Eric Harland

Charles Lloyd Presents: Wild Man Dance With NFM Filharmonia Wrocławska - relacja Jazztopad Festival 2019

Lubię jesień. Tegoroczna akurat całkiem złota się udała, ale ja osobiście czekam na jesień zawsze z powodów muzycznych – to festiwalowa pora roku w Polsce. Dla mnie z oczywistów względów logistycznych, ale też ogromnej już ilości wspomnień najważniejszym pozostaje Krakowska Jesień Jazzowa (którą na łamach Jazzarium staram się skrzętnie relacjonować), ale od kilku lat szczególnie też lubię listopad, kiedy to odbywa się festiwal Jazztopad, który jest okazją wyśmienitą, żeby odwiedzić Wrocław.

Vanished Gardens

Gdy się kogoś lubi, tak jak ja lubię Charlesa Lloyda, Billa Frisell i Grega Leisza i ma słabość, tak jak ja mam, do ich brzmienia, to cokolwiek nagrają, o ile nie będzie to jakiś haniebny szmonces, to będzie się podobało. Lubię tę płytę i już. Nie wywołuje we mnie dreszczy emocji, nie stawia na baczność, nie intryguje, nie zaskakuje jak wiele innych albumów pana Lloyda i nijak nie spełnia kryteriów idei muzyki wyrywającej słuchacza ze strefy komfortu.

Learn To Live

Choć jest młodym pianistą, ma już za sobą granie na najlepszych nowojorskich scenach i współprace z prawdziwymi wyjadaczami muzyki jazzowej, zarówno free, jak i tej głównego nurtu. Tym razem, John Escreet wydał album, do którego sam zaprosił gości z nowojorskich kręgów. „Learn To Live” to muzyczna karuzela, która co chwila prezentuje inny muzyczny wymiar i dzisiejsze możliwości instrumentów klawiszowych. Jednak przede wszystkim, pokazuje jak ważna przy komponowaniu muzyki jest spójna wizja i konsekwencja brzmienia.

Eclipse

Joey Alexander, urodzony w 2003 roku indonezyjski pianista, od kilku lat elektryzuje jazzową publiczność. Od chwili, gdy Wynton Marsalis zaprosił go na scenę Lincoln Center w 2014 roku by wykonał standard „Round Midnight”, Alexander zdążył zarejestrować cztery albumy, otrzymać trzy nominacje do Nagrody Grammy i zagrać niemałą ilość koncertów w doborowym towarzystwie.

Zaćmienie słońca według Joey’a Alexandra

No i doczekaliśmy się kolejnego albumu w dyskografii cudownego dzicka fortepianowej klawiatury, które postanowiło oby samo z siebie poświęcić się stosie jazzu. Płyta Eclipse trafiła na sklepowe półki 4 maja tego roku.

I Long To See You

Przydarzało się wielkiemu Charlesowi Lloydowi grywać w życiu od czasu do czasu z gitarzystami. Nie zdarzało się to bardzo często, bo ulubionym jego formatem bandu był klasyczny kwartet, ale jednak bywało i są na to dowody. Niektóre imponujące nawet. Na liście są tu Węgier Gabor Szabo, brat słynnego pianisty Pheeneasa Newborna, Calvin działający na polu muzyki rhythm and bluesowej, a także John Abercrombie, którego zapewne nikomu z miłośników jazzu przedstawiać nie potrzeba.

Jazzowa Jesień w Bielsku-Białej: David Virelles oraz Chris Potter Trio

David Virelles feat. Román Díaz & the Nosotros Ensemble oraz Chris Potter Trio wystąpią 17 listopada, w Bielskim Centrum Kultury, w ramach 15. Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej.

The Passion of Charlie Parker?

Charlie Parker – gigant, geniusz, innowator, mistrz saksofonu altowego, twórca tego co przyzwyczailiśmy się nazywać nie tylko be-bopem, ale w ogóle jazzem nowoczesnym. Wśród wielu funkcjonuje cezura dzieląca jazz na ten zanim pojawił się Parker i ten, który pojawił się po nim. Wiemy doskonale, że Bird odszedł przedwcześnie (dwa lata temu obchodziliśmy 60 rocznicę jego śmierci), że pokonały go narkotyki i alkohol, które pokochał znacznie bardziej niż życie i że pośród tego co kochał, muzyka była zdecydowaniu na szczycie podium.

Charles Lloyd New Quartet - Passin' Thru nowa płyta na dziesiąte urodziny New Quartet

Na sklepowe póki trafił najnowszy album Charlesa Lloyda zatytułowany Passin’ Thru będący rejestracją koncertową i wydany przez Blue Note z okazji 10-lecia działalności New Quartet – znakomitego zespołu, w skład którego obok lidera wchodzą: pianista Jason Moran, basista Reuben Rogers oraz perkusista Eric Harland. Na krążku znalazło się siedem kompozycji Lloyda, wśród nich swingujący, radosny utwór tytułowy (po raz pierwszy nagrany w 1963 roku, kiedy Lloyd był członkiem Chico Hamilton Quintet).

Strony