Blue Note

Evolution

Dr. Lonnie Smith jest doskonałym przykładem na to, że życia twórczego nie można traktować liniowo. Tu nic nie następuje systematycznie, niektóre rzeczy trudno przewidzieć, a reguły są niespisane. Po ponad 45 latach Dr. Lonnie Smith powrócił do słynnej wytwórni Blue Note z doskonałym profunkowym albumem pt. „Evolution”.  74 letni lider stworzył kompilację numerów z bogatym instrumentarium i znakomitymi gośćmi (Joe Lovano i Robert Glasper).

Impresja na 88. urodziny Andrew Hilla

Wszystko zaczęło się przez kompletny przypadek. Moja znajomość, która miała później okazać się głęboką przyjaźnią, z Andrew Hillem, zaczęła się przez pomyłkę. Aż wstyd się przyznać – choć wszystko wydarzyło się kawałek czasu temu i być może nie muszę czuć już takiego wstydu jak tego dnia, kiedy wziąłem Andrew Hilla za Herbiego Hancocka. A wszystko z winy Dona, w którego nowojorskim mieszkaniu znalazłem płytę, której okładkę znałem, choć samej płycie nie poświęciłem wówczas wystarczającej uwagi.

BLUE NOTE RECORDS: BEYOND THE NOTES - film o Blue Note trafia do kin.

Mira Film we współpracy z Eagle Rock Entertainment ogłasza premierowe pokazy kinowe filmu dokumentalnego Blue Note Records: Beyond the Notes – w reżyserii Sophie Huber. Film został wyświetlony po raz pierwszy na Tribeca Film Festival w 2018 roku, a następnie na ponad

50 międzynarodowych festiwalach, zdobywając uznanie m.in. w Wielkiej Brytanii i Kanadzie. Pierwsze pokazy w USA odbędą się 14 czerwca w Nowym Jorku w Metrograph i 28 czerwca

Jackie McLean - być jak Charlie Parker!

Nastoletni Jackie McLean wszedł do rodzinnego domu w Nowym Jorku tylnymi drzwiami, po ciężkim dniu. Nie chciał już wiele robić, na pewno niczego poważnego. Wszedł do kuchni i przywitał się z matką. „Był telefon do ciebie – powiedziała – Dzwonił „Bird” i powiedział, że masz być w klubie wieczorem. A! I masz zabrać saksofon”. I już nie było go w kuchni. Nie było go już nawet na schodach na piętro. Jackie siedział na łóżku w swoim pokoju ćwicząc jak opętany przed swoim wielkim dniem. Tego wieczoru miał grać przed samym Charliem Parkerem.

Bobby Hutcherson - człowiek, który tchnął w wibrafon nowego ducha.

Wibrafon to zabawny instrument, który chyba wszyscy kochają, a mało kto traktuje tak całkiem serio. Kochali go niemal wszyscy: od pionierów jazzu, przez awangardę aż do grunge'u. Jednak muzycy grający na tym skomplikowanym instrumencie, który wydaje się jednocześnie dziecinnie prosty, nie byli nigdy gwiazdami, wielkimi liderami muzycznych rewolucji. Z pewnością byli jednak głęboko poważani, szczególnie przez kolegów po fachu. Ci nie mieli wątpliwości co do roli wibrafonu w procesie rozwoju muzyki.

Kanon ze znakiem zapytania: „Up & Down” Horace'a Parlana i „Takin' Off” Herbiego Hancocka

Gdy przed kilkoma miesiącami tworzyłem listę artystów, którym w naszym cyklu „Kanon ze znakiem zapytania” planowałem poświęcić kolejne artykuły, nazwisko Horace'a Parlana pojawiło się jako jedne z pierwszych. To pianista o życiorysie niezwykłym i znaczącym dorobku, o którym dziś zdają się pamiętać głównie fachowcy. Jakże odmiennie potoczyła się historia innego pianisty, który jak Parlan wydawał swoje pierwsze płyty jako lider na początku lat 60. ubiegłego wieku dla Blue Note: Herbiego Hancocka.

Michael Cuscuna - jeden z trzech, którzy uratowali jazz!

Wyobraźmy sobie, że ktoś daje nam klucze do archiwum wytwórni Blue Note. Brzmi fajnie. Takie klucze dostał w 1975 Michael Cuscuna: DJ radiowy, dziennikarz, producent (m. in. Dave’a Brubecka, Art Ensemble of Chicago) i muzyk-amator. Cuscuna miał za zadanie grzebać w tych starych, zakurzonych, skazanych na pożarcie czasu taśmach. Kilometrach taśm. Taśmach nieopisanych, nieadministrowanych, poplątanych i w ogólnie fatalnym stanie.

Pat Martino - weteran gitary

Życie jazzmanów jest inspiracją dla wielu reżyserów filmowych. Muzyka, pasja, talent, burzliwe historie miłosne, relacje w zespole, problemy narkotykowe. Na tych motywach powstały już dziesiątki świetnych filmów, m.in.: Mo Better Blues, Bird, Round Midnight, Dingo. Wszystkie te filmy to kinematograficzne perełki, ale najlepsze scenariusze pisze przecież życie. Dowodem na to, jest historia dzisiejszego solenizanta, amerykańskiego gitarzysty - Pata Martino.

Warsaw Summer Jazz Days: Ambrose Akinmusire Quintet

Ambrose Akinmusire - kilka lata temu niemal nikt poza grupą jego krewnych i znajomych nie wiedział jak wymówic jego nazwisko (czyt. Akin-mu-ser-i). Dziś, wszyscy czekają na jego kolejny krok. 6 lipca podczas festiwalu Warsaw Summer Jazz Days 2018, usłyszeć będziemy mogli w jakim zmierza kierunku.

Covered

R&B niegdyś kojarzyło mi się z MTV, clubbingiem i czarnoskórymi piosenkarkami.  O muzyce tej myślałam,  niezbyt pochlebnie; trochę jak o popie, ale z nieco bardziej rozbudowanym rytmem. Tak było, zanim po raz pierwszy usłyszałam Roberta Glaspera który przearanżowuje proste numery R&B, wplatając w nie elementy jazzu, neo soulu, a także hip hopu. Dzięki tej kombinacji tworzy muzykę, która swoją uniwersalnością zapiera dech i ujmuje wszystkich fanów dobrego brzmienia.

Strony