Przeczytaj

  • Nie myślę o stylu - rozmowa z Larsem Danielssonem

    Maciej Karłowski: tytuł Twojej płyty, ‘Liberetto’, w naturalny sposób przywodzi na myśl słowo libretto i budzi skojarzenia z muzyką operową. Czy chcesz w ten sposób zwrócić uwagę na związki Twojej nowej muzyki z klasyką? Czy może ‘Liberetto’ ma zupełnie inne znaczenie?

    Lars Danielsson: ‘Liberetto’ jest dla mnie kontynuacją moich poprzednich albumów: ‘Libera me’ i ‘Tarantella’. To także trochę taka zabawa słowem.

    MK: Członkami Twojego nowego zespołu są muzycy, których dobrze znamy: Brytyjczyk John Paricelli, Magnus Ostrom (ex E.S.T). Są w tym gronie jednak twórcy mniej znani w Polsce: norweski trębacz Arve Henriksen oraz pianista Tigran. Opowiedz proszę, jeśli możesz, jak najobszerniej o tym, jak ich poznałeś. Co zadecydowało, że postanowiłeś właśnie z nimi współtworzyć swój nowy band?

  • A Pride of Lions

    The Bridge Sessions, to transatlantycka inicjatywa powołana do krzewienia przyjaźni francusko-amerykańskiej w obszarach jazzu i muzyki kreatywnej. Od ponad trzech lat łączy ona w kwartety, kwintety lub sekstety, muzyków z krajów usytuowanych po przeciwległych stronach Wielkiej Wody, zapraszając ich na jednorazowe sesje nagraniowe lub koncerty. Celem spotkań jest na ogół podjęcie czynności związanych z uprawianiem muzyki improwizowanej.

  • Dialogues With Strings

    Postać angielskiego saksofonisty Trevora Wattsa wykuta jest na Trybunie Muzyki Spontanicznej w złotej skale! Muzyk ten nie potrzebuje jakichkolwiek introdukcji, pisanie o jego muzyce nie wymaga powtórki z historii muzyki improwizowanej. Bowiem on sam jest tą historią i to bodaj jedną z tych najważniejszych!

  • Saluting Sgt. Pepper

    Django Bates – wolny duch brytyjskiej sceny jazzowej na warsztat wziął materiał, z którym każdy sympatyk muzyki rozrywkowej jest w jakiś sposób emocjonalnie związany. The Beatles i kultowy album „Sgt. Pepper Lonely Hearts Club Band” z 1967 roku, w nowej odsłonie może się podobać. Django Bates do projektu zaprosił indie rockowe trio Eggs Laid By Tigers – odpowiedzialne za wokale, a także wielką orkiestrę – Frankfurt Radio Big Band, która realizuje momentami groteskowe aranżacje lidera. Efekt?

  • Podstawą etosu improwizacji jest dzielenie się muzycznymi ideami - rozmowa z Veryanem Westonem

    Veryan Weston to błyskotliwy pianista, kompozytor, u którego ferwor improwizacji ściera się z rygorem intelektualnego, akademickiego przygotowania. Porozmawialiśmy  m.in o jego pierwszym zespole Stinky Winkles (winkle-  pobrzeżek, rodzaj ślimaka) i polskim etapie w jego twórczości. O najnowszych projektach i planach. O wieloletniej współpracy z Trevorem Wattsem (którego spytaliśmy wcześniej o to samo). O skalach pentatonicznych w utworze Tesselations.

  • In The Morning

    Włoski pianista na swym szóstym albumie dla wytwórni ECM eksploruje twórczość amerykańskiego kompozytora Aleca Wildera. Znany on jest przede wszystkim ze swoich popularnych piosenek wykonywanych przez Franka Sinatrę, Peggy Lee czy Mills Brothers, ale komponował również muzykę kameralną i opery. Bataglii dzieła Wildera są bliskie od dawna – już w latach 90. wykonywał jego sonaty, dogłębnie studiując później inne obszary jego dorobku.

  • Modern Lore

    Julian Lage ma wszystko. Jest młody, zdolny, przystojny, popularny i co najważniejsze: piekielnie muzykalny. Filmiki z jego wykładami, wywiadami, a przede wszystkim nagraniami mają po kilkaset tysięcy wyświetleń. I nic dziwnego, że ludzie chcą go słuchać (i oglądać). Jego wizja jazzu jest przystępna, ale przy tym bardzo efektowna. Nie inaczej jest z drugą płytą, wydaną przez jego trio - „Modern Lore”. To muzyka oparta na prostych zasadach, ale wysmakowanym wykonaniu, przyjemna dla ucha, choć niebanalna. Kompozycyjnie dopracowana, choć nie nudna.

  • AMM! An Unintented Legacy

    Gdy dokładnie półtora roku temu, czerstwymi słowami Pana Redaktora, podsumowaliśmy dekadę funkcjonowania AMM w wersji duetowej - John Tilbury/ Eddie Prevost *), nikt po tej stronie ekranu nie przypuszczał, iż przyjdzie nam obcować z muzyką sędziwych brytyjskich mistrzów ponownie w … składzie trzyosobowym!

     
  • Romaria

    Andy Sheppard – „Romaria”. Zalecenia dotyczące stosowania: na noc, deszczowe, zamglone przedpołudnie, leniwe, upalne popołudnie, gdy rodzi się potrzeba oddania melancholii…

  • Four MF's Playin' Tunes

    Są sprawy w świecie jazzu niemal pewne. Pewne jest, że Sonny Rollins jest wielki, że płytą wszechczasów jest „Kind Of Blue”, Charlie Parker był geniuszem, Louis Armstrong najodważniejszym jazzowym reformatorem, a Ellington spiżowym pomnikiem amerykańskiej muzyki. Pewne jest również, że John Coltrane był Ojcem, Pharoah Sanders Synem, a Albert Ayler – Duchem Świętym.

  • Without A Net

    Wayne Shorter wydał po ośmioletniej przerwie nowy album. Właściwie dla przytłaczającej większości fanów jazzu taka informacja zupełnie wystarczy by zamiast dalej czytać dowolną recenzję, po prostu udać się do sklepu by na własnej skórze - bo muzykę kwartetu Shortera odbiera się nie tylko uszami - doświadczyć kolejnego fragmentu muzycznego kosmosu tego, jak powiedział o nim kiedyś John Pattitucci: najsympatyczniejszego geniusza jakiego kiedykolwiek poznasz.

  • The Torch in My Ear

    Vasco Trilla, być może najbardziej intrygujący perkusista i perkusjonalista nowoczesnej Europy, tej w stanie permanentnej improwizacji, powraca z trzecią płytą solową. Powraca z pytaniem, czym i kim jest dziś improwizujący perkusista, jak dalece poszerzone zostały techniki artykulacyjne na tym prostym, zadawałoby się, instrumencie do bębnienia. Redakcja na potrzeby tego właśnie muzyka ukłuła nawet nowe pojęcie opisujące jego podejście do instrumentarium i sposobu gry - no drumming percussion.

  • Hidden Voices

    Amerykański pianista kubańskiego pochodzenia Aruán Ortiz – muzyczny partner takich muzyków jak Wallace Roney czy Steve Turre – powraca z kolejnym autorskim albumem. „Hidden Voices” to pierwsza płyta Ortiza, którą wydała szwajcarska oficyna Intakt Records. Artyście towarzyszy wyborna sekcja: Eric Revis na kontrabasie i Gerald Cleaver na perkusji, zaś w utworze „Caribbean Vortex/Hidden Voices” na perkusjonaliach dołączają do nich Arturo Stable i Enildo Rasúa. Nagrany przez nich album niesie ze sobą poważny jazz, którego każdy dźwięk tchnie skupionym podejściem do muzykowania.

  • Ravensburg

    Mathias Eick, samodzielne wydawnicze kroki stawiał od dość wczesnej młodości - pierwszy krążek sygnowany własnym nazwiskiem wytwórnia ECM wypuściła w 2008 r., gdy bohater dzisiejszej recenzji był zaledwie 29-latkiem.

  • A History of Nothing

    Portugalski saksofonista Rodrigo Amado konsekwentnie buduje swoje miejsce w historii europejskiej muzyki free jazz/ free improve. Płyt bardzo dobrych, czy wręcz doskonałych z jego udziałem znamy całe mnóstwo. W gronie redakcyjnym systematycznie zachwycamy się choćby dokonaniami jego flagowej formacji Motion Trio, którą tworzy z wiolonczelistą Miguelem Mirą i perkusistą Gabrielem Ferrandinim.

Strony