Hevhetia

Nieoczywiste piękno sztuki – wywiad z Anną Gadt

Przed kilkoma miesiącami światło dzienne ujrzała Twoja najnowsza płyta pt. „Renaissance”, nagrana z akordeonistą Zbigniewem Chojnackim i perkusistą Krzysztofem Gradziukiem. Jak się czujesz po jej wydaniu?

Coś Osobistego o Pawle Kaczmarczyku część II

„Trzeba widzieć cały czas możliwości wokół siebie”

GRAĆ PO TO, ABY…

Właściwie dla mnie sens jest tylko w wymianie energii z publicznością. Gram dla przyjemności, dla siebie. Ale przede wszystkim staram się być otwarty. Poszukuję przeciwwagi. Kontakt z ludźmi wprowadza harmonię w moim życiu. A tym co w pełni muzycznie mnie zaspokaja to komponowanie i aranżowanie.

Ad Rem

Kiedy zastanawiałem się nad tym, jak zacząć recenzję drugiej płyty ELMY, dosyć długo nie mogłem znaleźć słów, które choć w minimalnym stopniu oddawałyby sedno muzyki polsko-fińskiego kwartetu. “Ad Rem” będące drugą odsłoną tego projektu, skłoniło mnie do przemyśleń na temat istoty improwizacji i jej postrzegania. Kontekst ten, jak sądzę, jest kluczowy dla zrozumienia oryginalnego zamysłu twórczego następcy “Hic Et Nunc” wydanego przez słowacką wytwórnię Hevhetię.

Popular Music

Minimalistyczne granie w sekstecie, fuzja dźwięków, dojrzałe kompozycje i do bólu nowoczesne, choć bardzo emocjonalne brzmienie. Tak w jednym zdaniu opisać można drugi album Kamila Piotrowicza – młodego pianisty i kompozytora z Gdańska. 24-latek materiałem z „Popular Music” skłania słuchacza do serii ważnych, ale nie zawsze prostych pytań. Jednak gdy znajdziemy na nie odpowiedź, odczujemy ulgę, ożywczy powiew — rodzaj muzycznego katharsis. Wszystko za sprawą jednego, wyjątkowego albumu.

Jachna/Tarwid/Karch wystąpili w sopockim Teatrze BOTO

Trio Jachna/Tarwid/Karch nie ma szczęścia do Trójmiasta. Do Teatru BOTO, jednego z niewielu już miejsc realnie działających na utrzymanie uświęconego tradycją statusu Sopotu jako „miasta artystów” i życia artystycznego przez deszcz i wiatr (cóż to, swoją drogą, za wiosna!) przeprawiło się na ich koncert dosłownie około dziesięciu osób. Przyznać należy, że warunki do słuchania muzyki były dzięki temu, zwłaszcza zważywszy na jej kameralny charakter - komfortowe, gdyby nie fakt, że nie o to tutaj przecież chodzi.

Something Personal

Premiera albumu Something Personal została zaplanowana z niezwykłą starannością. Wystarczy wysłuchać początkowych dźwięków utworu Teardrop, żeby przekonać się, że Paweł Kaczmarczyk nie mógł inaczej odnieść się do projektu, który musiał kosztować tyle żmudnych przygotowań, jak tylko dopieścić końcowy kształt swojego dzieła. W efekcie powstały album raczej spełnił pokładane w nim nadzieje – wyczekiwany od tak dawna autorski album Pawła Kaczmarczyka faktycznie imponuje starannością formy.

The Sign

Michał Tokaj zadebiutował jako lider własnego zespołu 10 lat temu. Zadebiutował płytą znakomita „Bird Alone”. I to był debiut co się zowie, wydany w Japonii, w kraju w którym kochają jazz i kochają fortepianowe tria. Rozpaliły się więc nadzieje słuchaczy. Bo trio Michała to band z możliwościami, pasją talentem, zapowiadający się świetnie i mający szansę być bardzo ważną częścią jazzowej panoramy.

Dlaczego 2016 rok był rokiem ważnym - subiektywne podsumowanie Piotra Wojdata

Podczas, gdy większość muzycznych podsumowań już dawno się odbyła i sprowadziła się głównie do rankingów i wszelakich top list, na łamach Jazzarium.pl mogę spojrzeć na to wszystko, co wydarzyło się w 2016 roku z lekkim dystansem. Taki dystans jest potrzebny, żeby nieco ostudzić emocje, zastanowić się nad różnymi kwestiami i wyrobić sobie zdanie na temat konkretnych wydawnictw muzycznych.

Anna Gadt - nowa płyta Renaissance. Bierzecie i słuchajcie jej przedpremierowo wszyscy.

Najnowszy album Anny Gadt, Zbigniewa Chojnackiego i Krzysztofa Gradziuka, „Renaissance” zawiera osiem utworów należących dziś do kanonu dzieł kompozytorskich epoki renesansu. Psalmy, pieśni liturgiczne, utwory świeckie stanowią modelowy przykład ówczesnego spojrzenia na świat, relację człowieka z Bogiem, narodziny humanizmu i reformacji. Epoka zachwycająca się istotą człowieka, rozumem i podkreślająca niezwykłą potrzebę godności oraz swobodnego rozwoju, zaowocowała dziełami niełatwymi i często zaskakującymi dla współczesnych muzyków.

Sundial II

Minęły już dwa lata od momentu, kiedy to trio Jachna/Tarwid/Karch swoim debiutem zatytułowanym “Sundial” zawładnęło jazzową blogosferą. Serwisy muzyczne rozpisywały się w tamtym czasie nadzwyczaj ciepło i zgodnie o albumie obiecującego zespołu. Płyta znalazła swoje miejsce również w rankingach końcoworocznych, a instrumentaliści tworzący ten kolektyw, zebrali pozytywne recenzje zarówno za indywidualne umiejętności, jak i zespołowe podejście do kreowania autorskiej wypowiedzi artystycznej. Czy podobnie będzie i tym razem?

Strony