Artykuły

  • Charles Lloyd: dążenie i muzyka to jedno

    Wiara w uzdrawiającą siłę muzyki, przekonanie o jej zdolności przemawiania do głębi ducha i wyrażania piękna; radość jej tworzenia; duchowa misja z nią związana - oto w skrócie filozofia Charles'a Lloyda, jednego z największych amerykańskich saksofonistów tenorowych.

    Dorastanie i edukacja

  • Quincy Jones dziś obchodzi 86 urodziny!

    „Byliśmy najlepszym zespołem na świecie a dosłownie głodowaliśmy. Wtedy zrozumiałem, że jest 'muzyka' i jest 'przemysł muzyczny'. Wiedziałem, że jeśli mam przetrwać, muszę nauczyć się rozpoznawać różnicę między nimi”.

  • Terence Blanchard - A Contemporary Cat

    Terence Blanchard jest muzykiem jazzowym - co w dzisiejszych czasach nie jest wcale deklaracją tak oczywistą. Nie tylko dlatego, że urodził się w Nowym Orleanie, gdzie jego podwórkowym koleżką był m.in. Wynton Marsalis, który parę lat później rekomendował go na swojego następce w The Jazz Messangers Arta Blakey’a. Nie tylko dlatego, że jego płyty ukazują się pod skrzydłami Blue Note Records a on sam pełni zaszczytną funkcję dyrektora artystycznego Thelonious Monk Institute of Jazz.

  • Jezus czy jazzowy potępieniec? - dziś 116. urodziny Bixa Beiderbecke'a

    Historia jazzu nie jest równie łaskawa dla wszystkich. Wybrańców eksponuje, stawia na piedestał, odziewa w barwną aurę tajemniczości. Dla innych nie jest łaskawa, potępia i skazuje na zapomnienie, nie bacząc na zasługi. Jazzowym potępieńcem jest Bix Beiderbecke, jedna z najbardziej wpływowych person w historii gatunku, jak również jednak z najmniej rozpoznawalnych. Mało, że kornecista wsławił się jako jeden z solistów-pionierów, okazał się przy okazji natchnieniem dla całych generacji muzyków.

  • Ornette Coleman - człowiek ducha

    Gdy Ornette Coleman wchodził na scenę klubu Five Spot po raz pierwszy, w listopadzie 1959 roku, nie mógł się chyba spodziewać, że za chwilę zagra jeden z najważniejszych koncertów w historii jazzu. Wszedł powoli na scenę, rozejrzał się wokół siebie – przy barze siedział rząd legend: Leonard Bernstein, Paul Chambers, Miles Davis, John Coltrane i Lionel Hampton. Wszyscy przyszli zwabieni krążącymi plotkami o zupełnie niesłychanym i dziwacznym sposobie, w jaki ten młody saksofonista pojmuje muzykę.

  • Thomas Chapin

    Żadna pora na śmierć nie jest dobra, zwłaszcza w przypadku wielkich artystów. Z tymi, których płomień zgasł w kwiecie wieku, zazwyczaj obchodzimy się z jeszcze większym szacunkiem. I choć zapamiętujemy ich głównie przez okoliczności przedwczesnej śmierci, to z uwagą skupiamy się na ich twórczych dokonaniach, oceniając je bardziej kompleksowo. 13 lutego 1998, w wieku 40 lat zmarł Thomas Chapin. Dziś ten saksofonista, flecista i aranżer obchodziłby swoje 62 urodziny. Cześć jego pamięci!

  • Billy Childs@62 - “Współpracuję, z kim chcę!”

    Sukcesywnie nagradzany, koncertujący na całym świecie, nagrywający z gwiazdami zarówno z jazzowego podwórka, jak i ze światka komercyjnego. Pianista, aranżer, kompozytor. We wszystkich tych rolach od lat jest prawdziwym pionierem. Billy Childs, pięciokrotny laureat nagrody Grammy, dziś obchodzi swoje 62 urodziny.

  • Ladies First!

    Historia jazzu to w znacznej mierze historia napisana przez mężczyzn. Oni zmieniali style, oni odkrywali nowe brzmienia, poszerzali zakres możliwości instrumentów, dokonywali estetycznych rewolucji. Ale jeśli dobrze popatrzeć w dalszym nieco planie jest całkiem pokaźna liczba jazzowych pań, które bez ostentacji i nadymania policzków towarzyszą tej muzyce od samego początku.

  • Paul Lytton - sztuka wyzbycia się ego

    Paul Lytton urodził się w Londynie 8 marca 1947 roku. Perkusista, znany również ze eksperymentów z elektroniką, konstruktor instrumentów. Karierę drummerską rozpoczyna od … gry w tanecznych big bandach w latach 60tych. W tamtych latach również chętnie słucha Elvina Jonesa czy Tony’ego Williamsa, ale muzyką free zaczyna się zajmować w wyniku spotkania z Tonym Oxleyem – facetem, który z jednej strony miał stały angaż Ronnie Scott’s – najpopularniejszym brytyjskim klubie jazzowym, z drugiej grał np. z Derekiem Bailey’em.

  • Peter Brötzmann

    Wielki mistrz wolnej improwizacji bywa u nas cząsto, ostatnio nawet bardzo cześto. Dziś w dniu 78. urodzin przypominamy sylwetkę tego wybitnego muzyka artykułem Piotra Jagielskiego. 

  • Jan Garbarek - artysta ponad podziałami

    Jan Garbarek podzielił miłośników jazzu. Po jednej stronie stoją jego wierni sympatycy, publiczność koncertów i kolekcjonerzy wszystkich płyt artysty, po drugiej zaś całkiem spore, choć mniej widoczne grono przekonanych, że im dłużej Garbarek jest na scenie, tym mniej w nim jazzmana i mniej prawdziwego artyzmu w jego sztuce.

  • Marcin Olak Poczytalny - Piękna katastrofa

    Są takie płyty, na które czekam. Zdarzają się artyści, o których staram się coś widzieć. Śledzę nowości, czasem czytam wywiady czy, rzadziej, interesuję się biografiami. Ale to wyjątki, raczej nie mam zadatków na fana. Tak naprawdę najwięcej radości daje mi odkrywanie rzeczy zupełnie nowych. Lubię słuchać muzyki, o istnieniu której jeszcze przed chwilą nie miałem pojęcia. Może jest to sprzeczne z prawem inż. Mamonia, według którego podobają się nam piosenki, które już słyszeliśmy – ale za to jest logiczne.

  • Lou Reed - gdyby sześć la temu nie zniknął miałby dziś 77 lat

    Pierwszą dorosłą muzyką, jaka kiedykolwiek trafiła do moich uszu była kaseta Lou Reeda „Ecstasy”. Niczego wtedy nie wiedziałem o muzyce. Kupiłem ją chyba dlatego, że dostała masę gwiazdek w Machinie a ja chciałem zacząć „interesować się muzyką”. W tym czasie chciałem też kupić album Laurie Anderson „Talk Normal”, ale nie było go na kasecie. Nie wiedziałem wtedy jeszcze, że Laurie i Lou są parą - nic mnie to z resztą nie obchodziło. Obchodziła mnie moja kaseta.

  • Orrin Keepnews - człowiek żyjący dla jazzu!

    Historia jazzu to wielkie indywidualności, mistrzowie, improwizatorzy wizjonerzy i ludzie, którzy zmieniali swoją grą oblicze tej muzyki. Tak postrzegamy jazz z perspektywy jego twórców. Ale za nimi, w cieniu i ciasnej przestrzeni reżyserek dźwięku, poza światłami reflektorów i czasem także z dala od wielkiej sławy, byli również inni, wcale niemniej ważni ludzie, dzięki którym ów jazz został utrwalony i jest bezpiecznie następnym pokoleniom przypominany w zaczarowanej w płyty formie. Było kilku ważnych producentów w jego historii.

  • Charles Gayle - Bezdomna muzyka w przebraniu klauna

    Awangardowy jazz nie jest muzyką, która z łatwością wdzierałaby się pod wszystkie strzechy. To w znacznej mierze gatunek pogranicza - balansuje pomiędzy sztuką, muzyką współczesną a rozrywką, łączy częstokroć estetyki bardzo odległe, dla których wspólnym mianownikiem jest „jedynie” sceniczne tu i teraz. Ujarzmianie chaosu  jawi sie w tak postawionej systematyce jako praktyka zarówno twórców, odbiorców, jak i krytyków. W przypadku tych ostatnich częstym mącicielem jest kategoryzacja, która niekiedy sprzyja marginalizowaniu zjawisk nietypowych, dziwnych, ekstremalnych.

Strony