GIl Evans

Urszula Dudziak - Od Straconki na Broadway

Napisać artykuł o Urszuli Dudziak, z którego będzie jasno wynikało dlaczego jest tak genialną śpiewaczką. To ci zadanie! Z kilku powodów zupełnie niemożliwe do zrealizowania. Prawdę powiedziawszy, zastanawiam się również czy warte podejmowania trudu. Dlaczego?

Komeda pod powieką

Trzeba nam nowego patrona! Krzysztofa Komedy zawołała na naszych łamach Marta Jundziłł.

Zamknąłem więc oczy, pomny tego, że potrzeba może okazać się silna, a okazja jej spełnienia nadarzyć za niedługo, i zobaczyłem Go. Takiego oficjalnego, wskazanego przez parlamentarzystów, utwardzonego majestatem państwa i wolą narodu, obwieszczonego głosem suwerena i na końcu dobitego laską marszałkowską. Co za widok!

Sketches Of Spain

Bardzo ciekawa jest koncepcja całej płyty. Podobnie jak w wypadku pozostałych nagrań Evansa z Davisem, tylko trębacz jest tu jedynym solistą. Jego dźwięk jest tak bogaty i frapująco indywidualny, a sposób impro­wizacji nadający się tak doskonale do wypełniania długich form, że nie czuje się znużenia. Evans wyko­rzystał tu dwa utwory współczesne kompozytorów hiszpańskich oraz trzy swoje, które klimatem i pomy­słami muzycznymi doskonale do tych pierwszych pa­sują tworząc razem jedną całość.

Centennial - Newly Discovered Works Of Gil Evans

Setną rocznicę urodzin Gila Evansa świętowaliśmy na łamach Jazzarium przez kilka dni, bo i ostatecznie jak inaczej świętować, skoro postać to nie dająca się skwitować ledwie wspomnieniem płyt nagranych z Milesem. Tym chętniej i z tym większym przekonaniem to świętowanie się działo, bo jakoś w Polsce niekoniecznie ten poważny przecież jubileusz odbił sięszeorkim echem i w publicystyce i w sferze muzycznej.

Summertime, and the livin’ is easy - o tym, jak opera wpłynęła na jazz

Rok 1926 - George Gershwin kończy czytać powieść, zatytułowaną “Porgy”.
Nieco wzruszony odkłada książkę i wraca do koncertowania z Niebieską Rapsodią, podróżując po Stanach i Europie. Przeczytana książka nie daje mu jednak spokoju. Pianista wpada więc na pomysł, że zilustruje tę historię i skomponuje wielkie dzieło sceniczne,  a tym samym otworzy bezkresne pole do interpretacji kolejnym pokoleniom muzyków.

Wielki mistrz, Phil Woods odszedł

Jeden z najbardziej zasłużonych saksofonistów jazzowych w historii, Phil Woods, zmarł 29 września. Miał 83 lata. Sędziwy saksofonista potrzebował maski tlenowej, by dokończyć koncert, podczas którego odgrywał historyczny album „Charlie Parker With Strings”, przy akompaniamencie lokalnego trio oraz orkiestrze Pittsburgh Symphony. Ostatni w swoim życiu, ale o tym nie wiedział jeszcze nikt, aż do samego niemal końca.

Zmarł kompozytor, aranżer, saksofonist i producent Bob Belden. Miał 59 lat

Jakby mało było straty Bruce'a Lundvalla, tego samego dnia odszedł inny wspaniały cżłowiek, który w sporej mierze swoją zawodową karierę związał z Blue Note. Bob Belden - saksofonista, aranżer, band lider, kompozytor i producent odszedł wczoraj 20 maja na skutek rozległego zawału serca.

The Gil Evans Project LIVE in NYC - nowa płyta Ryana Truesdella

Choć można się było tego spodziewać, radość z powstania tego projektu wcale nie jest mniejsza. Centennial Project, czyli album zawierający nieznane wcześniej, zebrane, opracowane i nagrane przez Ryana Truesdella partytury Gilla Evansa okazał się ogromnym sukcesem. Grammy dla najlepszej instrumentalnej aranżacji, laur płyty roku przyznanej przez Stowarzyszenie Krytyków Jazzowych JJA czy 5 gwiazdek w recenzji na Jazzarium to tylko niektóre tego triumfu odpryski.

Odnalezione rękopisy partytur Gila Evansa dostępne na ArtistShare®

Ta wyjątkowa propozycja skierowana jest do adeptów kompozycji, aranżacji, dyrygentury ale nie tylko. ArtistShare® zachęca do wzięcia udziału w niezwykłym projekcie zatytułowanym: „Gil Evans Scores and Parts Project". Nowo odkryte oryginalne aranżacje: partytury i partie instrumentalne Gila Evansa będą dostępne po raz pierwszy właśnie dzięki ArtistShare®.

Centennial - Newly Discovered Works Of Gil Evans

Setną rocznicę urodzin Gila Evansa świętowaliśmy na łamach Jazzarium przez kilka dni, bo i ostatecznie jak inaczej świętować, skoro postać to nie dająca się skwitować ledwie wspomnieniem płyt nagranych z Milesem. Tym chętniej i z tym większym przekonaniem to świętowanie się działo, bo jakoś w Polsce niekoniecznie ten poważny przecież jubileusz odbił się szerokim echem i w publicystyce, i w sferze muzycznej.

Strony