Recenzje

  • Live at the Jazz Standards

    „Jestem bardzo dumny, że spotkałem tak wielki młody talent. Muzyk ten znalazł swoją drogę. Teraz możemy tylko czekać, patrzeć i słuchać.” - napisał o spotkaniu z Mateuszem Kołakowskim prawdopodobnie jeden z najwybitniejszych, a po śmierci Steve'a Lacy'ego kto wie czy nie najdoskonalszy dziś saksofonista sopranowy Dave Liebman.

  • Oylam

    Uwaga piękna płyta! Manfred Eicher ma już od dawna swój zbiór muzyków, głównie europejskich, skandynawskich, często (choć nie zawsze) bliżej drugiej młodości. Na ECMowskich płytach grają oni w najróżniejszych konstelacjach i właściwie zawsze efekt ich muzycznego spotkania wart jest uwagi. Kiedy jednak ukazuje się informacja, że Eicher wydaje płytę debiutantce, w dodatku zza oceanu, w dodatku płytę solową ciekawość wzrasta...

  • Remembrance

    Dobra, ambitniejsza muzyka nie musi boleć i wyzywać słuchacza na pojedynek do pierwszej krwi. Ketil Bjornstad, znakomity norweski pianista, kompozytor i pisarz wydał nową płytę "Remembrance". 

  • Llyria

    Mam z tą płytą problem... Jest i nudna i fajna. Słucham jej od miesiąca i wciąż nie wiem czy podoba mi się czy nie...

  • Live In Bohema

    Piąta płyta dowodzonej przez Antoniego „Ziuta” Gralaka formacji Grall to nagranie koncertowe, zarejestrowane podczas występu grupy w olsztyńskim Jazz Klubie Bohema. „Proszę Państwa, ta muzyka, którą usłyszycie, po prostu powie Wam wszystko” - taką słyszymy zapowiedź. Co zatem mówi nam ta muzyka? Ano mówi, że średnie pokolenie jazzowych reformatorów, freaków czy jak tam jeszcze lubimy ich nazywać jak chce to ciągle potrafi być twórczym żywiole. Kręci ich granie samo w sobie, jakiekolwiek miałoby nie być, czymkolwiek nie byłoby inspirowane i dokądkolwiek miałby prowadzić.

  • Stories Yet To Tell

    Norma Winstone jest niezwykłą jazzową wokalistką. Z jednej strony jest wierna tradycji: sięga po muzykę Coltrane’a, Shortera czy Marii Schneider, przywiązuje wielką wagę do słowa – fantastycznie interpretuje teksty piosenek (których najczęściej sama jest autorką). Z drugiej zaś, zamiast śpiewać przed orkiestrą czy ewentualnie „z towarzyszeniem” zespołu, tak jak robi to większość jej koleżanek i kolegów po fachu, sprowadza swój głos do roli instrumentu a towarzyszącym jej fortepianowi i klarnetom każe śpiewać.

  • Dark Eyes

    Od Tomasza Stańko, tak jak od Jana Garbarka czy Keitha Jarretta – fundamentów monachijskiej wytwórni ECM i europejskiego jazzu w ogóle – nie oczekujemy nowych, rewolucyjnych brzmień. Chcemy by po prostu byli i pozwalali podsłuchiwać swoich kolejnych muzycznych fascynacji.

  • Purcor - Songs for Saxophone and Piano

    Trygve Seim dość nagminnie porównywany jest do swojego rodaka i nauczyciela - Jana Garbarka. Z jednej strony krzywdzi to młodego saksofonistę zamykając go na starcie w konkretnej, ciasnej szufladce, z drugiej jednak, zazdrość zżera, że norweska scena nie tylko zrodziła Garbarka, ale już wystartował z bloków drugi wybitny saksofonista światowej klasy. Choć muzyka Seima zanurzona jest głęboko w stylistyce europejskiej, skandynawskiej muzyki improwizowanej, jego głos od wielu już albumów jest bardzo oryginalny, interesujący i... piękny.

  • Four

    Żeby było zabawniej trzecia autorska płyta Macieja Obary nosi tytuł "Four" - cztery. Tym większy to jednak wyraz szacunku dla muzyków, którzy spotkali się w brooklińskim studio w styczniu tego roku. Poza tym nazywanie jej "three" mogłoby budzić zbyt oczywiste skojarzenia z "free" a to zdradzałoby zbyt wiele.

    A więc kim jest tytułowa "czwórka"?

  • Three

    Lądujesz w Nowym Jorku. Jedziesz do Woodstock, gdzie spotkasz się w studiu kontrabasistę Anthony'ego Braxtone'a - Johna Lindberga - i perkusistą Billa Frisella, Dave'a Douglasa czy Marka Feldmana - Harvey'a Sorgena. Za szybą wspomagał was będzie Ted Orr - realizator nagrań Ornette'a Colemana. Większość młodych muzyków nie ma chyba nawet takich snów czy marzeń. Dla alcisty Macieja Obary była to tylko część jego amerykańskiego planu. 

  • Sketches Of Poland

    „Sketches of Poland” bardzo ważna płyta. Jeszcze ważniejsza jest formacja, która ją firmuje, a która była w latach 80. i 90. jeszcze prawdziwą wylęgarnią talentów. Free Cooperation bo o niej mowa dała podstawy działania takich grup jak Young Power, Tie Break, Pick-Up, Grall czy Stand'Art. O muzykach wywodzących się z niej, a potem prowadzącym własne byty muzyczne mówiło się Nowa Fala polskiego jazzu. Miały one swój pomysł na muzykę, swoje kody wietrzenia wychowanych na mainstreamie uszu i co najważniejsze bardzo liczną publiczność, której to wietrzenie bardzo się podobało.

  • Melisa

    Nie do wiary, że trzeba było czekać tyle czasu, żeby weteran polskiej sceny jazzowej zadebiutował w roli lidera. Ale w końcu debiut stał się faktem i dla słuchaczy jest to dobra informacja. O tym jaką sympatią i szacunkiem cieszy się pan Dyakowski niech zaświadczy lista muzyków, którzy przystąpili z nim do nagrania płyty składająca się z artystów raczej młodszego pokolenia.

  • Niemen Improwizacje

    Była to właściwie tylko kwestia czasu, kiedy na rynku płytowym pojawi się album sygnowany nazwiskiem Artura Dutkiewicza poświęcony, zadedykowany czy po prostu zwyczajnie składający się z utworów Czesława Niemena. Kwestią czasu, bowiem kompozycje wielkiego Niemena już od bardzo dawna stawały się pretekstem do jazzowych improwizacji dla Artura, których zresztą mogliśmy doświadczać podczas koncertów artysty.

  • Vice Versa

    Dominik Bukowski – wibrafonista, muzyk młody i potrafiący swoją grą, ale nie tylko nią oczarować. Czym jeszcze potrafi oczarować? Kompozycjami. To pewne, choć na płycie „Vice Versa” nie tylko on chwycił za pióro, ale także jego muzyczni rozmówcy Joonatan Rautio oraz w jednym przypadku basista Piotr Lemańczyk. Zdumiewająca jest w jego przypadku także umiejętność zorganizowania zespołu, ale nie w rozumieniu menadżerskim, ale muzycznym. Mam na myśli umiejętność pozostawienia przestrzeni dla innych muzyków przy jednoczesnym zachowaniu wyrazistego formalnego szkicu.

  • Willie Nelson & Wynton Marsalis feat Norah Jones

    O tym, że wielki kustosz jazzowej tradycji Wynton Marsalis łagodnieje i staje się mniej dogmatyczny w swoich zapatrywaniach wiemy już od dość dawna. Według wielu już pierwsza płyta nagrana przez niego dla Blue Note kiedy to jako gość specjalny pojawił się Bobby McFerrin była tego dostatecznym dowodem. Kolejne nagrania także niosły ze sobą przykłady takiej zmiany stanowiska.

Strony