Przeczytaj

  • New Jawn

    W pierś uderzyć się muszę!!! I bić mocno w ramach pokuty!!! Umieściłem genialnego kontrabasistę Christiana McBride jakiś czas temu w kręgu wielkich kontrabasistów, którzy z uporem godnym lepszej sprawy co roku dostarczają wspaniałej nie wiadomo komu potrzebnej muzyki, której doskonałość wykonawcza jest tak samo bezbrzeżna jak stylistycznie dotkliwa kostyczność.

  • Auge

    Japońska artystka Aki Takase, jak sama mówi, uwielbia fortepianowe tria i to jakie ta formuła daje możliwości. Zastrzega jednak jednocześnie, że nie jest zwolenniczką zespołów, w których pianista jest najważniejszą postacią, a udział basisty i perkusisty sprowadzany jest jedynie do odegrania roli sidemana. Myślę, że taka idea przyświecała Aki Takase przy formułowaniu jej tria oraz powstawaniu albumu “Auge”, o czym można przekonać się na własne uszy.

  • Marek Kądziela Jazz Ensemble

    Marek Kądziela to postać znana i ceniona w świecie polskiego jazzu. Wystarczy wspomnieć, że współtworzył on chociażby tak ciekawe projekty jak Jaząbu czy Odpoczno, a także uczestniczył w niezliczonej liczbie innych nagrań, których nie będę wymieniał ze względu na ograniczone ramy tego tekstu. Oczekiwania wobec debiutanckiej płyty napędzanego przez niego Marek Kądziela Jazz Ensemble były więc niemałe. Jak to nie tak znowu często jednak bywa, rzeczywistość tym oczekiwaniom sprostała…

  • Togetherness Music

    Artyści obchodzący w czasach pandemii okrągłe urodziny zdają się mieć podwójnie trudne życie. Raz pandemia, dwa – brak okazji, by zacne urodziny uczcić jakimś spektakularnym koncertem, trasą koncertową, czy nagraniem studyjnym.

    Kataloński saksofonista Albert Cirera planował w roku ubiegłym zagrać 40 solowych koncertów, by uczcić swoje 40 urodziny. Polski pianista Witold Oleszak z okazji 50 urodzin planował wyjątkowy koncert z udziałem Johna Edwardsa i Marka Sandersa. Takie przykłady możnaby mnożyć w nieskończoność.

  • Brooklyn Babylon

    Brooklyn to miasto imigrantów. Ludzie z całego świata przyjeżdżali tu od pokoleń i budowali swoje własne, odrębne wspólnoty. Każda dzielnica ma swoją konkretną tożsamość i poczucie własnej historii - możesz iść tą samą ulicą, a trzy budynki dalej nagle masz wrażenie, że przejechałeś pół świata. Jeśli na Manhattanie wszystko zlewa się w jedno - Brooklyn jest mozaiką.
    Jest także tym słabszym z rodzeństwa, które cały czas musi coś jeszcze udowodnić - mówi o dzielnicy Nowego Jorku, która stała się inspiracją dla jego najnowszej płyty Darcy James Argue.

  • Ikizukuri + Susana Santos Silva

    Dudniący bas elektryczny wzywa wszystkich na dźwiękowe rykowisko. W tym niecnym dziele wspiera go aktywny drumming, brzmiący niezwykle matowo, podający rytm w jakimś nieznanym metrum. W roli introdukcyjnej wisienki na torcie garść elektronicznych śmieci, które kaleczą flow, ale też stymulują żywe instrumenty do pierwszych mikro eskalacji. Po jednym okrążeniu do stawki biegnących dołącza bystry, zadziorny saksofon sopranowy, który zdaje się brzmieć, niczym alt tuż po przebyciu covidowej izolacji.

  • Live At The Village Vanguard

    W mieszczącym się na nowojorskiej siódmej alei klubie Village Vanguard wydarzyło się już tak wiele dobrego, że chyba każdy szanujący się fan jazzu o nazwę tę mniej lub bardziej się otarł. Tu  historią muzyki się wręcz oddycha – i nie mam żadnych wątpliwości, że fakt ów miał ogromny wpływ na to, co i jak 12 czerwca 2012 zagrali na legendarnej scenie lokalu Marc Ribot, Henry Grimes i Chad Taylor.

  • da Vinci

    Zacznijmy tak jak się chyba nie powinno – czyli od wad. Otóż największą słabością płyty da Vinci kwintetu skrzypka Tomasza Chyły jest jej… nazwa. Miejmy nadzieję, że lider zespołu nie stara się przyrównać skali swojego niewątpliwego talentu do osiągnięć mistrza (chyba w każdym fachu) Leonarda. Tak czy inaczej, sam koncept płyty jest na tyle niejasny i, powiedzmy sobie szczerze, tandetny, że o wiele lepiej skupić się na samej muzyce. A ta na szczęście okazuje się bardzo ciekawa…

  • Untacked in Hannover

    Cofamy się do czasów sprzed zarazy. Jest 2018 rok, połowa października, hanowerski Jazz Club. Za konsoletą ekipa reżyserska NDR, a na scenie band, który sądzę wszystkim zastanawiającym się nad nowojorską sceną jazzową, szczególnie jej kreatywniejszym odłamem, dawno temu już wpadł w ucho, Tom Rainey Obbligato.

  • Transatlantyk

    Po koncertowej, znakomicie przyjętej płycie „Sufia” z gościnnym udziałem trębacza Amira ElSaffara, gdzie Dominik Bukowski spotykał ze sobą polską muzykę ludową, wpływy orientalne z improwizacją, nasz wibrafonista na najnowszym albumie porusza całkiem inną tematykę. Choć, jak przyznaje, sądził, że po „Sufii” będzie kontynuował badania nad materią folkową, to zmiana nastawienia dokonała się po jego wizycie w gdyńskim Muzeum Emigracji.

  • Dominik Bukowski - „Jestem mocno wciągnięty w Trójmiasto”.

    Dominik Bukowski jest pomostem pomiędzy nową jazzową falą, a starą gwardią muzyków w Trójmieście. Wibrafonista, kompozytor, wszechstronny muzyk, a także ojciec i Gdańszczanin. Opowiedział mi o swoim nowym albumie, inspiracjach emigracją, koncertach na Jazz Jantarze, a także o swoim przywiązaniu do Trójmiasta.

  • Sama nadzieja nic za nas nie zrobi! - wywiad z Przemysławem Chmielem, saksofonistą debiutującym na rynku albumem Witchcraft

    Kim jest Przemysław Chmiel?

    Właśnie przychodzą mi do głowy różne odpowiedzi na to pytanie i zastanawiam się która z nich byłaby najbliższa prawdy. Może nie ma najlepszej odpowiedzi i po prostu powinienem powiedzieć wszystko o czym pomyślałem? Bo krótka odpowiedź rodem z notki biograficznej wydaje się aż nie na miejscu na tak poważne pytanie.

    Jakoś jednak dobrze byłoby się przedstawić. Z tego co widzę nie masz strony internetowej, w facebookowym profilu informacji nie jest za wiele.

  • Memento

    RGGMemento, którego nazwa stanowi akronim złożony z pierwszych liter nazwisk założycieli zespołu (nieobecnego już w formacji Przemysława Raminiaka, Macieja Garbowskiego i Krzysztofa Gradziuka), to dziś: Łukasz Ojdana, Maciej Garbowski i Krzysztof Gradziuk, wciąż młodzi, wciąż pełni pasji i świeżości oraz ciekawości w odkrywaniu nowych obszarów muzycznego wszechświata. Są to równocześnie muzycy o ukształtowanych artystycznych osobowościach, wirtuozerskich umiejętnościach, świadomej wizji twórczej.Przed 18 laty absolwenci katowickiej Akademii Muzycznej formowali RGG Trio.

  • Ciągłe odkrywanie siebie na nowo – wywiad z Maciejem Garbowskim

    Miłą okazją do naszej rozmowy jest niedawna premiera płyty koncertowej tria RGG, gdzie dołączają do Ciebie, Krzysztofa Gradziuka i Łukasza Ojdany goście: puzonista Samuel Blaser i trębacz Verneri Pohjola. Album nazywa się „City of Gardens” i zanim zapytam Cię o kulisy jego powstania oraz muzykę nań zawartą, chciałbym się dowiedzieć, czy jej nazwa celowo nawiązuje do hasła towarzyszącego kandydaturze Katowic – miasta, w którym mieszkasz i pracujesz – do miana Europejskiej Stolicy Kultury?

  • Łukasz Ojdana - młody romantyczny analityk!

    Łukasz Ojdana - bardzo mody pianista, któy zastapił w bardzo znanym zespole RGG, bardzo doswiadczonego i cenionego pianistę Przemysława Raminiaka. Zastąpił w  sposób imponujący przywracając wiarę wszystkim tym, którzy powątpiewali, że na polskiej scenie jazzowej znajdzie człowiek, który bez pajacowania, mądrzenia się, strojenia i uśmiechania do telewizyjnych kamer przyniesie ze soba po prostu muzykę. Oto i on!

    Kim jest Łukasz Ojdana?

Strony