w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia – jest ogromny i brzydki jak noc. Wtedy być może tak wyobrażano sobie luksus, ale teraz to po prostu pretensjonalne, paskudne gmaszysko, w którym jakoś muszę doczekać do jutrzejszego koncertu. Za dnia takie hotele wyglądają trochę lepiej, ale w nocy mam wrażenie, że z kątów wypełza duch minionej epoki.

Strony