jazzarium

Jesup Wagon i Red Lily Quintet Jamesa Brandona Lewisa

Czas uderzyć się w pierś i sypać głowę popiołem. Niedbalstwo, lenistwo i cholera jeszcze wie, co sprawiło, że dopiero teraz o tej płycie piszę. Niewiele mam na swoje usprawiedliwienie. Właściwie nic. Jedyne co w takiej sytuacji można zrobic i ma jakis sens po połozyć uszy po sobie i nadrobić zaległość.

Luis Vicente – Słuchanie i skupienie

Za kilka dni ukaże się płyta nowego trio z Twoim udziałem, nakładem polskiego wydawnictwa. Między innymi z tej okazji wybierasz się do Polski na kilka koncertów. Jest zatem wiele powodów byśmy dziś porozmawiali na łamach polskiego portalu. Zacznijmy może od płyty i partnerów, z jakimi ją nagrałeś. Przybliż ich proszę, także pomysł na improwizujące trio właśnie w takim składzie personalnym i instrumentalnym, a także opowiedz o samym nagraniu, które miało miejsce w okolicznościach koncertowych.

Hamid Drake – eksploracje wielkiego drummera.

Perkusista, który stanowi nie tylko trzon sekcji rytmicznej, ale przyciąga uwagę jako doskonały instrumentalista – solo to rzadkość. W latach 90. okrzyknięty najlepszym improwizującym perkusistą na świecie. Hamid Drake, bo o nim mowa to artysta szczególny. Przez wielu uznawany za jednego z największych drummerów swoich czasów, intensywnie koncertuje i nagrywa z nie tylko z takimi weteranami z freejazzowego świata jak Peter Brotzmann, William Parker, Matthew Shipp, Michael Zerang, czy Ned Rothenberg. 

Alive In The East?

Saksofonista Binker Golding oraz perkusista Moses Boyd praktycznie od samego debiutu, czyli albumu “Dem Ones” są na ustach dziennikarzy i słuchaczy, którzy zachwycają się przy tej okazji nową brytyjską sceną jazzową. Oczywiście ten powiew świeżości jest odczuwalny i zatacza coraz szersze kręgi, ale do sensacyjnych doniesień warto jednak podejść z pewną rezerwą. Większe poruszenie w brytyjskim światku jazzowym w dużej mierze wynika z tego, że artyści w rodzaju Binker and Moses nie tylko na jazzie opierają swoje pomysły.

Steve Coleman - człowiek, który zmienił jazz!

Coleman pochodzi z Chicago, a to nie byle jakie miejsce, więc od razu jest bardzo na serio. Urodzony w 1956 roku, Coleman – saksofonista, kompozytor i jeden z założycieli ruchu M-Base, dojrzewał otoczony słodkimi dźwiękami muzyki Charliego Parkera, Sonny'ego Rollinsa czy Johna Coltrane'a, których jego ojciec był nie tyle fanem, co wyznawcą. Chicago było dla niego bardzo łaskawe, jak sam wspomina „muzyka była w tamtym czasie wszędzie wokół. Miasto żyło w zgodzie z muzyką w sposób zupełnie naturalny.” Wystarczyło się po prostu włączyć do zabawy.

Człowiek, który jako artysta osiągnął prawie wszystko - George Lewis

W wieku 19 lat ludzie wkraczają w dorosłe życie. Decyzje przez nich podejmowane mają nieodwracalny wpływ na ich dalsze losy. Pewne furtki na zawsze się zamykają, po to by inne mogły zostać na oścież otwarte. George Lewis w wieku 19 lat wstąpił do AACM – Association for the Advancement of Creative Musicians- stowarzyszenia promującego młodych afroamerykańskich muzyków trudzących się jazzem progresywnym.

"Trane jest ojcem, Pharoah synem, a ja jestem duchem świętym" - w 86 urodziny Alberta Aylera wspomina Piotr Jagielski

„Wiesz kim jestem? Słyszałeś już o mnie?” – padło pytanie a oczy Cecila Taylora robiły się coraz większe i bardziej zdziwione. Kim był ten młody intruz, który tak domagał się rozpoznania w oczach pianisty? Taylor już zbierał się by wyrzucić z siebie serię obelg, gdy butnego młodego człowieka zaczął odciągać na bok jego brat, Donald. Przepraszał pana Taylora za chamskie zachowanie brata, do którego syczał: „człowieku, nie podchodzisz w ten sposób do kogoś takiego jak pan Taylor i nie zadajesz mu takich pytań! Nigdy!” Dumnym intruzem był młody saksofonista, Albert Ayler.

Lato, Trójmiasto, Gdańsk, Klub Żak czyli 25 edycja Festiwalu Jazz Jantar zaczyna się jutro!

Po raz 25-ty Klub Żak zaprasza na Festiwal Jazz Jantar, na którym w ciągu ostatnich lat wystąpili m.in.: Ambrose Akinmusire, Brad Mehldau, Branford Marsalis, Cecile McLorin Salvant, Christian Scott, Craig Taborn, Dave Holland, Erik Truffaz, Esbjorn Svensson, Gary Peacock, Jack DeJohnette, Jamie Branch, James Brandon Lewis, Joe Lovano,  John McLaughlin, Joshua Redman, Mary Halvorson, Nils Petter Molvaer, Ravi Coltrane, Robert Glasper, Ron Carter, Shabaka Hutchings czy Vijay Iyer.

Tomasz Stańko w 80 rocznicę urodzin

Jeszcze dwa lata temu składaliśmy mu najlepsze życzenia, choć, jak sam twierdził, urodzin nie obchodził. Niespołna trzy tygodnie później dowiedzieliśmy się, że nie będziemy mieli już więcej takiej okazji. Dziś Tomasz Stańko - człowiek, który dla wielu, był symbolem polskiego jazzu i jego najjaśniejszą gwiazdą, kończyłby 80 lat. 

Jacob’s Ladder

Gdy kilka dobrych lat temu zaczynałem swoją przygodę z muzyka jazzową. jednym z pierwszych artystów, przy których twórczości zatrzymałem się na dłużej był Brad Mehldau. Seria albumów ukazujących się pod szyldem „The Art of The Trio” zafascynowała mnie na tyle mocno, że słuchałem ich naprzemiennie - aż do całkowitego przesytu. Skutek był taki, że na długi czas odstawiłem wydawnictwa amerykańskiego pianisty na bok, sięgając po nie zaledwie okazjonalnie.

Strony