World Saxophone Quartet

David Murray - muzyk, który oparł się Coltrane'owi

Są muzycy, którzy swoją wielkością, nowatorstwem i siłą indywidualnej ekspresji zmieniają bieg muzycznej historii. Takimi muzykami byli Louis Armstrong, Charlie Parker czy Keith Jarrett. Takim muzykiem był oczywiście John Coltrane. Tak jak większość saksofonistów nie potrafiła oswobodzić się przez długi czas z wpływu (zgubnego) „Birda” - Jackie McLean wspominał, że gdy ktoś wyrzucał mu, że brzmi jak Parker, czuł się szczęśliwy: „Nie chodziło mi o nic innego!” - tak całe pokolenia saksofonistów uparcie opierało swoją grę na brzmieniu wielkiego Trane'a.

Odszedł Hamiet Bluiett

Wczoraj świat muzyki stracił Hamieta Bluietta. Ktoś mógłby powiedzieć, w jego życiu nie było spektakularnych zwrotów akcji i osobliwych ciekawostek. Ot, jeden z wielu wybitnych graczy na scenie jazzowej XX wieku. Lecz z pewnością nietypowy był jednak instrument którym zdecydował się zawojować amerykański rynek muzyczny. To właśnie Hamiet Bluiett wypromował grę na saksofonie barytonowym.

Oliver Lake - w połowie drogi między kompozycją a improwizacją

Są tacy artyści, którzy posiadają szczególny, choć rzadko występujący dar. Jest nim umiejętność odnajdywania się w zaaranżowanych formach muzycznych i pielęgnowaniu tradycji przy jednoczesnym podążaniu za zmysłem do fantazyjnej improwizacji. Jedną z takich postaci, która w różnych proporcjach łączy świat kompozytorskich struktur i niemal bezgranicznej kreatywności, jest urodzony 14 września 1942 roku, amerykański saksofonista Oliver Lake.

World Saxophone Quartet!

W 1976 roku Julius Hemphill, Oliver Lake, Hamiet Bluiett i David Murray zdecydowali się na założenie wspólnej grupy. Każdy z tych muzyków prowadził w tamtym czasie zupełnie prywatne życia i kariery i tak naprawdę żaden nie potrzebował grać w World Saxophone Quartet. Nie była to sprawa życia i śmierci, a w znacznej mierze doskonałej zabawy w doborowym towarzystwie. Trudno jednak oprzeć się takiej pokusie, szczególnie jeśli ma się milczącą obietnicę grania muzyki znaczącej.

Dziś 77 urodziny wielkiego Juliusa Hemphilla!

Julius Hemphill - postać w nowoczesnym odważnym jazzie nie dająca się zamknąć w krókiej charakterystyce. Był wybornym wirtuozem saksfonu altowego, ale nauki zaczynał jako klarnecista. Grywał na flecie, saksofonie barytowoym, ale serce oddał w znacznej mierze jazzowej kompozycji. Był członkiem Black Artist Group - artystycznego kolektywu z S. Louis zrzeszającego afroamerykańską młodzież oddaną sztuką pięknym, malarstwu, poezji, historii, literaturze i muzyce. Wymyślił WOrld Saxophone Quartet, ale porzucił go aby na własną rękę przeszukiwać przestrzenie muzyczne.

ALL DECKS – LIVE AT UNERHÖRT!

Olivera Lake'a widziałem na żywo dwukrotnie, i to za każdym razem w bodaj najsłynniejszym składzie, którego część stanowi, czyli World Saxophone Quartet. Tymczasem dyskografia płodnego saksofonisty nie kończy się bynajmniej na wyliczeniu nagrań znamienitego kwartetu: co najmniej drugie tyle albumów podpisanych jest jego własnym nazwiskiem. Jest czego słuchać, bo materiału nazbierało się przez cztery dekady sporo, a życie wciąż pcha jego rodzaju jazzmanów do przodu, i rzuca ich w różne miejsca na Ziemi.

World Saxophone Quartet i Jamaaladeen Tacuma zagrają jutro na scenie Klubu Żak

World Saxophone Quartet skłąd którego tworzą Olivier Lake, David Murray, Hamiet Bluiett, Tony Kofi i Ranzel Merritt z towarzyszeniem basisty Jamaaladeena Tacumy zagra jutro w Sali Suwnicowej Klubu Żak podczas festiwalu Jazz Jantar.