Matt Mitchell

Anguis Oleum

Nowojorskiego alcistę Tima Berne’a nie zaliczylibyśmy do nadmiernie pracowitych muzyków, wszakże w ramach swojej bieżącej formacji Snakeoil, dostarcza nam nowe płyty dość regularnie. Po trzech studyjnych ujawnieniach w ramach monachijskiego ECM, tym razem edycja koncertowa, zrealizowana przez osobistą wytwórnię Tima – Screwgun Records, w edycji limitowanej, dwustu sztukowej.

Phalanx Ambassadors

Matt Mitchell to sprawdzony partner wielu liderów, z którymi począwszy od 2009 roku nagrywał, koncertował i wciąż jest bardzo aktywnym muzykiem na jazzowej scenie Nowego Jorku.

Clockwise

Słuchając albumu Clockwise chwilami mam wrażenie, że uczestniczę w jakimś pierwotnym plemiennym rytuale, który rozgrywa się na placach, w parkach i miejscach koncertowych współczesnej wielkomiejskiej dżungli. Twórcą tego intrygującego dzieła, z pogranicza jazzu i muzyki współczesnej, jest kanadyjska saksofonistka, flecistka i kompozytorka Anna Webber.

Anna Webber - I’ve always been drawn to percussion music

Anna Webber is an young saxophonist, flutist and avand-gard composer. In February she released her new album “Clockwise” – a debut for Pi Recordings. In this interview she told me about her attitude to percussion music, contemporary composers and her cooperation with new label.

Anna Webber: Od zawsze czułam pociąg do muzyki perkusyjnej

Anna Webber – młoda saksofonistka, flecistka, kompozytorka i improwizatorka. Przy okazji wydania albumu „Clockwise” opowiedziała mi o swoim podejściu do perkusji i rytmu, muzyki XX wieku i współpracy z wytwórnią Pi Recordings.

Na Twoim ostatnim albumie “Clockwise” skupiasz się na perkusyjnych i rytmicznych aspektach współczesnej muzyki. Jako inspiracji używasz utworów napisanych dla perkusistów, kompozytorów takich jak Morton Feldman i John Cage. Dlaczego tak bardzo interesuje Cię rytm?

All Can Work

Orkiestrowa twórczość Johna Hollenbecka jest dość odległa od tego co prezentuje się na rodzimych festiwalach jazzowych, wprawdzie zrealizowanie koncertu tak dużego zespołu zza oceanu zawsze będzie znaczącym wydarzeniem, to jednak znaczny koszt przedsięwzięcia, które w dodatku nie gwarantuje stosownego do jego rangi zainteresowania, nie ułatwia działalności koncertowej, przez co Hollenbeck częściej koncertuje w Europie z zespołami złożonymi z lokalnych muzyków i studentów wydziałów muzycznych niż występuje w oryginalnych amerykańskich składach. 

3 Times Round

Posługując się stosowaną gdzieniegdzie w pismach branżowych nomenklaturą, zgodnie z którą przez pierwsze pół życia muzyk jazzowy jest nadzieją gatunku, potem zaś z automatu staje się weteranem, bazującego w Nowym Jorku Jonathana Finlaysona powinno się dziś określać mianem wschodzącej gwiazdy tamtejszej trąbki jazzowej.

Anna Webber i jej najnowsza płyta „Clockwise” ukaże się nakładem Pi Recordings

Pi Recordings jedna z najważniejszych w USA, ale także jedna z najrozważniej działających oficyn wydawniczych, kiedy wydaje płytę to zazwyczaj jest to album obok którego przejść obojętnie nie sposób. Najczęściej też jest tak, że gdy artysta wydaje dla Pi to nie jest to tylko kolejny punkt w biografii, ale zdarzenie wpływające na jej dalszy bieg. Znakomita młoda saksofonistka, flecistka i kompozytorka Anna Webber właśnie staje się członkiem rodziny Pi Recordings.

3 Times Round – nowa płyta Jonathana FInlaysona

Od czasu znakomicie przyjętego przez krytykę i fanów płytowego debitu Jonathana Finlaysona albumem Moving Still upłynęły dwa lata. Przez ten czas artysta ustabilizował swoją pozycję na jazzowej scenie nie tylko jako piekielnie zdolny trębacz i sideman takich gwiazd jak Steve Coleman, z którym pracuje od osiemnastu lat, Henry Threadgill, któremu pomógł nagrać dwie płyty czy Muhal Richard Abrams albo Mary Halvorson, ale także jako lider własnych muzycznych przedsięwzięć.

Incidentals

Snakeoil, ten zespół trudno pomylić z jakimkolwiek innym i właśnie tak zaczyna się ich kolejna płyta, od tego co bardzo dobrze już znamy, nic w tym dziwnego bo nagrania z albumu "Incidentals" to dalszy ciąg tej samej sesji nagraniowej, która stworzyła poprzedni album zespołu Tima Berne - "You've Been Watching Me", dodajmy sesji z grudnia 2014, zrealizowanej w studio "The Clubhouse" in Rhinebeck, NY, miejscu o mocno gitarowej aurze ale i analogowym torze nagrań.

Strony