jazzarium

Jazz jest tym lepszy, im lepsza jest komunikacja w zespole - wywiad z Pawłem Mańką

Z gitarzystą Pawłem Mańką, który jest laureatem prestiżowych konkursów (Jazz Juniors, Jazz nad Odrą, Jazzowy Debiut Fonograficzny 2021), rozmawiam o jego albumie zatytułowanym "Kubizm". Oprócz tego w wywiadzie poruszamy także inne tematy, m.in. związane z premierowym koncertem Semiotic Quintet na Warsaw Summer Jazz Days.

Jakie to uczucie grać premierowy koncert na Warsaw Summer Jazz Days jako debiutant?

Kubizm

Gitarzysta Paweł Mańka po licznych nagrodach i wyróżnieniach, które otrzymał w zeszłym roku (Jazz Juniors, Jazz nad Odrą), kuje żelazo póki gorące i wraz ze swoim zespołem właśnie wydał debiutancki album zatytułowany “Kubizm”. Premiera odbyła się w lipcu i miała miejsce na Warsaw Summer Jazz Days. Wrażenie powinno robić to, że Paweł Mańka wystąpił w klubie Stodoła w ramach finału 30. edycji festiwalu na tej samej scenie, na której tego samego wieczoru pojawiła się plejada jazzowych muzyków, o których powiedzieć, że są uznani, to tak jakby nic nie powiedzieć.

Marion Brown - wszechstronny alcista

Zapewne doskonale pamiętają i znają państwo płytę “Ascension” nagraną w 1965 roku przez Johna Coltrane’a. To był nie tylko kolejny wielki przełom w twórczości amerykańskiego saksofonisty, ale i wyborna odpowiedź na “Free Jazz: A Collective Improvisation” podwójnego kwartetu Ornette Colemana. I być może nawet lepsza od pierwowzoru, choć zdania w tym przypadku na pewno są i będą podzielone. Trudno mi sobie jednak wyobrazić, by jakiekolwiek wątpliwości budziła klasa muzyków towarzyszących na płycie Coltrane’owi. Część z nich była zresztą już dobrze znana słuchaczom muzyki jazzowej.

Elvin Jones - bębniarz, który nie dał stłamsić się Coltrane'owi!

Gdyby żył właśnie dziś, 9 września, skończyłby 92 lata. Kim był, bez wątpienia wiadomo - wIelkim drummerem, któy na rok przed śmiercią zaostał laureatem najwazniejszej amerykańskiej nagrody za zasługi dla jazzzu NEA Jazz Masters. Elvina Jonesa wspomina Piotr Jagielski.

Dzień, w którym powstał saksofonowy kolos! - 65 lat temu nagrana została jedna z najważniejszych jazzowych płyt wszechczasów - "Saxophone Colossus" Sonny'ego Rollinsa

W latach 50. Sonny Rollins szalał; nagrywał arcydzieło za arcydziełem - albumy takie jak "Tenor Madness", "Freedom Suite", czy "The Sound of Sonny" to dziś niekwestionowane klasyki. Jednak z tego krajobrazu genialności i obłąkańczego tempa pracy, jeden album wydaje się większy niż wszystkie inne. Rollins nagrał "Saxophone Colossus" w 1956 roku dla wytwórni Prestige. Saksofoniście towarzyszą na nim pianista Tommy Flanagan, perkusista Max Roach i kontrabasista Doug Watkins.

Dominik Bukowski: warto zastanowić się, w którym momencie jest nasza muzyka

„Delta Scuti” to najnowszy album Dominika Bukowskiego i Dominika Kisiela. Nagrany zaledwie w kilka godzin zapis otwartej formy pomiędzy dwójką muzyków. Dominik Bukowski opowiedział mi  nie tylko o astronomicznych inspiracjach, ale też o procesie twórczym w czasie pandemii, wydawaniu albumu we własnej wytwórni i możliwościach brzmieniowych swojego instrumentu.

Don't Stop Sonny!

Sonny Rollins świętuje dziś 91 urodziny. W niewydawanym już magazynie "Jazz & Classics" na okazję koncertu poprosiłem pana Andrzeja Tersę, którego uważam za jednego z najświetniejszych znawców twóczości Rollinsa, a także wyśmienitego biografa tego twórcy i autora jego dyskografii, o napisanie artyułu na temat wybitnego saksofonisty. Teraz na stronach www.jazzarium.pl artykuł ten w penej, nieograniczonej ramami drukarskimi formie pragę przypomnieć. (Maciej Karłowski)

Delta Scuti

Delta Scuti – nowe wydanie Dominika Bukowskiego, nagrane w duecie razem z Dominikiem Kisielem, to niezależna muzyka wydana przez niezależną wytwórnię Go North Records. Jest zapisem improwizowanej sesji dwóch muzyków; ich intymnej (jak przystało na duet) rozmowy na temat zjawisk kosmicznych. Tajemnice astronomii przełożone są na feerie współbrzmień pomiędzy wibrafonistą i pianistą. W ten koncepcyjny sposób zbudowana została imponująca przestrzeń dźwiękowa, a wszystko to, w oparciu o improwizację.

Nosferatu

Telefon od Grzegorza Jarzyny musiał sprawić mu wiele radości. Choć niewiele wiemy na temat teatralnych preferencji jednej z największych osobowości muzycznych naszych czasów, bez wątpienia dźwiękowa ilustracja opowieści o Nosferatu musiała w głowie Johna Zorna dojrzewać już od dawna.

W świecie Johna Zorna nie ma podziału na muzykę i całą resztę

Trudno jest nawet zredagować encyklopedyczną notkę pod hasło „ZORN John” – mieści się tu po prostu zbyt wiele. Muzyk jazzowy, awangardowy, saksofonista, multiinstrumentalista, lider (np. Masada, Naked City, The Dreamers), założyciel wytwórni Tzadik, twórca muzyki filmowej, producent, kompozytor, aranżer, wreszcie człowiek znany jako Dekoboko Hajime, nagrywający masę muzyki w Japonii…sporo się nazbierało.

Strony