Joe Morris

No Protograph Available

Rozpocznijmy od końca: perkusja, a za nią Croix Galipault. Przyznam, że słucham jazzu od wielu lat, płyt niezmierne ilości przeze mnie przeszły i przechodzą, ale o panu Galipaulcie niewiele mogę powiedzieć. Tzn. nic. Gra, swingując cichutko. Nie narzuca się, nie ma żadnych fajerwerków, ale cały czas jest dyskretnie i w sumie ciekawie obecny. Atut. Kontrabas. Jeśli komuś jeden mało, to na tej płycie znajdzie dwa. Od razu trzeba wspomnieć, że jeden jest "obsługiwany" przez muzyka będącego przede wszystkim gitarzystą. Joe Morris.

Age of Everything

Są tacy muzycy, którzy, gdy ich słucham po raz pierwszy, ich muzyka, sposób gry, artykulacja, sam nie wiem co - nie pasują mi. Z drugiej strony, nie wiem co pcha mnie wciąż do poznawania ich muzyki, do wielokrotnego słuchania ich płyt, chodzenia na koncerty (o ile jest to możliwe). Potem, nagle, okazuje się, że ten muzyk gra właśnie ten rodzaj muzyki, który bardzo mi pasuje.

Cosmic Suite

W mojej prywatnej opinii, „Cosmic Suite” to bodaj jedna z najważniejszych płyt wydanych przez Not Two. Ba, jedna z najważniejszych pierwszej dekady XXI wieku. Dlaczego?

Joe Morris i Graffitti

Pod szyldem wydawnictwa Rouge Art ukazał się album „Graffitti In Two Parts” kwartetu gitarzysty Joe Morrisa. Materiał na płytę został nagrany w 1985 roku w składzie: Lowell Davidson – perkusja, Malcolm Goldstein – skrzypce i Lawrence D. “Butch” Morris na kornecie, na którym przestał grywać po narodzinach projektu Conduction .

AUM Fidelity zapowiada kolejne jubileuszowe premiery

15-lecie AUM Fidelity świętuje wydając kolejne płyty. 10 czerwca ukażą się dwa koncertowe albumy „Altitude” tria Joe Morris, William Parker i Gerald Cleaver oraz “Live at Jazzfestival Saalfelden 2011” formacji Planetary Unknown.

Soul Search

Przyznam, że do płyty tej podchodziłem jak pies do jeża. Duet. Gitara i skrzypce. Brak sekcji. W dodatku wówczas (czyli w chwili wydania tej płyty) znane mi nagrania kwartetu Morrisa prowadziły mnie do poglądu, że Morris jest najsłabszym ogniwem tego zespołu. Wniosek był zatem jeden - nie dla mnie nagrania tego duetu. Jakże się myliłem!

Eloping With The Sun

Riti Records to autorska firma płytowa Joe Morrisa. Przyznam, że sposób gry Morrisa pozostawia we mnie mieszane uczucia. Od entuzjazmu, po umiarkowany optymizm, dlatego też z ich katalogu wybrałem płytę, o której najmniej mogłem przypuszczać. 

Matthew Shipp a sprawa polska...

W tym roku mamy conajmniej dwa powody by łączyć nazwisko jednego z najbardziej oryginalnych współczesnych improwizatorów - Matthew Shippa - z naszą ojczyzną. Pierwszym jest premiera płytowa duetu Shippa z kontrabasistą Joe Morrisem pt. "Broken Partials", wydana nakładem krakowskiej oficyny Not Two.

Don't Go It Alone

Kupowanie płyt w ciemno, nie znając ani jednego dźwięku, ba nie znając artysty firmującego płytę, jest jak gra na ruletkę. W ruletkę nie gram - uprawiam natomiast opisany tu hazard. Tym razem wygrałem! I to jak! Przez szereg dni ta muzyka mnie zniewalała. Przyznam, że nie wiem, kto to jest Daniel Levin, ale z kolegami z zespołu wykreował muzykę po prostu piękną. 

Beautiful Existance

Do tej pory wydawało mi się, że Joe Morris jeśli już coś nagra, to zawarta na płycie muzyka, a przede wszystkim dźwięki grane przez niego, zawsze będą stanowiły pewną barierę dla słuchacza. Dopiero po zmierzeniu się z wyzwaniem, po jej przejściu, odkryje się wspaniała, pełna piękna muzyka. Tymczasem omawiana propozycja kwartetu gitarzysty jest prościutka jak dobrze wyheblowana deska. Chwyta za serce od pierwszego dźwięku i tak już trzyma. Zakochać się można w tej muzyce.

Strony