Alchemia

Krakowska Jesień Jazzowa 2012: Zlatko Kaucic - więcej niż sztukmistrz!

Jakby ktoś kiedyś chciał zadać pytanie, co jest potrzebne żeby powstała muzyka, to poniedziałkowy koncert, od którego rozpoczął się kolejny dzień VII edycji Krakowskiej Jesieni Jazzowej mógł na to pytanie bardzo wyczerpująco odpowiedzieć. Jeśli więc ktoś pomyśli, że potrzebna jest do tego technika, warsztat, albo jakaś mocno udokumentowana koncepcja to może nie mieć do końca racji. Do tego aby powstała muzyka potrzebny jest człowiek. Bez niego nie stanie się nic. Najlepiej gdy jest to człowiek obdarzony wizją.

Krakowska Jesień Jazzowa 2012: Free Jazz jest fun! Relacja z koncertu All-included

Ledwie wieczór wcześniej Martin Kuchen hipnotyzował Alchemiczną publiczność swoją  minimalistyczną wizją solowego performance. All Included to już wybuchowy i energetyczny kwintet free jazzowy w którym weteran przedstawia młode talenty skandynawskiej sceny.

Krakowska Jesień Jazzowa 2012: Martin Kuchen solo - prostota minimalizmu. Relacja z koncertu z krakowskiej Alchemii

Martin Kuchen miał okazję grać już solowy koncert przed Alchemiczną publicznośćią kilka lat temu i był to koncert dla mnie bardzo pamiętny, nie tylko ze względu na samą muzykę czy dźwięki – Kuchen wydobywał je z saksofonu grając szczoteczką do zębów, radiem, aluminiowymi tubami, zdaje mi się, że były też w to zamieszane piłeczki do ping-ponga.

Krakowska Jesień Jazzowa 2012 ruszyła pobudzona Defibrillatorem i potężnym brzmieniem Petera Brotzamnna

Jest wiele powodów by lubić jesień. Festiwal Krakowska Jesień Jazzowa, od 7u lat zapewnia już solidną koncertową dawkę jazzowych inspiracji. Odpowiedni rozpęd 7ej edycji miał zapewnić koncert Petera Brotzmanna ze szwajcarsko-niemieckim triem Defibrillator i, jak powszechnie wiadomo, jeżeli niemiecki saksofonista pojawia się na scenie to od odpowiedniego kopa celem nadania rozpędu martwić się należy.

Krakowska Jesień Jazzowa 2012: The Damage Is Done

Trzy lata temu, podczas festiwalu Krakowska Jesień Jazzowa 2009 jedną z jego niezaprzeczalnych gwiazd był zespół The Damage Is Done.

Damasiewicz/Lebik/Mielcarek/Ferrandini - 12 września nagrywają płytę LIVE w Alchemii

Przyjdź, klaszcz, krzycz - trafisz na nową płytę grupy ImproGraphic Piotra Damasiewicza. Jeden z najważniejszych dziś młodych polskich muzyków - twórca Power of the Horns i Hadronów - w środę 12go września w krakowskim klubie Alchemia nagra koncerowy album swojego nowego składu. Trębaczowie towarzyszyć mu będą dobrze znani wirtuozi - Gerard Lebik (saksofon tenorowy, klarnet kontraltowy), Jakub Mielcarek (kontrabas) oraz portugalski perkusista, znany m.in. z płyt Red Trio (wyd. Clean Feed) - Gabriel Ferrandini.

Jacaszek w Alchemii

„To będzie muzyka kontemplacyjna” – rzekła pewna pani, wchodząc do sali koncertowej w podziemiach krakowskiej Alchemii, objaśniając swoim znajomym, na jakiego typu doznania estetyczne mają się przygotować. Zadać kłam temu stwierdzeniu z pewnością nie sposób, ale powiedzieć że muzyka tworzona przez Michała Jacaszka ma charakter wyłącznie kontemplacyjny to jak gdyby sprowadzić cały tworzony przezeń muzyczny mikrokosmos do jednej planety.

Dwa muzyczne światy. Matthew Shipp i Mateusz Walerian w Alchemii

W 2002 r. na świetnej skądinąd płycie Matthew Shippa „Equilibrium” znalazł się utwór „Cohesion”. Owej kohezji, czyli spójności momentami brakowało podczas wczorajszego koncertu Shippa z młodym polskim multiinstrumentalistą Mateuszem Walerianem, który miał miejsce w krakowskiej Alchemii.  Było to spotkanie dwóch muzycznych światów, które w pewnych momentach  wydawały się być od siebie dość odległe. Im bliżej jednak było końca, tym silniejsze odczuwałem wrażenie, że obaj muzycy odnajdują wspólny język.

Trying to tell a new story. Shai Maestro Trio w Alchemii

„We are trying to tell a new story” zaznaczył w pewnym momencie podczas koncertu, jaki dał we wtorkowy wieczór ze swoim triem w krakowskiej Alchemii, znany jazzowemu słuchaczowi przede wszystkim ze współpracy z Avishai’em Cohenem pianista Shai Maestro. Była to bez wątpienia opowieść pełna muzycznej świeżości, pasji i entuzjazmu.

Resonance Ensemble w Krakowie

Pofabryczne wnętrza na krakowskim Podgórzu. Na scenie dziesięciu klasowych muzyków. Na sygnał Kena Vandermarka rozpoczyna się freejazowy dramat w trzech aktach zachwycający zmieniającą się jak w kalejdoskopie muzyczną fabułą i wirtuozerią gry głównych aktorów tego wieczoru.

Strony