Przeczytaj

  • The Ocean Inside A Stone

    Ostatnim albumem Susany Santos Silva, który zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie, był wyjątkowy projekt “All The Rivers” z 2018 roku. Na jego potrzeby artystka po raz pierwszy zmierzyła się sam na sam z własnymi umiejętnościami i ograniczeniami. Trębaczka z Porto zarejestrowała na potrzeby tego albumu swój solowy koncert, a ten odbył się w miejscu bardzo ważnym dla Portugalczyków, bo w Panteonie Narodowym mieszczącym się w starej dzielnicy Alfama w Lizbonie.

  • Opowiadać perkusją historie i śpiewać na niej – wywiad z Ramonem Lopezem

    Co skłoniło Pana do gry na perkusji? Jak Pańska muzyczna droga się zaczęła?

    Byłem samoukiem. Na perkusji zacząłem grać, gdy miałem kilkanaście lat. Tak się złożyło, że na jakimś spotkaniu w miejscu, gdzie znajdowały się instrumenty, obecny był gitarzysta i basista, a brakowało perkusisty. Nie miałem wtedy nawet pałek, ale usiadłem za zestawem perkusyjnym i zacząłem grać rękoma. Była to dla mnie przyjemność i tak jest do dzisiaj.

    Zatem nie myślał Pan o żadnym instrumencie?

  • Revolt Of The Negro Lawn Jockeys

    To niewątpliwie jedno z najwspanialszych nagrań zapomnianego, niestety, saksofonisty altowego Jemeela Moondoca, opublikowanych przez słynną Eremite Records. Materiał zamieszczony na płycie pochodzi z koncertu, jaki kwintet Moondoca zagrał podczas Vision Festival w maju 2000 r. i pokazuje nieco inną stronę artystycznego emploi tego artysty.

  • Contra la Indecision

    Bobo Stenson: pianista, Anders Jormin: kontrabasista i Jon Fält: perkusista w tym roku obdarzyli swych fanów kolejnym albumem, złożonym z 11 kompozycji o spójnej, dość jednorodnej stylistyce. Stenson i Jormin to para, która gra wspólnie od blisko trzech dekad; Fält dołączył do trio zastępując za bębnami Jona Christensena, z którym pianista i kontrabasista tworzyli wcześniejsze prace.

  • Greg Osby - muzyka nie jest sportem indywidulanym

    Znamy go dobrze. Jest jednym z najznakomitszych amerykańskich saksofonistów, kompozytorem, gwiazdą światowej sceny jazzowej, od lat szef swojej własnej wytwórni Inner Circle Records, a od niedawna także kurator Sopot Jazz Festival. To wszystko wiemy, a czego nie wiemy niech opowie nam sam w wywiadzie Piotra Jagielskiego.

    Jazzarium: Przyjechał pan do Polski jako kurator festiwalu Sopot Jazz 2016. Co postawił pan sobie za główny cel całego przedsięwzięcia?

  • Out for Stars

    Słoweńska pianistka Kaja Draksler ma chyba wszystko, żeby za sprawą muzyki zdobywać nowych fanów i coraz większe uznanie wśród recenzentów. Doskonale orientuje się w różnych technikach kompozytorskich i odnajduje się w muzyce współczesnej, zapewne m.in. za sprawą odbytych studiów w konserwatorium w Amsterdamie. To także artystka mająca szerokie spektrum zainteresowań obejmujące jazz i improwizację.

  • Littlefield Concert Hall Mills College

    Kiedy myślimy Roscoe Mitchell najczęściej pierwszym co przychodzi do głowy to Art. Ensemble Of Chicago. AEC wisdomo band słynny i emblematyczny nie tylko dla drugiej chicagowskiej awangardy, ale w ogóle dla świata muzyki improwizowanej. Wbrew pozorom nie tak wielu pamięta, że na samym początku było Roscoe Mitchell Art. Ensemble, a ikoniczna nazwa bandu powstała dopiero we Francji, do której grupa przeniosła się na przełomie 60. I 70. lat.

  • Swallow Tales

    Swallow Tales to płyta pewniak. Nie powali, nie zaskoczy, ale sprawi, że czas z nią spędzony mało tego, że nie będzie stracony, to jeszcze sprawi wiele przyjemności.

    Nie wiem co innego mógłbym napisać o albumie, który zagrali muzycy cieszący się statusem ogromnie kompetentnych gwiazd w swoich kategoriach instrumentalnych i w ogóle w jazowej przestrzeni.

  • Caverna

    Pierwsza opowieść nazywa się Zospeum. Palce ślizgają się po strunach, produkując dźwięk, który może oznaczać także użycie smyczka. Kontrabas śpiewa i meta melodyjnie zawodzi. Saksofon altowy komentuje drobnymi frazami, umieszczanymi raz wyżej, raz niżej na nieboskłonie sali koncertowej, która oddycha dużą przestrzenią. Muzycy od pierwszej chwili koncertu zdają się szukać wspólnych fraz, choć parametry brzmieniowe ich instrumentów żyją w sporym od siebie oddaleniu. Być może, a nawet na pewno, ich głowy drążą podobne myśli i kreatorskie zapędy.

  • Precipice

    Czasy mamy potwornie ciężkie, ale muzyki improwizowanej produkuje się na całym świecie jakby w nadmiarze. Muzycy w zaciszu domowych pieleszy poszerzają całkowicie już rozszerzone techniki wydobywania dźwięków, pławią się w bezkrytycznej awangardzie, aż … czasami chce się nam wyjść z kina, cytując klasyków.

  • Seven Lines

    Prawdę powiedziawszy nie bardzo potrafię na muzykę zawarta na „Seven Lines” patrzeć inaczej niż z perspektywy koncertu jaki powiększona do rozmiarów XL i jeszcze dodatkowo z gościnnym udziałem słynnego drummera Hamida Drake’a dała podczas ubiegłorocznej edycji Krakowskiej Jesieni Jazzowej.

  • Landmarks

    Miłośnicy zespołu Fellowship band mają ciężkie życie. Założony przez Brina Blade’a zespół jak do tej pory nagrał cztery płyty, a od czas jego powstania upłynęło już 16 lat. Oczywiście Brian jest bardzo zajętym muzykiem. Pochłania go praca z Waynem Shorterem, aktywność sidemana, tak więc siłą rzeczy Fellowship Band bywa, że musi czekać.

  • Słowo na T

    „Słowo na T” sekstetu Sabiny Meck to zbiór dziesięciu piosenek, z których aż dziewięć napisanych jest w języku polskim. I to właśnie znakomite teksty autorstwa Sabiny Meck są największym wabikiem na tym albumie. Dodając do tego silnie improwizujący sekstet, charakterne melodie, złożone aranżacje i różnorodną stylistykę przed oczami staje nam album zaiste doskonały.

     

  • Consort in Motion

    To może okazać się jedna z najważniejszych płyt 2011 roku! Nawet jeśli nie zostanie ona stosownie wyróżniona w prestiżowych rankingach i nie zdobędzie oszałamiającej ilości gwiazdek to i tak będzie dla wielu słuchaczy więcej niż tylko kolejnym wydawnictwem płytowym, którego autor postanowił zmierzyć się z tym z czym mierzyło się już wielu, a więc ze stworzeniem wspólnej przestrzeni dla muzyki baroku i renesansu, jazzu oraz w ogóle improwizacji w szerszym rozumieniu tego słowa. Tak pisałem 9 lat temu.

  • Samuel Blaser : „Komunikacja to dla mnie podstawowe narzędzie”

    Samuel Blaser pochodzi ze Szwajcarii, ale od wielu lat jest prawdziwym „obywatelem świata”. O tym, dlaczego ostatnimi czasy bliższa jest mu Polska, o płycie „City Of Gardens” nagranej wraz z triem RGG, a także o trudnościach związanych z grą na puzonie opowiedział mi w krótkim wywiadzie, w trakcie swojej trasy koncertowej.

    Często bywasz w Polsce. Czy masz tu jakieś ulubione miasto?

Strony