Dave Holland

Kevin Eubanks – jazzman z talk-show

Kevin Eubanks przez 18 lat występował na scenie amerykańskiego talk- show,  jako zawadiacki grajek. Dziś, trudno mu odciąć metkę telewizyjnego show-mana. Zmazać plamę artysty komercyjnego nie jest łatwo. Na szczęście Eubanksa, muzyka broni się sama. Wystarczy przesłuchać jedną z jego płyt, by przekonać się, że jest on wszechstronnym jazzmanem. Muzykiem z krwi i kości.

Eric Harland - modern drummer

Modern Drummer. Nowoczesny perkusista. Kto to taki? Jakie musi mieć cechy, aby dostać takie miano? Czy musi umieć grać wszystko i dawać temu codziennie dowody? Biegać od zespołu jazzowego do rockowego, flirtować z muzyką POP, radzić sobie równie dobrze z energetycznym funkiem, jak z malowaniem muzycznej przestrzeni niezliczoną ilością kolorów?

Barre Phillips - koniec końców?

Sprawa jest poważna niesłychanie, choć wiadomo, że świat jazzu woli rozprawiać o nowych nagraniach często pomniejszych, ale za to głośniejszych i bardziej na czasie muzykach. Jak już się nasyci nimi to kieruję swój wzrok w stronę zamierzchłych gigantów, którzy przecież grali lepiej niż, tworzyli donioślej niż inni i, za którymi teraz tęsknimy, ponieważ przecież wszystko co pochodzi z zamierzchłej przeszłości jest automatycznie lepsze niż co co dzieje się dzisiaj.

Robin Eubanks - pionier ruchu M-Base

Łączenie dużych umiejętności gry na instrumencie z wszechstronnością artystyczną to jeden z największych atutów, który chciałby posiadać chyba każdy poważnie traktujący swoje powołanie muzyk. Nieco upraszczając sprawę, w przypadku wykonawców jazzowych można mówić o tym, że ktoś odnajduje swój głos w awangardzie, znowu inna postać czuje się jak ryba w wodzie, grając mainstreamowo. Podziały te jednak nie mają znaczenia w momencie, gdy przychodzi nam pisać o pewnym amerykańskim puzoniście.

Dave Holland @74

W 1968 r. w londyńskim Ronnie Scott’s Jazz Club Miles Davis i Philly Joe Jones usłyszeli 20-letniego kontrabasistę Dave’a Hollanda, członka zespołu, otwierającego przed wydarzeniem wieczoru – koncertem tria Billa Evansa. Davis tak zachwycił się grą Hollanda, że od razu zaoferował mu miejsce w swoim zespole – nie we własnej osobie, wiadomość przekazał Jones; młody Anglik miał zastąpić Rona Cartera, cieszącego się zasłużoną opinią jednego z najwybitniejszych kontrabasistów jazzowych.

Uncharted Territories

Gdy dowiedziałem się, że dochodzi do współpracy wybitnego brytyjskiego basisty Dave’a Hollanda z tak ważnymi postaciami dla współczesnego jazzu jak Ches Smith na perkusji oraz Craig Taborn na pianinie, a do tego jeszcze z saksofonem pojawia się Evan Parker, to od razu pomyślałem o innym kwartecie Hollanda. W myślach przywołałem wydane w 1973 roku “Conference of The Birds”.

Reunion: Live In New York

Zwlekaliśmy z recenzją tej płyty czekając na odpowiedni moment. Że takiego wydawnictwa pominąć nie będzie można było sprawą oczywistą. Kiedy na płytowy rynek trafia muzyka Sama Riversa jasnym staje się, że trzeba na chwilę wstrzymać oddech, tym bardziej gdy na nowe nagrania już nigdy się nie będzie szansy doczekać. 26 grudnia ubiegłego roku ten wybitny artysta odszedł pozostawiając na całym świecie całe rzesze pogrążonych w smutku fanów.

Sam Rivers – Emanation, Zenith

No to wreszcie się doczekaliśmy. Muzyki Sama Riversa człowieka, który oparł się Milesowi Davisowi, artyście, który przez swoje siedem dekad na scenie muzycznej, stał się w sporej mierze jednym z ojców kreatywnego tworzenia w przestrzeni jazzu i mentorem dla wielu pokoleń młodszych muzyków, nie ma wiele. To znaczy nie ma jej na płytach kompaktowych bo jakoś nie spełniał nigdy warunków muzyka, na którym można zarobić, a na winylach ponieważ rzadko kiedy wydawane przed laty albumy doczekiwały się reedycji i dziś mają charakter białych kruków.

The name is Makowicz

Na rodzimym firmamencie jazzowych gwiazd, ta Adama Makowicza jest jedną ze świecących najmocniej i najwyżej. Podczas ponad pięćdziesięcioletniej muzycznej kariery muzyk ten odbył niezliczoną ilość muzycznych spotkań z największymi jazzmanami swoich czasów. Jako lider i sideman nagrał wiele ważnych dla polskiego i światowego jazzu albumów. Koncertował w najsłynniejszych klubach i salach koncertowych. I, co najważniejsze, jego nieziemska wędrówka wciąż trwa.

Geri Allen - wielka postać wielkiej jazzowej pianistyki

NIe mieliśmy okazji bardzo często cieszyć się jej muzyką na żywo. W naszej pamięci jednak zostanie na zawsze jako jedna z najważniejszych osobowości nowoczesnego jazzu. Nie była w Polsce przesadnie popularna. Choćodwiedziła nas kilka razy to tę sytuację odrobinę zmieniła Aga Zaryan zapraszając ją do nagrania płyty poświęconej Ninie Simone i Abeby Lincoln, ale Geri Allen zanim przyjęła zaproszenie Agi była już od bardzo dawna wielką gwiazdą światowego jazzu. Dziś miałby 63 lata.

Strony