Przeczytaj

  • Niemen Improwizacje

    Była to właściwie tylko kwestia czasu, kiedy na rynku płytowym pojawi się album sygnowany nazwiskiem Artura Dutkiewicza poświęcony, zadedykowany czy po prostu zwyczajnie składający się z utworów Czesława Niemena. Kwestią czasu, bowiem kompozycje wielkiego Niemena już od bardzo dawna stawały się pretekstem do jazzowych improwizacji dla Artura, których zresztą mogliśmy doświadczać podczas koncertów artysty.

  • Vice Versa

    Dominik Bukowski – wibrafonista, muzyk młody i potrafiący swoją grą, ale nie tylko nią oczarować. Czym jeszcze potrafi oczarować? Kompozycjami. To pewne, choć na płycie „Vice Versa” nie tylko on chwycił za pióro, ale także jego muzyczni rozmówcy Joonatan Rautio oraz w jednym przypadku basista Piotr Lemańczyk. Zdumiewająca jest w jego przypadku także umiejętność zorganizowania zespołu, ale nie w rozumieniu menadżerskim, ale muzycznym. Mam na myśli umiejętność pozostawienia przestrzeni dla innych muzyków przy jednoczesnym zachowaniu wyrazistego formalnego szkicu.

  • Willie Nelson & Wynton Marsalis feat Norah Jones

    O tym, że wielki kustosz jazzowej tradycji Wynton Marsalis łagodnieje i staje się mniej dogmatyczny w swoich zapatrywaniach wiemy już od dość dawna. Według wielu już pierwsza płyta nagrana przez niego dla Blue Note kiedy to jako gość specjalny pojawił się Bobby McFerrin była tego dostatecznym dowodem. Kolejne nagrania także niosły ze sobą przykłady takiej zmiany stanowiska.

  • Three Stories

    Po raz piąty jeśli nie liczyć płyt nagrywanych dla mniejszych oficyn wydawniczych, młody amerykański pianista kirgizkiego pochodzenia Eldar Djangirov wkracza na płytowy rynek. Od lat sześciu jest związany na rożnych zasadach z koncernem Sony Music, co jest gwarantem, że jego muzyczne osiągnięcia będą miały szansę na szeroki impakt w świecie jazzu. Jego najnowszy krążek zatytułowany „Three Stories” to płyta, dzięki której po raz pierwszy możemy zakosztować Eldarowskie sztuki fortepianowej w czystej formie, bez akompaniamentu sekcji rytmicznej, bez specjalnych i okazjonalnych gości.

  • Faithful

    Wasilewski Trio to, po projektach Tomasza Stańko, chyba najbardziej rozpoznawalna na świecie polska grupa jazzowa. Cały czas nazywa się ich młodym zespołem, choć w tym roku Marcin Wasilewski, Sławomir Kurkiewicz i Michał Miśkiewicz obchodzić będą 18tkę - pełnoletniość wspólnego grania. Czy "Faithful" powtórzy sukces międzynarodowej popularności poprzedniego albumu - "January"? Muzycznie wszystko na to wskazuje. 

  • Smells Like Tape Spirit

    Wśród zawodzeń i pojękiwań o kondycji polskiego jazzu, marginalizowaniu go przez wydawców i mass media znalazł się nagle Wojtek Mazolewski, któremu po prostu się udało.

  • Chopin Shuffle

    Co ma sushi do Chopina? - mógłby spytać ktoś spoglądając na okładkę płyty „Chopin Shuffle” tria Levity. Nic, bo to wcale nie jest sushi, tylko żarówki, śrubki, wkręty, zatyczki, pineski i cała masa różnego ustrojstwa, poukładana w miseczki. A w środku jest podobnie...

  • Revisit

    Kryzys gospodarczy zmusił amerykanów do wyłączenia sieci radioteleskopów ATA. Jeśli ktoś z odległej galaktyki zadzwoniłby na Ziemię, właśnie ATA miała to połączenie odebrać. Na razie jednak odwieszono słuchawkę – w poszukiwaniu oszczędności przełączono aparaturę w stan hibernacji. Na szczęście po drugiej stronie kontynentu, w Chicago, w wydawnictwie Delmark, nie bano się zainwestować w pomysł europejski, polski. Tak powstała płyta duetu Mikrokolektyw pt. „Revisit”.

  • Officium Novum

    Przed laty, kiedy powstała płyta „Officium”, muzyczny świat nie był gotowy na taki rodzaj estetycznej fuzji. Ascetyczny, natchniony śpiew i średniowieczny repertuar łaciński zderzony został z ruchliwym, swobodnie komentującym zdarzenia wokalne jazzującym saksofonem. Wówczas był to eksperyment, który, jak się prędko okazało. pokochał świat nie tylko muzyki dawnej, ale i jazzowej (ponad 1 mln sprzedanych płyt).

  • Looking, Walking, Being

    Pierwsza artystka z Polski, na płycie której widnieje napis Blue Note i nie jest to związane z poznańskim klubem jazzowym tylko z szacowną oficyną wydawniczą, w której nagrywali prawie wszyscy jazzowi Święci. Tak piszą od 16 marca o Adze Zaryan gazety codzienne i poczytne tygodniki i kolorowa prasa. Tak to niewątpliwy sukces, wielka pomoc w dalszej drodze zwłaszcza ku scenom europejskim, może amerykańskim, a może i dalej. Słowem, ważny krok w i tak błyskotliwej karierze Agi Zaryan. Kolejną najchętniej podawaną informacją są osiągi rynkowe.

  • Nublu Orchestra conducted by Lawrence D. "Butch" Morris

    Lawrence D. „Butch” zasłynął wiele lat temu jako pomysłodawca i architekt zjawisjka zwanego conduction. Dla środowiska muzycznego wiązało się to z nie lata zaskoczeniem, ponieważ wraz z rzuceniem się w wir dyrygencki i konceptualnych poszukiwać na polu muzyki improwizowanej Morris zrezygnował całkowicie z kariery instrumentalnej. A pamiętać przecież musimy, że jako kornecista zdobył sobie szacunek zarówno kolegów po fachu, jak i miłośników odważnego, wywodzącego się z free jazzu grania.

  • Silver Pony

    Kiedy Cassnadra Wilson, zdaniem wielu największa, żyjąca śpiewaczka jazzowa wydaje płytę to krytyka, ale co znacznie ważniejsze publiczność na całym świecie wstrzymuje oddech. Nie dzieje się tak dlatego, że za każdym płytowym zdarzeniem słynna diva otwiera drzwi do nieznanej jazzowej przestrzeni, ale dlatego, że potrafi modelować muzykę, w sposób którego urokowi nie jest łatwo się oprzeć i który swoją wyjątkowością może zniewalać.

  • Nowe oblicze Hery - koncert w Cafe Kulturalna

    Jeśli ktoś mi znowu powie, że w jazz się skończył, albo, że na polskiej scenie nic ciekawego się nie dzieje, to znaczy, że nie był na koncercie Hery. 

  • Picking Up The Pieces

    „Picking Up The Pieces” - płyta przełomowa w karierze Agnieszki Skrzypek vel Agi Zaryan.

  • Avishai Cohen "Seven Seas"

    Kilka lat temu, kiedy świat obiegła plotka, że słynny filar Coreowskiego Origin Trio i jednocześnie wirtuoz kontrabasu Avishai Cohen, a także kompozytor i lider własnych formacji, chciałby zmienić estetykę wykonywanej przez siebie muzyki jazzowy świat. Odrobinkę zamarł. Zamarli szcególnie fani jego twórczości, bowiem już w dugim zdaniu Cohen zasygnalizował, że teraz w jego działaniach będzie mniej kontrabasu, a podstawą stanie się śpiew.

Strony