Artykuły

  • Ladies First!

    Historia jazzu to w znacznej mierze historia napisana przez mężczyzn. Oni zmieniali style, oni odkrywali nowe brzmienia, poszerzali zakres możliwości instrumentów, dokonywali estetycznych rewolucji.

  • Paul Lytton - sztuka wyzbycia się ego

    Paul Lytton urodził się w Londynie 8 marca 1947 roku. Perkusista, znany również ze eksperymentów z elektroniką, konstruktor instrumentów. Karierę drummerską rozpoczyna od … gry w tanecznych big bandach w latach 60tych. W tamtych latach również chętnie słucha Elvina Jonesa czy Tony’ego Williamsa, ale muzyką free zaczyna się zajmować w wyniku spotkania z Tonym Oxleyem – facetem, który z jednej strony miał stały angaż Ronnie Scott’s – najpopularniejszym brytyjskim klubie jazzowym, z drugiej grał np. z Derekiem Bailey’em.

  • Peter Brötzmann - muzyka która miażdży

    Peter Brötzmann jest artystą. Kartezjańskim umysłem, nie ograniczającym się zaledwie do produkcji muzyki.

  • Marcin Olak Poczytalny: Bez kolorów

    Słońce, wiosna w powietrzu. Jestem w podróży, Warszawa – Poznań. Nie, oczywiście nie na koncert, ale to zawsze jakaś przejażdżka. Mogę oderwać się od wydeptywanych codziennie ścieżek; to ważne, to potrzebne. I sam nie wiem, co mnie podkusiło, żeby sięgnąć po tę płytę, przecież wiedziałem, czego się spodziewać… Tak, akurat. Dziwię się, jakbym w ogóle brał pod uwagę inne opcje. Chciałem usłyszeć te dźwięki. I to zaraz, już.

  • Charles Gayle - Bezdomna muzyka w przebraniu klauna

    Awangardowy jazz nie jest muzyką, która z łatwością wdzierałaby się pod wszystkie strzechy. To w znacznej mierze gatunek pogranicza - balansuje pomiędzy sztuką, muzyką współczesną a rozrywką, łączy częstokroć estetyki bardzo odległe, dla których wspólnym mianownikiem jest „jedynie” sceniczne tu i teraz. Ujarzmianie chaosu  jawi sie w tak postawionej systematyce jako praktyka zarówno twórców, odbiorców, jak i krytyków. W przypadku tych ostatnich częstym mącicielem jest kategoryzacja, która niekiedy sprzyja marginalizowaniu zjawisk nietypowych, dziwnych, ekstremalnych.

  • Trevor Watts – Był lotnikiem, został jazzmanem

    Trevor Watts, brytyjski saksofonista i kompozytor nie daje o sobie zapomnieć polskiej publiczności. W 2011 roku szczęście dopisało dwukrotnie, podczas Krakowskiej Jesieni Jazzowej oraz w Bydgoszczy, gdzie saksofonista wystąpił w ramach siódmej edycji festiwalu klubu Mózg.

  • Trevor Watts - człowiek władający większością muzycznych języków

    Trevor Watts pojawił się na brytyjskiej scenie jazzowej w połowie lat 60. Z przytupem, ponieważ od razu wszedł w skład jednej z najważniejszych formacji w Wielkiej Brytanii. Gdy wszyscy ekscytowali się "Brytyjską inwazją", Beatlesami, Stonesami, Kinksami i The Who, Watts i jego Spontaneous Music Enseble krzewiło na wyspach tradycję muzyki improwizowanej. I czynili tak przez 30 lat, do rozpadu grupy. Saksofonista Trevor Watts, który założył SME wraz z perkusistą Johnem Stevensem, stał się kluczową postacią dla brytyjskiego jazzu.

  • A World View by Trevor Watts

    Zawsze rozumiałem słowo Moiré w prosty sposób. Oznaczało, że dwa lub więcej pomysłów może tworzyć trzeci i tak dalej, w tym przypadku w uchu lub w oku patrzącego. To, co widzisz/ słyszysz, jest tym, co widzisz i słyszysz. Oparłem pisanie muzyki na zazębiających się pomysłach (..) muzykę tę często nazywano minimalistyczną. Ale nigdy o tym tak nie myślałem. Rytm zawsze był bardzo ważny, a rytm ze swej natury jest w pewnym sensie moiré, czyli prosty i można go nazwać minimalistycznym.

  • Vladimir Chekasin – Jacques Tati jazzu

    Do tego filmowego ironisty, jakby mimowolnego błazna, komika tak charakterystycznego co niepozornego, porównał saksofonistę Vladimira Chekasina dziennik „The Guardian”. Duch twórczości Tatiego – niewątpliwego oryginała światowego kina – odbija się w tym, jak swoją aktywność komentuje sam Chekasin. Mawia on bowiem tak: „robię to samo co inni, ale inaczej”.

  • Anthony Davis – przez jazz do opery

    Anthony Davis to dziś jeden z najznamienitszych artystów, funkcjonujących na styku świata jazzu i muzyki klasycznej. A pomyśleć, że mało brakowało, aby w 1971 młodego Davisa skaptowali do swego składu muzycy Grateful Dead! Sam Davis mówił po latach, że... mógłby tego nie przeżyć, gdyż prawie każdy pianista tej grupy umierał z powodu przedawkowania narkotyków. Szczęśliwie dla artysty i kilku pokoleń odbiorców jego muzyki, losy Davisa potoczyły się inaczej. Od lat 70.

  • David Murray - muzyk, który oparł się Coltrane'owi

    Są muzycy, którzy swoją wielkością, nowatorstwem i siłą indywidualnej ekspresji zmieniają bieg muzycznej historii. Takimi muzykami byli Louis Armstrong, Charlie Parker czy Keith Jarrett. Takim muzykiem był oczywiście John Coltrane. Tak jak większość saksofonistów nie potrafiła oswobodzić się przez długi czas z wpływu (zgubnego) „Birda” - Jackie McLean wspominał, że gdy ktoś wyrzucał mu, że brzmi jak Parker, czuł się szczęśliwy: „Nie chodziło mi o nic innego!” - tak całe pokolenia saksofonistów uparcie opierało swoją grę na brzmieniu wielkiego Trane'a.

  • Marcin Olak Poczytalny - Wyjeżdżam na Mandorlę

    Po wojnie warszawską starówkę odbudowywano w oparciu o obrazy Bernardo Belotta zwanego Canaletto. Nie zachowały się żadne plany, żadne dokumenty – i wtedy z pomocą przyszła sztuka. Okazało się, że obrazy są na tyle szczegółowe, że w oparciu o nie można było odbudować stare miasto. W tym wypadku sztuka odwzorowywała rzeczywistość bardzo dosłownie – choć ponoć Canaletto znany był z tego, że na swoich obrazach poprawiał co bardziej ewidentne błędy architektów… Może chciał być miły, może chciał, żeby jego obrazy się podobały?

  • Nicole Mitchell - pierwsza dama AACM

    Aby być mniejszością wśród mniejszości  trzeba wykazać się nie lada talentem, kreatywnością, nieszablonowym myśleniem, a także determinacją. Dzisiejsza solenizantka, Nicole Mitchell była pierwszą w historii kobietą - przewodnicząca słynnego Assosciation for the Advancement of Creative Musicians - organizacji mającej na celu wyrównanie dysproporcji pomiędzy promowaniem muzyki tworzonej przez białych i czarnych muzyków.

  • Howard Riley – w dniu 78 urodzin

    Fortepian w muzyce improwizowanej noszącej jazzowe konotacje nie jest instrumentem tak często wykorzystywanym jak instrumenty stroikowe bądź strunowe. Nie piszę tego w oparciu o statystyki, a w odwołaniu do luźnej obserwacji. Cecil Taylor jest dla pianistów free jazzowych równie mocnym punktem odniesienia co Coltrane, bądź Coleman dla saksofonistów, jednak dziedzictwo Taylora nie doczekało się tak wielkiej liczby epigonów i mniej lub bardziej utalentowanych naśladowców.  Cóż, prawdopodobnie po prostu ciężko podrobić tak pełnokrwisty i oryginalny styl.

  • Henry Threadgill - radykalnie nieradykalny!

    "Trudno byłoby przecenić wartość jego twórczości dla rozszerzenia granic jazzu...Zmienił nasze założenia co do tego, jak może i powinien brzmieć jazz" - napisał w swojej książce "And They All Sang", laureat nagrody Pulitzera, Studs Terkel. Napisał o Henrym Threadgillu. Dodajmy jeszcze, że książka jest poświęcona najważniejszym muzykom XX wieku. Threadgill jest jednym z nich.

Strony