Improcode

Autor: 
Jędrzej Janicki
The OWL feat. Pablo Held
Wydawca: 
FSRecords.net
Data wydania: 
14.09.2020
Dystrybutor: 
https://sluchaj.bandcamp.com/album/improcode
Ocena: 
4
Average: 4 (1 vote)
Skład: 
Marcin Hałat - violin Maciej Garbowski – double-bass Krzysztof Gradziuk – drums Pablo Held – piano

Sowa najczęściej symbolizuje mądrość. To najbardziej popularne znaczenie nie jest jednak jedynym - dla niektórych kultur drapieżnik ten, prawdopodobnie ze względu na swój nocny tryb życia, oznacza również smutek i samotność. Nie jest to zresztą tak bardzo dziwne, wszak prawdziwej mądrości często towarzyszy pewne zaniepokojenie… To niezwykłe zwierzę za swojego patrona obrała sobie również formacja The Owl, którą współtworzą skrzypek Marcin Hałat, perkusista Krzysztof Gradziuk i kontrabasista Maciej Garbowski. Na ich najnowszym wydawnictwie zatytułowanym "Improcode" trio temu towarzyszy znakomity niemiecki pianista Pablo Held. 

Płyta zbudowana jest podług pewnego klucza, który może okazać się bezcenny w zrozumieniu dźwięków na niej zawartych. Pierwszy i ostatni utwór - "The Land" oraz "Lunatic" - jako jedyne noszą nazwy, które nie wskazują na to, że są one kompozycjami stricte improwizowanymi. Rzeczywiście, struktury na nich zawarte zdają się tę tezę potwierdzać. Otwierający album "The Land" to stonowana i melancholijna melodia pozbawiona jednak jakiegokolwiek taniego sentymentalizmu. Zamykający płytę "Lunatic" to już nieco odmienny klimat - gęstszy, niepokojący i równie intrygujący. Sądząc po tytule czwartej kompozycji, "Improcode", to właśnie ona stanowić ma klucz do zrozumienia brzmienia The Owl. Rzecz jasna, panowie bardzo chętnie improwizują, lecz robią to w sposób nienachalny. Kierują się raczej w stronę skromnych i delikatnych melodii, czasami tylko fragmentarycznie zaprezentowanych, stroniąc jednak od niepotrzebnych wirtuozerskich popisów.

Nieco bardziej awangardowe rozwiązania sekcji Garbowski/Gradziuk niejako skontrowane zostają nierzadko "śpiewnymi" i łagodniejszymi dźwiękami skrzypiec Marcina Hałata. To właśnie ten instrument uznaję za wyróżnik i największą wartość płyty. Hałat doskonale kontroluje nastrój, którym operuje, pewnie prowadząc słuchacza przez nieraz skomplikowane struktury utworów, dając mu od czasu do czasu chwilę oddechu. Dla mnie najpiękniejszym fragmentem płyty zdecydowanie jest wspólna "przeplatanka" skrzypiec i fortepianu z utworu "Impro IV". Pablo Held świetnie uzupełnia brzmienie zespołu, wzbogacając poszczególne kompozycje, mimo tego, że jego partie jak na tego typu muzykę są dość oszczędne i nieprzesadnie wyeksponowane.

"Improcode" grupy The Owl to jedna z tych płyt, które cenię najbardziej. Pozwala słuchaczowi się w sobie rozsmakować, jednak bez usilnego starania się o poklask. Zwraca uwagę również luz poszczególnych instrumentalistów, który powoduje, że improwizowana muzyka brzmi tak świeżo i przystępnie. To wyjątkowo inteligentne granie, które co bardziej cierpliwemu słuchaczowi przyniesie niezwykle dużo radości.

1. The Land, 2. Impro I, 3. Impro II,  3. Improcode, 4. Impro III, 5. Impro IV, 6. Impro V, 7. Impro VI, 8. Lunatic