Recenzje

  • Cowboy Transfiguration

    Jednym z ciekawszych wątków ostatniej rozmowy, jaką przeprowadziłem z Agusti Fernandezem, było podkreślenie przez muzyka roli, jaką postrzega dla siebie w zakresie wspierania i promowania młodych adeptów trudnej sztuki uprawiania muzyki niszowej, w tym zwłaszcza improwizowanej. Katalończyk czyni to od pewnego czasu dość konsekwentnie, czego dowodem niech będą płyty Nurri Andorry, Alexa Reviriego czy Yasmine Azaiez, wydane w jego wydawnictwie Sirulita.

  • Ultra

    Dziś czas na płytę wyjątkową! Nie tylko z uwagi na zawarty na niej materiał muzyczny! Również z uwagi na … długość procesu edytorskiego! Oto bowiem nagranie, nad którym za moment się pochylimy, czekało na ujrzenie światła dziennego całe sześć lat!

  • Evolution

    Dr. Lonnie Smith jest doskonałym przykładem na to, że życia twórczego nie można traktować liniowo. Tu nic nie następuje systematycznie, niektóre rzeczy trudno przewidzieć, a reguły są niespisane. Po ponad 45 latach Dr. Lonnie Smith powrócił do słynnej wytwórni Blue Note z doskonałym profunkowym albumem pt. „Evolution”.  74 letni lider stworzył kompilację numerów z bogatym instrumentarium i znakomitymi gośćmi (Joe Lovano i Robert Glasper).

  • Where Future Unfolds

    Chicagowska wytwórnia International Anthem wyspecjalizowała się w wyszukiwaniu ekscentrycznych osobowości i konsekwentnie podąża tą drogą. Być może zresztą nie muszą się specjalnie starać. Mam wrażenie, że w tym przypadku po prostu ciągnie swój do swego. Nie wiem, jak to odbywa się od kuchni, ale dziwaków w dobrym tego słowa znaczeniu chicagowska wytwórnia ma w swoich szeregach aż nadto. Do tego grona zaliczyłbym Angel Bat Dawid, czyli klarnecistkę, której album “The Oracle” miałem już okazję recenzować na tych łamach. Jeszcze bardziej zdziwaczałą postacią jest Ben Lamar Gay.

  • A Day In The Life: Impressions of Pepper

    Po obejrzeniu trailera do albumu „A Day In The Life: Impressions Of Pepper” wiedziałam, że obok tego wydania nie można przejść obojętnie. Kolorowe wielokształtne formy, dynamicznie zmieniające się w coraz to kolejne postaci wyglądają jak śmiały sen po środkach psychoaktywnych. Dzięki temu w doskonały sposób obrazują muzyczne dziwactwa i stylistyczną pstrokaciznę, zaprezentowaną na tym albumie. „A Day In The Life…” skupia takich muzyków jak Mary Halvorson, Antonio Sánchez, Shabaka And The Ancestors czy Keyon Harrold.

  • What Is To Be Done

    Pozostajemy w ogniu gorącej, na poły rockowej gitary, zasilanej prądem dużej mocy. Jedna z dwóch najnowszych płyt w dzisiejszym zestawie. Znów sami znajomi, choć nie wszyscy kojarzeni bywali jak dotąd, z równie ekspresyjnymi zachowaniami: Larry Ochs - tradycyjnie tenor i sopranino, Nels Cline – gitara elektryczna i efekty oraz Gerald Cleaver – perkusja. Trzy improwizacje, 49 minut, nagrane w grudniu 2016 roku.

  • Aqisseq

    Choć wypłeniona nietuzinkowymi postaciami scena jazzowa a  tym bardziej scena muzyki improwizowanej z Francji nie jest u nas szczególnie znana. Szkoda, ponieważ muzyka trójkolorowych improwizatorów niesie ze sobą coś bardzo unikatowego, coś co budzi wyobraźnię i być może każe spojrzeć na świat muzyki improwizowanej inaczej.

  • Natural Machines

    Powiedzieć, że Dan Tepfer to intrygujący, wybitny, wciąż całkiem młody pianista, to duże niedopowiedzenie. Czy nie jest on zatem pianistą? Jest i to bardzo utalentowanym.

  • Let It Be – Live in Liverpool

    Brytyjski saksofonista Trevor Watts w lutym tego roku obchodził 80 urodziny. Kim jest dla nurtu free jazz/ free improv, ile nagrał doskonałych płyt, wiedzą wszyscy, którzy choć trochę zdają sobie sprawę z tego, co dzieje się w tym wspaniałym gatunku muzycznym.

  • Tools Of Imagination

    Pisanie o koncertach, czy płytach takich artystów, jak Evan Parker i Eddie Prevost, samo w sobie bywa już diabelskim nadużyciem. Wszak biorąc pod uwagę, czego dokonali w muzyce, jak wyjątkowe nagrali płyty i jak niejednokrotnie samodzielnie zmieniali bieg europejskiej muzyki improwizowanej, ocenianie ich roboty tu i teraz (przede mną leży ich najnowsza płyta), wydaje się całkiem niestosowne, nieobyczajne i zwyczajnie bezczelne.

  • All Can Work

    Orkiestrowa twórczość Johna Hollenbecka jest dość odległa od tego co prezentuje się na rodzimych festiwalach jazzowych, wprawdzie zrealizowanie koncertu tak dużego zespołu zza oceanu zawsze będzie znaczącym wydarzeniem, to jednak znaczny koszt przedsięwzięcia, które w dodatku nie gwarantuje stosownego do jego rangi zainteresowania, nie ułatwia działalności koncertowej, przez co Hollenbeck częściej koncertuje w Europie z zespołami złożonymi z lokalnych muzyków i studentów wydziałów muzycznych niż występuje w oryginalnych amerykańskich składach. 

  • KingMaker

    Niczym królik z kapelusza wyskakuje chicagowski wibrafonista Joel Ross i od razu zalicza debiut w Blue Note Records. Dziwne, nieprawdaż? A może tylko tak nam się wydaje, że mamy do czynienia z artystą nikomu nie znanym? Jeśli chwilę się zastanowić i sięgnąć po jedne z ciekawszych wydawnictw jazzowych zeszłego roku, to postać Amerykanina przestaje już być dla nas anonimowa.

  • Accumulated Thoughts

    Kontrabasista Franciszek Pospieszalski wraca w innej formule i z innym składem. Od poprzedniego albumu nagranego w sekstecie minęły już dwa lata. Teraz jeden z najbardziej obiecujących artystów młodego pokolenia z dużą lekkością i finezją mierzy się z formułą klasycznego jazzowego tria. Powiedzieć, że wychodzi z tego obronną ręką to zdecydowanie za mało.

  • Afrodeezia

    Trzy lata czekaliśmy na nowy album Marcusa Millera. Od wydania jego ostatniej płyty „Renaissance” artysta aktywnie koncertował ze swoją grupą, brał udział w spektakularnych przedsięwzięciach, takich jak Międzynarodowy Dzień Jazzu, festiwal Solidarity Of Arts, wydarzenie Celebrating Peace, ekskluzywne muzyczne rejsy Smooth Jazz Cruise czy okolicznościowe koncerty z udziałem wielkich orkiestr. Jakby tego było mało, Miller został w 2013 roku Artystą dla Pokoju UNESCO i działał jako rzecznik Projektu Szlak Niewolników.

  • Food Foragers

    Mark Alban Lotz dryg do eksperymentów ma we krwi. Grający na wszelkiego rodzaju fletach wirtuoz -  syn nazywanego „jazzowym etnografem” Rainera E. Lotza jest - podobnie jak ojciec - muzycznym podróżnikiem, a dzięki swej żyłce eksploratora zdarzyło mu się nagrywać z artystami z wielu miejsc nie tylko w samej Europie, ale i na świecie. Otwartość na nowe doświadczenia pozwoliła mu spotkać na drodze twórczej niemało interesujących, a z pewnością i inspirujących muzyków  – czasami zdarzają się zaś i tacy oryginałowie, jak szkocki „profesor piskologii” Alan Purves.

Strony