Vijay Iyer

Warsaw summer Jazz Days 2015: Giovani, Ambroży i Vijay - było pięknie

Tegoroczne Warsaw Summer Jazz Days to poniekąd korespondencyjny pojedynek, którego celem jest tchnąć życie w odwieczną jazzową formułę, powiedzieć coś nawet nie tyle nowego co osobistego. Chodzi o formułę tria fortepianowego, w programie festiwalu pojawi się aż siedem koncertów w takim składzie, wśród nich zespóły debiutujące jak i takie, których artystyczna wysoka pozycja na jazzowej scenie jest niepodważalna. 
 

Warsaw Summer Jazz Days 2015: Vijay Iyer Trio

Jest artystą, którego działania świat jazzu śledzi szczególnie uważnie. Przypatrują mu się zarówno fani, krytycy, jak i szefowie wielkich instytucji muzyki w USA. W spektakularny sposób sięgał po nagrody Downbeatu wygrywając w pięciu najważniejszych kategoriach w jednym roku, zdobywając poczwórny laur zwycięzcy w Jazztimes Magazine i stając na czele rankingów Jazz Jouranlist Association.

Break Stuff

Kultura popularna sprawiła, że choć powszechnie nazywa się ich artystami, coraz rzadziej odbiera się ich twórczość jak sztukę - na równi z malarstwem, rzeźbą, instalacją czy performancem. A gdyby tak „Break Stuff” - trzecią obok „Historicity” i „Accelerando” płytę tria Vijaya Iyera - powiesić na ścianie i posłuchać tak, jak ogląda się wiszące na ścianie obrazy?

Wiring

Gdy w ubiegłym roku pisaliśmy na naszych łamach o płycie grupy Trio 3 pt. „Refraction - Breakin' Glass” nagranej razem z Jasonem Moranem, już wtedy snuliśmy przypuszczenia, że kolejny album tria zostanie nagrany z innym wziętym współczesnym pianistą: Vijayem Iyerem. Podobnie bowiem jak wcześniej Morana, tak rok temu właśnie Iyera słynne trio w składzie Oliver Lake na saksofonie, Reggie Workman na kontrabasie i Andrew Cyrille na perkusji zaprosiło do tygodniowej koncertowej rezydencji w nowojorskim klubie Birdland.

Vijay Iyer Trio „Break Stuff” na finał zimowej edycji Festiwalu Jazz Jantar 2015

Zimowa edycja Festiwalu Jazz Jantar, która przetoczyła się w ubiegły weekend przez klub Żak, obfitowała w różnego rodzaju emocje. Zaprezentowało się grono topowych polskich artystów, a ciekawych i stojących na wysokim poziomie koncertów było w bród. Ale chyba tym, na co czekano najbardziej, była kolejna wizyta jednego z największych obecnie grup jazzowych na świecie - tria Vijaya Iyera.

Vijay Iyer Trio na finał Jazz Jantar

10 lutego, nakładem wydawnictwa ECM ukazała się nowa płyta tria Vijaya Iyera. Album nosił tytuł „Break Stuff”.

Break Stuff

Kultura popularna sprawiła, że choć powszechnie nazywa się ich artystami, coraz rzadziej odbiera się ich twórczość jak sztukę - na równi z malarstwem, rzeźbą, instalacją czy performancem. A gdyby tak „Break Stuff” - trzecią obok „Historicity” i „Accelerando” płytę tria Vijaya Iyera - powiesić na ścianie i posłuchać tak, jak ogląda się wiszące na ścianie obrazy?

Ale jazz w MET Museum!

Nowojorskie Metropolitan Museum zawstydziło by chyba Chucka Norrisa, gdyby ten chciał zorganizować sobie jazzowy wieczorek… Jeden wieczór, 2 zaprogramowane sety i… 15 zespołów w 15tu różnych galeriach muzeum grających tę samą set-listę. Tę samą, ale nie tak samo!

To był rok... według Macieja Krawca

Podsumować upływający jazzowy rok … Zadanie to kuszące acz niełatwe, gdy ma się świadomość, że nie było się w stanie wysłuchać wszystkich najważniejszych płyt, które odchodzący 2014. po sobie hojnie pozostawił, a także odwiedzić całej wielości, jak Polska długa i szeroka, interesujących koncertów. Poza tym – cóż – nie samą miłością do jazzu człowiek żyć może (choć czasem chciałby). Nie porwę się zatem na podsumowanie o aspiracjach ogólnych, a opowiem pokrótce o tym „moim”, a zatem subiektywnym i fragmentarycznym, jazzowym roku.

Strony