Paul Motian

It should've happened a long time ago

Motian, Lovano, Frisell - ten skład niemal zawsze powoduje, że nadstawiam ucha. Napisano o nim całe już tony recenzji, po co więc moja? Może by nie zapomnieć? O tej formacji po prostu zapomnieć nie można. Nie wolno. Trzech instrumentalistów. Trzech jedynie i aż trzech. Każdy z wypracowanym już własnym stylem. Nestor Motian, to niemal historia jazzowej perkusji, obecny na jazzowej scenie niemal przez połowę istnienia tej muzyki. 

Premiera "Sunrise" Masabumi Kikuchi Trio

Najnowszy album Masabumi Kikuchi Trio, zatytułowany „Sunrise”, nagrany jeszcze z towarzyszeniem Paula Motiana, 20 marca zostanie wydany przez oficynę ECM. 

"Further Explorations"- podwójna płyta Chicka Corei z muzyką Billa Evansa

30 stycznia ukaże się podwójny album zawierający kompozycje legendarnego pianisty, w interpretacji żywej legendy klawiatury - Chicka Corei. Chick do nagrania tej płyty zaprosił dwóch muzycznych towarzyszy Evansa: Eddiego Gomeza (db), który towarzyszył mu przez 11 lat na przełomie lat 60tych i 70tych oraz, zmarłego pod koniec listopada ubiegłego roku Paula Motiana, który wraz z Evansem i Scottem LaFaro tworzyli najsłynniejsze klasyczne trio w historii jazzu. 

Special Encounters

Nie będę udawał dwu rzeczy. Po pierwsze, że znam od podszewki twórczość Pieranunziego. Po drugie, że jestem wielbicielem fortapianowych, jazzowych triów. Podchodzę do tego typu muzyki - niestety - z nastawieniem: będzie źle, będzie tak, jak już było, nic nowego mnie nie spotka, nie urzeknie.

In the Year Of The Dragon

To było bardzo znane i bardzo cenione trio. Dwie już wówczas wielkie gwiazdy Charlie Haden i Paul Motian oraz młodziutka, dopiero co rozwiewająca skupione wokół siebie opary M-Base pianistka Geri Allen - dzisiaj już postać o ustalonej reputacji w jazzowym świecie. 

Consort In Motion

To może okazać się jedna z najważniejszych płyt 2011 roku!

Live At Birdland

Standardy jazzowe, utwory z American Song Book albo Real Book – znamy je doskonale z niezliczonych tysięcy wykonań, czy to koncertowych, czy studyjnych podejmowanych przez całe generacje muzyków. Znamy też mechanizmy grania tychże standardów. Wiemy co po czym będzie następowało, spodziewamy się kolejności zdarzeń, ale także i w ogromnej części także i jakości tego co może nastąpić. Co jakiś czas podnoszą się głosy, że dość już tego! Ile można słuchać tych niemiłosiernie zgranych jazzowych szablonów.

Strony