David Torn

Sun Of Goldfinger

Szczerze mówiąc (wolę przyznać się do tego na samym początku tekstu), nie jestem szczególnym zwolennikiem twórczości Davida Torna, mamy tu jednak do czynienia nie z jednym, a trzema wirtuozami, którzy od pierwszych dźwięków kreują bardzo intrygujące, spontaniczne muzyczne słuchowisko, z udziałem live electronic music.

Incidentals

Snakeoil, ten zespół trudno pomylić z jakimkolwiek innym i właśnie tak zaczyna się ich kolejna płyta, od tego co bardzo dobrze już znamy, nic w tym dziwnego bo nagrania z albumu "Incidentals" to dalszy ciąg tej samej sesji nagraniowej, która stworzyła poprzedni album zespołu Tima Berne - "You've Been Watching Me", dodajmy sesji z grudnia 2014, zrealizowanej w studio "The Clubhouse" in Rhinebeck, NY, miejscu o mocno gitarowej aurze ale i analogowym torze nagrań.

David Torn – czarodziej, szaman, mistyk

Rzadko kiedy artystę, który wciąż tworzy i koncertuje, otacza tak szczególny magiczny nimb, jak jest to w przypadku gitarzysty Davida Torna. Nie bez powodu jednak określa się go „prawdziwym czarodziejem, który odnajduje mistyczny potencjał w każdym dźwięku” czy „szamańskim przewodnikiem”. Jego twórczość bowiem – czy to na niwie rocka, muzyki improwizowanej bądź filmowej – nasycona jest tego rodzaju brzmieniami, które przywołują odległe światy, bezkresne głębie, aurę odrealnienia.

Sun of Goldfinger w Studiu Koncertowym Polskiego Radia

Trio Sun of Goldfinger, w składzie David Torn, Tim Berne i Ches Smith, wystąpi 27-go stycznia, w Studiu Koncertowym Polskiego Radia, w Warszawie.

Sun of Goldfinger

Studio Koncertowe Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego, Warszawa
27.01.2017

Dwie wyczekane płyty dwóch muzycznych przyjaciół

Muzykę dzielą ze sobą od lat. Jeden produkował sporą część płyt drugiego, użyczając mu niekiedy własnych kompozycji. Drugi odwzajemniał się na dokładając mu do nagrań swój charakterystyczny, stanowczy i piękny alt. David Torn i Tim Berne - na przełomie kwietnia i maja nowe płyty tych znakomitych improwizatorów ukażą się nakładem ECM!

Jazzarium w Radio WNET: Czarne płyty!

Czarne okładki... tak. Podług takiego właśnie, finezyjnego niezmiernie, klucza dobrali dziś muzykę Maciej Karłowski i Kajetan Prochyra. Przy okazji wywiązała się między nimi mała polemika na temat wywiadu jakiego niedawno udzielił Wojciech Karolak, w którym dość, delikatnie mówiąc, szorstko wyraził się o awangradzie i awangrardzistach. Tak czy owak: w audycji jak zawsze sporo muzyki, której ciężko zaznać gdziekolwiek indziej. Polecamy!

Blue Sun

Czy spokojna muzyka, spokojny, niespieszny jazz może jeszcze zainteresować? Od jakiegoś czasu zauważam, że duża część osób słuchających na co dzień jazzu wymaga od tej muzyki albo dosadnego swingowania rodem jeszcze z lat 30 ubiegłego wieku, albo "łojenia", "free" itp. - katalog tych określeń jest bardzo szeroki. Czy zatem muzyk, który proponuje odmienne podejście do materii jazzowej może być w dzisiejszej dobie ciekawy?