Recenzje

  • Alive In The House Of Saints

    Jakże mało jest dostępnych płyt tej artystki. I jaka wielka to szkoda... W zasadzie do niedawna były jedynie trzy płyty wydane przez Arabesque i jedna (M.O.B. Trio, na której Melford jest współautorką) przez Omnitone. Wydawnictwo... "Alive In The House Of Saints" niby znane, a jednak. Jest bowiem płytą, która już niegdyś się ukazała. 

  • Soul Search

    Przyznam, że do płyty tej podchodziłem jak pies do jeża. Duet. Gitara i skrzypce. Brak sekcji. W dodatku wówczas (czyli w chwili wydania tej płyty) znane mi nagrania kwartetu Morrisa prowadziły mnie do poglądu, że Morris jest najsłabszym ogniwem tego zespołu. Wniosek był zatem jeden - nie dla mnie nagrania tego duetu. Jakże się myliłem!

  • Focus

    Związawszy się z firmą Savant Arthur Blythe – uznawany za jednego z najważniejszych współczesnych saksofonistów altowych znów stał się twórcą obecnym w światowej fonografii. Panuje jednak też i powszechnie przekonanie, że dzisiejsza forma Blythe’a jako lidera własnych formacji to tylko cień tego, czego można było oczekiwać w latach największej jego świetności, kiedy nagrywał „Lenox Avenue Breakdown” czy „Illusions”.

  • Invisible Nature

    Jedynie dwaj instrumentaliści. Lista instrumentów jest większa, jednak można powiedzieć, że płyta zrealizowana jest jedynie przy użyciu saksofonów (sopranowego i barytonu) względnie klarnetu basowego i wszelkiej maści instrumentów perkusyjnych. Dwaj muzycy to już zespół. I można to zdanie traktować z przymrużeniem oka. Można też jak najbardziej serio. Tym razem, jak się spodziewam, oczy zostaną szeroko otwarte. Z podziwu. Jeszcze szerzej winny zostać otwarte uszy.

  • Passage To Hades

    Gdyby ktoś wiedziony nazwiskiem Evana Parkera zabrał się za słuchanie tej płyty oczekując free improvu, free jazzu, czy czego tam jeszcze free, myślę, że nieźle by się... no właśnie - zawiódł? Chyba nie. 

  • Quickening

    Ilekroć przychodzi mi zapoznać się z nową płytą tria jazzowego, tego najbardziej powszechnego, z fortepianem, tylekroć zastanawiam się, po co artysta nagrał, czy zagrał ten materiał. Przecież w minionych latach i obecnie w tej kategorii powiedziane zostało chyba niemal wszystko. Jednak muzyka na fortepian, bas i perkusja musi stanowić dla muzyków nie lada wyzwanie, skoro tak często i tak chętnie grywają w takim składzie.

  • It’s me

    Jaka jest Abbey Lincoln każdy wie, a jak nie wie to powinien sobie kupić jej płytę ponieważ zatytułowana jest ona It’s Me.

  • Strange Liberation

    Z omawianej płyty Dave’a Douglasa możemy się całkiem sporo dowiedzieć. 

  • Astereotypical

    Na fali fascynacji muzyków związanych z nowojorską sceną downtown muzyką bałkańską, arabską i  klezmerską powstał projekt Pachora. Obecny album przynosi czwartą już jego odsłonę. Krążek zawiera dwanaście piosenek o lekko orientalnym brzmieniu powodowanym tak przez dobór instrumentarium, jak i prowadzenie melodii bliskich melodyce wschodniej.

  • Universal Syncopations

    Jan Garbarek – saksofon sopranowy i tenorowy, Chick Crea – fortepian, John McLAughin – gitara i Jack DeJohnette. Prawdziwy all stars project, ale ostatecznie jaki miałby, być skoro wraz z nim wraca po wieloletniej przerwie wybitny kontrabasista czeskiego pochodzenia Miroslav Vitous.

  • All We Are Saying

    Czy da się jeszcze powiedzieć na temat The Beatles coś ciekawego? Mnóstwo osób próbowało, ze skutkiem raz lepszym raz gorszym (do ciekawszych zaliczam m.in. wykonania „Happiness Is a Warm Gun” Marca Ribota, czy większość soundtracku do filmu „I Am Sam”).

  • Second Communion

    To jest najlepsza płyta roku 2001. Tom Varner jest obecny na scenie jazzowej już ponad trzydzieści lat. Jak do tej pory żył w cieniu "wielkich sław", nagrywając swe płyty dla mniejszych wytwórni (Soul Note, New World, Omnitone). Nigdy też nie zdobył należnego mu uznania publiczności. Nie jest też obecny w zestawieniach krytyków. Czy to instrument, na którym gra skazał go na tę banicję? 

  • Up Front

    Płyta Up Front gitarzysty i wokalisty Paula Browna reprezentuje podobną estetykę do tej z wydanej w tym samym czasie płyty George’a Bensona.

  • Try Livin' It

    Bez dwóch zdań to przykład płyty powstałej bez żadnego powodu, nie różniącej się od poprzedniczek, także zresztą wydanych dla ESC. 

  • Elevated

    Recenzowana płyta Michaela Blake'a ma ładną okładkę. Wiem, to rzecz gustu. Mnie się podoba. Została wydana dla Knitting Factory – po raz pierwszy, bowiem poprzednie wydawała niemiecka Intuition. Płyta Blake'a nagrana jest jedynie w kwartecie - to również nowość, bowiem poprzednie realizacje zaaranżowane były na znacznie większe składy. Być może było to uwielbienie większych zespołów wyniesione jeszcze z czasów Lounge Lizards. 

Strony