Hera

Ksawery Wójciński - muzyk wielolicowy

Jesteś tajemniczym muzykiem, nie masz strony internetowej. Zapomniałeś czy nie jest ci potrzebna?

Stoję wciąż przed dziwnym dylematem. Być albo nie być. Wiem, że w dzisiejszych czasach posiadanie strony internetowej jest normą, wręcz niepisaną presją. Może po prostu dotąd nie uległem tej presji. Chciałbym by ktoś stworzył taką stronę bez mojej wiedzy, żeby to się stało poza mną. Zastanawiam się o czym tu pisać na takiej stronie? Pewnie kiedyś się ugnę i zrobię to.

Wacław Zimpel - dostał paszport, Paszport Polityki.

Za przełamywanie granic w muzyce, za autorskie, poparte świetnymi umiejętnościami łączenie różnych tradycji i szukanie w nich tego, co wspólne i uniwersalne.

The Soul

Płyty solowe zawsze wiążą się dla improwizatorów z ogromnym wyzwaniem. Przy wyrabianiu sobie takiego dowodu muzycznej tożsamości bez skrępowania można wyrazić absolutnie wszystko, za przeciwnika mając wyłącznie własne ograniczenia – te jednak zazwyczaj pokonać najtrudniej. Mimo to podobny portret własny z różnych względów decyduje się zagrać wielu – by podsumować pewien twórczy etap, rozpocząć kolejny lub po prostu – by się sprawdzić. Rzadko się jednak zdarza, iż ktoś robi to w sposób, w jaki albumem The Soul zrobił to Ksawery Wójciński.

Seven Lines

Prawdę powiedziawszy nie bardzo potrafię na muzykę zawarta na „Seven Lines” patrzeć inaczej niż z perspektywy koncertu jaki powiększona do rozmiarów XL i jeszcze dodatkowo z gościnnym udziałem słynnego drummera Hamida Drake’a dała podczas ubiegłorocznej edycji Krakowskiej Jesieni Jazzowej.

Hera na „do widzenia” w Pardon To Tu – finał 2013 roku

18 grudnia okazał się dla mnie dniem ciężkiego wyboru. O tym jak wielką słabość mam do tria Shofar wie prawdopodobnie każdy, komu przyszło czytać moje relacje z ich występów. Niewiele jest grup polskiej sceny, które mogłyby mnie odwieść od koncertu Trzaski, Rogińskiego i Morettiego. I jak na złość! Hera. Na dodatek w klasycznym czteroosobowym składzie… Tak oto zdradziłem Shofar - mało tego - nie poszedłem na wigilię placówki kulturalnej, której świadczę swoje skromne usługi.

Muzyczny trans czyli Hera w Pardon, To Tu

„Ale co, jeśli pozwolimy muzyce po prostu wejść w życie, dać jej miejsce i czekać, aby zobaczyć, co się dzieje?" To pytanie zostało postawione przez Wacława Zimpla, założyciela Hery. Głównym celem projektu jest wprowadzenie do muzycznego transu, który przełamuje bariery między sceną a widownią, ułatwianie spontanicznej wymiany. Dlatego Hera gra na żywo. Ich muzyka przechodzi przez ciągłe przemiany, wymykając się kolejnym próbom opisu lub ją jej klasyfikacji”. Hera wystąpi jutro, 18 grudnia w Pardon, To Tu o godz. 20.30.

OFF Festival 2013 – wrażenia słodko-kwaśne

Imprezy masowe mają jedną niewdzięczną cechę - masowość. Pomijając ewidentne pozytywy - duża ilość muzyki o stosunkowo różnorodnym charakterze, skumulowana w jednym czasie i miejscu - wydarzenie tak intensywne nieco zakłóca, nazwijmy to konwencjonalną recepcje poszczególnych występów. Cóż, taka specyfika. Tegorocznym największym minusem OFF-a była zdecydowanie temperatura, osiągająca rejestry dawno już nie spotykane.

Offowe rekomendacje

Katowicki Off Festival od kilku już lat w swoim programie mieści nie tylko zespoły zaliczane do alternatywnych odmian rocka, popu (you name it) ale także muzyki improwizowanej. W tym roku jednym najszerzej komentowanych wydarzeń rozpoczętej przed chwilą edycji jest wspólny koncert zespołu Mitch&Mitch ze Zbigniewem Wodeckim. Jednak na tym obecności muzyki bliskiej naszemu sercu nie koniec!

Jazzowa strona OFF-a!

Niewiele jest festiwali muzyki alternatywnej, które tak chętnie w poczet swych wykonawców wplatają artystów jazzowych. Tegoroczna, już ósma edycja OFF Festivalu absolutnie nie zerwie z chlubną tradycją eklektyzmu.

Strony