Nonesuch

Grać inaczej od pozostałych dziewcząt i chłopców - dziś urodziny Billa Frisella

Bill Frisell to niewątpliwie jeden spośród tych jazzowych gitarzystów, których brzmienia nie sposób pomylić z jakimkolwiek innym, a jednocześnie artysta otwarty na szerokie  spektrum niekoniecznie jazzowych inspiracji.  We Frisellowym jazzie odnaleźć możemy - by na wstępie ograniczyć się do inspiracji bodaj dlań najważniejszej - rozliczne tropy, wiodące słuchacza do bogatego skarbca amerykańskiej tradycji muzycznej, w którym odnajdziemy tradycyjny blues, folk z Apallachów, bluegrass czy country.

Pat Metheny wytyczył drogę do słońca.

W piątek, 5 marca, na sklepowych półkach zagościła najnowsza płyta, Pat Metheny - Road To The Sun. Album jest zbiorem dwóch wieloczęściowych suit, napisanych przez Metheny'ego i wykonanych przez pięciu czołowych, współczesnych gitarzystów klasycznych

City Folk

Lekka, znakomicie zarejestrowana, pełna kolorów i nieprzeintelektualizowanych harmonii. Płyta "City Folk" kwartetu James Farm to obraz dzisiejszej tradycji w wykonaniu  doświadczonych muzyków. Miejskim folklorem należałoby uznać tu muzykę stworzoną na styku współczesnego jazzu, ambientu, może odrobinę popu z bardzo delikatnymi akcentami etnicznymi.

The Call Within

Tigran Hamasyan powraca do formuły zespołowej. Do swojej najnowszej płyty „The Call Within” zaprosił basistę Evana Mariena i perkusistę Arthuta Hnateka. W tym składzie panowie zdecydowanie wychodzą poza definicję jazzowego tria. Sam Tigran prezentowany materiał nazywa elektro-akustycznym amerykańskim rockiem. To świetny skręt w jego dyskografii, która pomimo współczesnego nurtu, nadal bazuje na kulturze orientu prosto z rodzimej Armenii.

Aaron Parks - muzyk dzisiejszych czasów.

Kiedy zajrzymy do typowego sklepu płytowego i zapytamy o nazwisko Aarona Parksa, albo gorzej jego nagrania, to może się zdarzyć, że poirytowany sprzedawca da tajny sygnał ochronie i ta wyprowadzi nas na dwór żebyśmy a). nie zawracali idiotycznie głowy człowiekowi w pracy, b). zaczerpnęli świeżego powietrza, bo jak mózg dotleniony to dziwactwa do głowy nie przychodzą.

Cuong Vu Trio Meets Pat Metheny

Pat Metheny miał fantazje wyjść z roli lidera. Postanowił zagrać w trio sidemana, z którym współpracuje od kilkunastu lat. Trochę jako gość honorowy, trochę jako obserwator swojego muzycznego wychowanka przyglądał się jak wietnamski trębacz - Coung Vu radzi sobie w trudnej roli lidera. Album Coung Vu Trio Meets Pat Metheny jest rejestracją tej ciekawej zamiany ról. Jaki wpływ mieli na siebie muzycy w tych okolicznościach?

After Bach

Brad Mehldau zmierzył się z czterema preludiami Bacha, a także jedną fugą ze słynnego cyklu „Das Wholtemperierte Klavier”. Na tej kanwie zbudował wirtuozowski solowy album, do którego dodał pięć własnych kompozycji, zainspirowanych bachowską polifonią. „After Bach” to zbiór niezwykły. Przy czym daleko mu do popularnej dziś konwencji „bach na jazzowo”. To po prostu przepiękna, nieśmiertelna polifonia, której od ponad trzystu lat uczy nas wielki Jan Sebastian.

Marcin Olak Poczytalny - Piękna katastrofa

Są takie płyty, na które czekam. Zdarzają się artyści, o których staram się coś widzieć. Śledzę nowości, czasem czytam wywiady czy, rzadziej, interesuję się biografiami. Ale to wyjątki, raczej nie mam zadatków na fana. Tak naprawdę najwięcej radości daje mi odkrywanie rzeczy zupełnie nowych. Lubię słuchać muzyki, o istnieniu której jeszcze przed chwilą nie miałem pojęcia. Może jest to sprzeczne z prawem inż. Mamonia, według którego podobają się nam piosenki, które już słyszeliśmy – ale za to jest logiczne.

Dr. John - Locked Down

Mniej więcej w 1968 roku przyszedł na świat Dr. John, w którego przemienił się Marc Rebennac Jr., nowoorleański pianista i wokalista. Rebennac stworzył barwną sceniczną personę – Dr. John nosił się ekscentrycznie w śmiesznych okularach, berecie, muszce i jaskrawych marynarkach. Do tego śpiewał swoich charczącym z lekka głosem w sposób niemal broadwayowy – Dr. John był bohaterem jakiegoś surrealistycznego musicalu osadzonego w realiach Nowego Orleanu, voodoo  i muzyka kreolska.

The Bad Plus Joshua Redman

Nareszcie doczekaliśmy się nagrania owoców czteroletniej współpracy The Bad Plus z Joshuą Redmanem. Bowiem właśnie w 2011 roku saksofonista dołączył do najbardziej nietuzinkowego tria fortepianowego ostatnich lat. Efektem wspólnych koncertów było nagranie albumu, który dla samego The Bad Plus oznacza zapoczątkowanie nowej ścieżki, można odnieść wrażenie, że teraz już nic nie będzie w ich twórczości takie jak kiedyś.

Strony