Maria Schneider

Nagrody krytyków Downbeatu

Down Magazine po raz 67 przyznał nagrody w dorocznej ankiecie krytyków. Przeglądając listę chyba nie ma żadnych zaskoczeń.

W dwóch kategoriach laur zdobyła Cecile McLorin Salvant sięgając po podium w kategorii Najlepsza wokalistka roku i Artysta Roku. Ku takiemu werdyktowi skłonił jury zapewne jej album The Window nagrany wspólnie z pianistą, który tak na marginesie również zwyciężał w dwóch kategoriach: Rising Star–Jazz Artist oraz Rising Star–Piano.

Darcy James Argue – twórca współczesnego big bandu

Jazzowe zespoły orkiestrowe to bardzo wymagająca działka współczesnej muzyki instrumentalnej. Piekielnie trudne do okiełznania, zorganizowania koncertu, nie dające się porównać do muzyki mniejszych składów. Od słuchacza wymagają większej selektywności, znajomości instrumentów, rozbudowanego słuchu harmonicznego. Na szczęście mimo to, cieszą się coraz większym uznaniem, a także zajmują coraz większą część świadomości słuchaczy.

Centennial - Newly Discovered Works Of Gil Evans

Setną rocznicę urodzin Gila Evansa świętowaliśmy na łamach Jazzarium przez kilka dni, bo i ostatecznie jak inaczej świętować, skoro postać to nie dająca się skwitować ledwie wspomnieniem płyt nagranych z Milesem. Tym chętniej i z tym większym przekonaniem to świętowanie się działo, bo jakoś w Polsce niekoniecznie ten poważny przecież jubileusz odbił sięszeorkim echem i w publicystyce i w sferze muzycznej.

Czas wesprzeć Marię Schneider i jej najnowszą płytę

Słynna band liderka i kompozytorka, laureatka nie tylko nagród w stylu Grammy, ale również beneficjentka znacznie poważniejszych wyróżnień, Maria Schneider ogłosiła start projektu coudfoundingowego swojej najnowszej płyty.

Ladies First!

Historia jazzu to w znacznej mierze historia napisana przez mężczyzn. Oni zmieniali style, oni odkrywali nowe brzmienia, poszerzali zakres możliwości instrumentów, dokonywali estetycznych rewolucji. Ale jeśli dobrze popatrzeć w dalszym nieco planie jest całkiem pokaźna liczba jazzowych pań, które bez ostentacji i nadymania policzków towarzyszą tej muzyce od samego początku.

Dawid Bowie - Let's Jazz

Wspomnień związanych z postacią nieżyjącego już Davida Bowiego jest tyle, ilu piszących. Każdy wskazuje swoje ulubione etapy w twórczości Brytyjczyka, wymienia ulubione utwory, czy wskazuje najbardziej zaskakujące metamorfozy w karierze artysty. Dla wielu spośród słuchaczy autora “The Rise And Fall Of Ziggy Stardust And The Spiders From Mars” mniej oczywiste są jego związki z jazzem.

Boba Brookmeyera urodzinowo wspomina Piotr Jagielski

Bob Brookmeyer zmarł cztery dni przed swoimi 82 urodzinami. Taka smutna informacja spłynęła na mnie w 2011 roku właśnie gdy zaczynałem pisać tekst z okazji jego urodzin. Niemiłe zaskoczenie. Tekst urodzinowy nie powstał, ale powstało wspomnienie, które teraz w dniu urodzin wielkiego aranżera warto przywołać.

The Thompson Fields

Nie mam co tego wątpliwości. Jestem uzależniony od muzyki Marii Schneider. Nieważne czy nagrywa płytę z orkiestrą smyczkową, symfoniczną, czy własną albo i cudzą, jazzową. Czy gra swoją muzykę czy inną (to zdarza się rzadko, poza koncertowym albumem „Days Of WIne And Roses wypełnionym standardami i rozczytaniem Evansowsko-Davisowskiego Sketches Of Spain, chyba niewiele takich przypadków miało miejsce), czy też komponuje z myślą o Lucianie Souzie czy Davidzie Bowie.

Maria Schneider – dziewczyna z orkiestrą w dłoniach

W świecie jazzu jest o niej bardzo głośno, ale w Polsce jakoś ciągle nie przedarła się do szerszej świadomości. Komentując jej pierwszy przyjazd do Polski, jeden z pretendujących do miana mecenasa kultury - człowiek świata finansjery dodam - powiedział mniej więcej tak „co to za pomysł sprowadzać do Polski mało znaną, niemiecką dyrygentkę.

Marcin Olak Poczytalny - Zmiany

Świat się zmienia na naszych oczach, czasem tak szybko, że za nim nie nadążam. Ot, choćby pogoda – już kolejny rok w grudniu mamy wiosnę, a ja i tak wyciągam z komórki sanki. I uparcie dziwię się, że nie mam po czym jeździć. Na Wielkanoc pewnie znów spadnie śnieg, i ja znowu będę zaskoczony, choć rok temu lepiłem wiosną bałwana. Klimat się zmienił, przynajmniej na razie i w jakimś stopniu, ale ja uparcie odmawiam przyjęcia tego do wiadomości.

Strony