Przeczytaj

  • Made In Chicago

    Ta płyta może być wydarzeniem, nie tylko w katalogu ECM i może nawet fakt, że w tym katalogu zajmie miejsce szczególne jest najmniej znaczący. To może być płyta ważna, m.in. z historycznego powodu. Bo oto wielki Jack DeJohnette, perkusista Milesa Davisa, filar tria Keitha Jarretta, powraca do swojego rodzinnego miasta. Powraca do miejsca, w którym uczył się grać, w którym zdobywał muzyczne szlify i to szlify nie byle jakie!

  • To Roy

    W muzyce można szukać rozmaitych doznań: miłych dla ucha harmonii, pogodnych, spokojnych brzmień, albo energicznych i żywiołowych rytmów, bądź też niepokojących, wywołujących mrowienie w kończynach, ekspresyjnych i nieuporządkowanych dźwięków, ułatwiających podróż w głąb własnej duszy. Różnorodność wrażeń, mieszanka nastrojów jest zresztą znacznie bogatsza, a odczucia jakie wywołuje trudne do precyzyjnego zdefiniowania.

  • Jazz Now!

    Niemiecki pianista Alexander von Schlippenbach to jedna z tych postaci europejskiego jazzu, która za pomocą swojej twórczości wyznaczyła rozwój tego gatunku na Starym Kontynencie. Założyciel Globe Unity Orchestra od kilkudziesięciu lat jest punktem odniesienia dla wielu pianistów próbujących swoich sił w wolnej improwizacji. Inni instrumentaliści również mają z czego czerpać, wszak von Schlippenbach był i wciąż jest artystą przecierającym szlaki, który nie zwykł osiadać na laurach.

  • Song Sentimentale

    Ewidentnie duże wydarzenie fonograficzne na scenie freejazzowej! Po blisko piętnastu latach milczenia powraca wyjątkowa formacja Die Like A Dog! Wnikliwi biografowie Petera Brötzmanna doskonale pamiętają, iż na progu lat 90. ubiegłego stulecia wraz z trójką niebywałych muzyków, berlińskim koncertem w Townhall Charlottenburg, dał początek formacji Die Like A Dog Quartet. Kwartetów w życiu muzycznym 75-letniego dziś saksofonisty było oczywiście wiele.

  • Najważniejszy jest talent - rozmowa z Sonnym Rollinsem

    Jak się pan czuje jako największy żyjący solista jazzowy? Tak się o panu pisze.

    Cóż, nie wierzę w to.

  • Evolution

    Dr. Lonnie Smith jest doskonałym przykładem na to, że życia twórczego nie można traktować liniowo. Tu nic nie następuje systematycznie, niektóre rzeczy trudno przewidzieć, a reguły są niespisane. Po ponad 45 latach Dr. Lonnie Smith powrócił do słynnej wytwórni Blue Note z doskonałym profunkowym albumem pt. „Evolution”.  74 letni lider stworzył kompilację numerów z bogatym instrumentarium i znakomitymi gośćmi (Joe Lovano i Robert Glasper).

  • Old Locks And Irregular Verbs

    Premierowe albumy weteranów klasy mistrzowskiej zwracają uwagę za każdym razem. Pełnia szczęścia następuje, gdy w dodatku ich autorzy znajdują się akurat na fali wznoszącej. Przypadek Henry’ego Threadgilla i płyty „Old Locks And Irregular Verbs” jest właśnie tego kalibru wydarzeniem.

  • To była bomba! - koncert galowy konkursu im. Seiferta

    Galowy koncert II Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Skrzypcowego im. Zbigniewa Seiferta na scenie krakowskiej „Mangghi”, wśród niemal dwudziestu mężczyzn, rozpoczęła  kobieta. „Woman of the light” - zupełnie nowa kompozycja Nikoli Kołodziejczyka zainspirowanego oczywiście utworem „Man of the light” Zbigniewa Seiferta.

  • Gorący finał konkursu Zbigniewa Seiferta

    Gdy miejsce, czas, ludzie, myśli i emocje połączą się w jeden razem wytańczony gorący rytm prawdziwych przeżyć, a od muzyków popłynie do publiczności ich muzyczna wrażliwość tak, że pozostawią w nas część siebie, zbyt często powtarzany frazes, że nie ma ludzi niezastąpionych, po raz kolejny straci swą ważność.

  • Part Of The Process

    “Part Of The Process” to pierwszy album formacji Modular String Trio, który ukazał się sumptem wytwórni Multikulti Project. Nazwa zespołu może być co prawda myląca, bo w skład grupy wchodzi czterech artystów, ale gdy się tylko chwilę zastanowić, łatwo odnaleźć w tym wszystkim głębszy sens. W gruncie rzeczy obcujemy tu z akustycznym trio: skrzypkiem Sergiy’em Okhrimchukiem, wiolonczelistą Robertem Jędzejewskim oraz kontrabasistą Jackiem Mazurkiewiczem.

  • Najpierw twarz, potem skrzypce

    W Europejskim Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego słuchamy skrzypków (i nie tylko) podczas II Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Skrzypcowego im. Zbigniewa Seiferta. Przypomnijmy sobie drugi wieczór przesłuchań. Ciekawy wieczór.

  • Nie chcę przepychu, chcę muzyki – rozmowa z Branfordem Marsalisem

    Jeden z najsłynniejszych i największych dziś saksofonistów nowoczesnego jazzu ma dziś urodziny. To znakomita okazja przypomnieć wywiad, w którym nie pada ani jedno pytanie ani o jego wpsółpracę ze Stingiem, ani o jego autorskie płyty, ale za to kilka o jazz, pop, Adele, Jeffa Buckleya, sytuację czarnych Amerykanów, Eddiego Vadera czy porozumienie ACTA i boks.

  • Desalambrado

    Wydane z numerem katalogowym i_001 przez Pasoancho Productions, “Desalambrado” to kolejne nasze spotkanie z Augusti Fernandezem, ale chyba pierwsze z Lucią Martinez grająca na perkusji.
    Fortepian i perkusja – zestawienie/zderzenie instrumentów niezmiernie inspirujące, warto przypomnieć choćby wspólne nagrania Cecila Taylora z Maxem Roachem.

  • Wistfully

    Dave Rempis zapewne do końca świata kojarzony będzie z drugim saksofonem The Vandermark 5 (formację uznać chyba możemy za out of print), jednakże pogłębiona analiza jego dokonań poza macierzystą do niedawna formacją, wskazuje, iż niewątpliwy talent improwizatorski, wciąż stosunkowo młodego Amerykanina (rocznik 1975), rozwija się we właściwym kierunku.

  • Libelid

    Ta płyta jest dla mnie pamiątką po tegorocznej edycji Krakowskiego Festiwalu Kultury Żydowskiej. “Libelid” Oli Bilńskiej to zbiór pieśni miłosnych śpiewanych w języku jidysz. Muzycznie jest to bardzo bliska kontynuacja poprzedniej płyty “Berjozkele”, bedącej zbiorem kołysanek, o której miałem okazję pisać rok temu, nieprzypadkowo również w związku z festiwalem.

Strony