jazzarium

Keith Jarrett@76

Keith Jarrett to jeden z tych twórców, którego rozpoznaje niemal każdy przyznający się do zainteresowań jazzowych meloman i niemal każdy posiadacz bodaj najskromniejszej płytoteki obejmującej jazz. To zupełnie niezwykłe, ale spośród grona muzyków, którzy wyszli ze stajni Milesa Davisa, to właśnie jemu przypadła największa sława i to on uznawany jest za prawdziwą megagwiazdę. Tym bardziej to niezwykłe, że w tym elitarnym gronie są takie osobistości jak Herbie Hancock, Wayne Shorter, Chick Corea, że wymienię tylko tych najbardziej utytułowanych. To jednak Jarrett i wszelkie zdarzenia z nim związane stają się jakby w naturalny sposób tematem salonowych rozmów, zaś wizja uczestnictwa w koncercie – przedmiotem pożądania i zazdrości. 

Mary Lou Williams - jedna z najważniejszych kobiet jazzu! w 111 urodziny wielką pianistkę wspomina Piotr Jagielski

Gdy Mary Lou Williams miała 15 lat spotkał ją niezwykły zaszczyt. Już w tak wczesnym wieku pianistka radziła sobie fenomenalnie. Grywała już z zespołem Washingtonians, samego Duke’a Ellingtona czy McKinney’s Cotton Pickers. Właśnie podczas występu z tym drugim zespołem, w klubie Harlem Rhythm Club, do sali zajrzał sam Louis Armstrong, który uwiedziony z miejsca grą nastoletniej dziewczyny, podszedł do niej po koncercie, uściskał i ucałował na szczęście. Taki był początek kariery Mary Lou Williamson, jednej z najważniejszych kobiet w historii jazzu. I, niezależnie od płci, jednej z najwybitniejszych osobistości zasiadających przy fortepianie. Z takim startem, Mary była wygrana na starcie.

Animal Crossing

Hero Trio saksofonisty Rudresha Mahanthappy było jedną z sensacji roku 2020. Ich pierwszy album zachwycił i obsypał się recenzenckimi gwiazdkami. Z początkiem tego roku Mahanthappa wraz z basistą Françoisem Moutinem i perkusistą Rudym Roystonem zaprezentował minialbum z czterema premierowymi nagraniami. Publikacja zatytułowana „Animal Crossing” ukazała się  wyłącznie w edycji cyfrowej.

Ron Carter - wzór elegancji i klasy!

Gdy Ron Carter rozpoczynał swoją – jak się miało okazać – błyskotliwą karierę muzyczną, nawet nie myślał o kontrabasie. Podobnie jak innego wielkiego basistę, Charlesa Mingusa, Rona pociągała wyłącznie wiolonczela. I podobnie jak Mingus, musiał stawić czoła kłopotom rasowym, toczącym amerykańskie życie społeczne i muzyczne. Nauczyciele niechęnie widzieli czarnego chłopca z wiolonczelą, wykonującego klasyczne dzieła 'białej' sztuki. Tak jak Mingus, Carter postanowił nie walczyć z oporem i po prostu zamienił delikatną wiolonczelę na kontrabas.

Marcin Olak Poczytalny: Przyzwyczajenie

Pogoda dopisała. Cieplutko, słoneczko przygrzewa. Nic, tylko robić grilla. Co prawda Ukraina ciągle walczy, ludzie giną i cierpią – ale ile można o tym słuchać? Przyzwyczajenie jest potężną siłą, przyzwyczaić się ponoć można do wszystkiego. Pogodzić z każdą stratą, przyjąć do wiadomości i zaakceptować każde okropieństwo… Psychologia zna pojęcie habituacji, to proces polegający na stopniowym zanikaniu reakcji na powtarzający się bodziec.

Ambrose Akinmusire - czarny hippies

Słuchając płyty „The Imagined Savior Is Far Easier To Paint” można poczuć się przez chwilę jak w latach 60tych. Oto jazz znowu jest przestrzenią, w której upust znajdują żywe emocje, wyrażane w najróżniejszych muzycznych językach. W studiu nagraniowym spotykają się muzycy, którzy na codzień tworzą ze sobą artystyczną wspólnotę - niezależnie od tego czy grają jazz, neo-folk, muzykę eksperymentalną czy soul. Tak jak przed pół wieku ich domem znów staje słynne Blue Note Records. Nawet staruszek Downbeat patrzy dziś na nas oczami młodego, zdolnego trębacza. Z drugiej strony, wsłuchując się w muzykę Ambrose’a Akinmusire, gdy przed oczami stają twarze przywoływanych w utworze „Rollcall For Those Absent”,czarnoskórych nastolatków, którzy, tak jak Treyvon Martin zostali zabici tylko dlatego, że mieli czarną skórę - a ich mordercy nie zostali ukarani - podróż w czasie przestaje być taka sielska.

On the tender spot of every calloused moment

Dwa tygodnie po tragicznych wydarzeniach w Minneaoplis, Ambrose Akinmusire zabiera głos. Stanowczy i bezkompromisowy wyraz sprzeciwu wobec białej supremacji. Akinmusire już dawno przestał być jednym z najlepszych trębaczy o jakim słyszał współczesny świat. Teraz, dodatkowo staje się głosem pokolenia, które walczy o równe prawa i godność człowieka. Jego najnowsza płyta „On the tender spot of every calloused moment” jest tego doskonałym świadectwem.

Uwodzić jak Duke! Dziś 123 urodziny Duke'a Ellingtona!

„Skąd bierzesz pomysły?” - spytał poważnym głosem poważny i przylizany prowadzący program telewizyjny, dziennikarz. „Pomysły? O, mam miliony snów...nic innego nie robię, tylko śnię” - odpowiedział zza klawiatury pianina Duke Ellington. „Widziałem też, że grasz na pianinie” - nie dawał za wygraną dziennikarz. Odpowiedź Duke'a nie była tą odpowiedzią, na którą czekał i którą chciałby przekazać swoim widzom. Odpowiedź nie była wyczerpująca. Konkrety, konkrety! „Gra na pianinie? Nie, nie, nie...to nie jest gra na pianinie, to śnienie...”

Lucas Niggli – “Nie chcę być wciśnięty w kąt”

Lucas Niggli to szwajcarski perkusista, świetny improwizator a przede wszystkim bardzo uprzejmy i otwarty człowiek. Znalazł trochę czasu, by opowiedzieć mi o swoich kameruńskich korzeniach, podejściu do improwizacji i sposobach na wydobywanie melodii z perkusji.

Ostatnio, razem z Charlotte Hug wydałeś album “Figuratio”. Jak zaczęła się Wasza współpraca?

Komeda pod powieką

Trzeba nam nowego patrona! Krzysztofa Komedy! - zawołała na naszych łamach przed laty Marta Jundziłł. Od tamtego czasu mam nawracajacy sen. Zamykam oczy i widze Go. Komedę! Takiego oficjalnego, wskazanego przez parlament, utwardzonego majestatem państwa i wolą narodu, obwieszczonego głosem suwerena i na końcu dobitego laską marszałkowską. Co za widok!

Strony