William Parker

Scrambler

Kiedy jeszcze słuchałem hard rocka, na niektórych płytach pojawiał się napis: Play loud. Cóż, Marek na okładce płyty Mike'a Pride'a winien napisać to samo. Pierwszy utwór rozpoczyna dwuminutowe solo perkusji. Jeśli się go posłucha nazbyt cicho cała przyjemność słuchania tej płyty gdzieś się gubi. Słuchanie cichego sola perkusyjnego na początku płyty może zupełnie zniechęcić do dalszego podążania jej śladem.

Odszedł David S. Ware

"Dzisiejszej nocy gigant miał swój zmierzch. David S. Ware, wielki saksofonista, zmarł dziś w nocy, 18 października 2012. Jego fenomenalna brzmienie, jego dusza i muzyka pozostaną.

Planetary Unknown

Nie ma w tej płycie nic czego miłośnicy twórczości Davida S. Ware’a nie mogliby się spodziewać. Nie ma ani jednego momentu zaskoczenia jeśli chodzi o stylistykę, czy estetykę muzycznego przekazu. Aż chciałby się powiedzieć, że to przecież tak nie może być, że taka saksofonowa znakomitość wraz z nową płytą nie chce pokusić się choćby o minimalne  przemeblowanie swoich muzycznych zapatrywań. Przecież to właśnie on jest jednym z najbardziej otwartych muzyków dzisiejszej sceny, tak przynajmniej twierdzą zaciekli admiratorzy jego twórczości.

Essence of Ellington: Live in Milano, with special guest Kidd Jordan

„Nie imitować, ale znaleźć swój własny sposób na granie jego muzyki” - to krótki przepis Williama Parkera na aranżacje wielkich dzieł Duke'aEllingtona.. Złota era jazzu kusi i wabi wielu, chyba wszyscy jazzmani tego globu, brali i wciąż biorą się za jego standardy. One niby nie mogą być niczym oryginalnym – znamy je, lubimy, to hity, niby tak. Ale takiego nowatorskiego podejścia do Ellingtona i takiego sposobu jego przepisania na muzyczne dziś, jeszcze nie słyszałam! Bo i wzięli się za niego muzycy free improvisation pierwszej klasy.

Art of Improvisation Festival - William Parker Quartet - muzyka jak rzeka!

Sobota 23 czerwca, Centrum kultury Agora we Wrocławiu. Dzień gwiazd festiwalu Art of Improvisation. Najpierw słynne w kręgach muzyki free improvised trio Les Diaboliques (relacja z ich występu już wkrótce) potem w wielkim finale William Parker kontrabas, Rob Brown – saksofon altowy, Lewis Barnes - trąbka i Hamid Drake – perkusja, słowem  doskonale znany kwartet działający od dawna, który jednak wcale nie nagrał zbyt wielu płyt, ale którego pojawienie się na scenach nie tylko w Polsce jest dla miłośników odważniejszego „czarnego” grania przyjmowane jako nie lada wydarzenie.

Raining On The Moon

William Parker jest jednym z najciekawszych muzyków współczesnej sceny free i jazzowej awangardy. Płyta nagrana dla The Blue Series, serii wydawniczej Thirsty Ear prezentującej w założeniu, współczesną muzykę jazzową, prezentuje kwartet Parkera w składzie z Hamidem Drake'm, Robem Brownem i Louisem Barnesem.

Ein Sof

Pierwsze dźwięki tej płyty są jak wyjście z ciepłego, przytulnego mieszkanka w rozszalałą na polu burzę. Zmyją wszystko. Cały kurz. Przemoczą do suchej nitki. Tsahar wręcz eksploduje swym saksofonem we free jazzowym idiomie. Potem dwa krótkie interludia (na płycie będzie takich w sumie sześć). I odmienny w charakterze, kontemplacyjny utwór czwarty. To jak przejaśnianie się po burzy. Jeszcze gdzieniegdzie słychać grzmoty, ale już przedziera się słońce...

AUM Fidelity zapowiada kolejne jubileuszowe premiery

15-lecie AUM Fidelity świętuje wydając kolejne płyty. 10 czerwca ukażą się dwa koncertowe albumy „Altitude” tria Joe Morris, William Parker i Gerald Cleaver oraz “Live at Jazzfestival Saalfelden 2011” formacji Planetary Unknown.

Winter Sun Crying

Kto zna Williama Parkera i ma wyobrażenia na temat jego wyobraźni, będzie mile zaskoczony truizmem, że wyobraźnia mistrzów nie zna granic, a zaskoczenie free łaknących jest możliwe dla wielbicieli prawdziwie warsztatowej sztuki nawet w tak ciężkich, i jeszcze kryzysem pieniężnym steranych,  postmodernistycznych czasach.

 

Live at Glenn Miller Cafe vol.1

O tym fakcie pewnie niewielu, zwłaszcza młodych ludzi pamięta, ale zanim jeszcze nastąpiła era płyt kompaktowych w Polsce, a wiedza o odważniejszych odmianach jazzu zarezerwowana była dla jeszcze mniejszego niż dzisiejsze grona melomanów, zdarzało się, że na mniejsze jazzowe festiwale przyjeżdżali muzycy, których dzisiaj traktujemy jako ważne postaci nurtu new black music. 

Strony