Dave Rempis

Marcin Olak Poczytalny - Już tu byłem

Budzę się z przekonaniem, że jest bardzo wcześnie, po intensywności światła obstawiałbym jakąś piątą. Patrzę na zegarek, potem z niedowierzaniem podchodzę do okna. Jest już prawie ósma, ale na zewnątrz jest szaro i zdecydowanie zbyt ciemno. Przyjmuję do wiadomości wskazania zegarka, ale bez entuzjazmu.

Ballister na Krakowskiej Jesieni Jazzowej - relacja

Tegoroczna Krakowska Jesień Jazzowa pozwala zobaczyć na scenie wiele nowych twarzy – obok sezonowanych liderów (rezydencje Steve’a Swella oraz Kena Vandermarka) pojawili się artyści mniej znani, młodzi, piekielnie zdolni, grający bez żadnych kompleksów. To jest bardzo cenne – to jak nawiązywanie nowych, pełnych potencjału znajomości. Ale równie cenne jest też pielęgnowanie  znajomości starszych – takim właśnie spotkanie ze starymi dobrymi znajomymi był koncert Ballister.

Ballister na Krakowskiej Jesieni Jazzowej

Trio Ballister wystąpi 28 października w klubie Alchemia, w ramach 14. Krakowskiej Jesieni Jazzowej.

To freejazowe power trio po raz pierwszy spotkało się na zamkniętej sesji w 2009. Bezkompromisowa energia Rempisa i Nilssena-Lova, w połączeniu z elektryzującą wiolonczelą Lonberga-Holma gwarantują mocne wrażenia, które łączą rytm z głośnymi teksturami i okazjonalnymi wtrąceniami melodycznymi. Te przesuwające się i nakładające rytmy często dają wrażenie, jakby zespół powoli wyciągał spod słuchacza dywan.

Krakowska Jesień Jazzowa: Ballister

Klub Alchemia, Kraków
28.10.2019

Ithra

Dave Rempis jest prawdopodobnie najwybitniejszym obecnie saksofonistą otwartej muzyki free i współczesnego eksperymentalnego jazzu. Czułem że tak jest od pierwszego z nim spotkania - wtedy gdy usłyszałem go na koncertach z Vandermark Five w 2005 roku i za każdym kolejnym, w roku 2007, w międzynarodowym tentecie Resonance oraz w projekcie FOUR (Zimpel/Rempis/Tokar/Daisy). Świetny rytmicznie, potężny sonorystycznie; melodyjny, ekspresyjny oraz niezwykle inwencyjny jako improwizator. Rempis jest dziś jednym z głównych kreatorów chicagowskiego jazzu.

The Early Bird Gets - najnowszy album tria Rempis / Lopez / Packard

Aktywność wydawnicza Chicagowskiego saksofonisty altowego Dave’a Rempisa jest imponująca. Rempis nie próżnuje sporo gra zarówno w USA jak i Europie i prowadzi jednocześnie kilka formacji, które na stałe wpisały się w krajobraz jazzu na świecie. Wielkie magazyny jazzowe po obydwu stronach Atlantyku wydają się umiarkowanie śledzić jego poczynania i to właściwie można uważać za wystarczającą rekomendację aby na poważnie zainteresować się muzyką Dave’a Rempisa, do czego zresztą czytelników Jazzarium.pl zachęcać bardzo nie trzeba.

Slag

O tym, że z grupą Ballister nie ma żartów, przekonał się zapewne każdy, kto sięgnął po którąś z ich wcześniejszych płyt lub wybrał się na huraganowy koncert tego free jazzowego tria. Bo i faktycznie - zazwyczaj, gdy słuchamy muzyki autorów tegorocznego “Slag”, natrafiamy na prawdziwie walcowatą i przytłaczającą dźwiękową młóckę. Za ten natarczywy, free jazzowy jazgot tradycyjnie już odpowiedzialni są: saksofonista Dave Rempis, wiolonczelista Fred Lonberg-Holm oraz perkusista Paal Nilssen-Love.

Balister - Slag - fani tria Balister cieszcie się, nowa płyta tuż tuż.

7 lutego 2017 ukaże się limitowane wydawnictwo tria Ballister, w składzie Dave Rempis – saksofony, Fred Lonberg-Holm – wiolonczela, elektronika oraz Paal Nilssen-Love – perkusja. Płyta zarejestrowana live w marcu 2015 w londyńskiej Café Oto prezentuje grupę uchwyconą dokładnie w połowie długiej Europejskiej trasy.

Wistfully

Dave Rempis zapewne do końca świata kojarzony będzie z drugim saksofonem The Vandermark 5 (formację uznać chyba możemy za out of print), jednakże pogłębiona analiza jego dokonań poza macierzystą do niedawna formacją, wskazuje, iż niewątpliwy talent improwizatorski, wciąż stosunkowo młodego Amerykanina (rocznik 1975), rozwija się we właściwym kierunku.

Songs From The Big Book Of Love

Na albumie Michaela Zeranga i The Blue Lights, „Songs From The Big Book Of Love” już perscy kochankowie na okładce zwiastują egzotykę brzmienia. Muzycy od pierwszych taktów, nie odwodzą nas od tego skojarzenia. Kompozycje na tej płycie są przepełnione orientem. I, mimo że łączenie muzyki semickiej z jazzem to pomysł dobry, acz sprawdzony już przez wielu, w tym przypadku wypada naprawdę niecodziennie i świeżo.

Strony