Recenzje

  • Lepomis Gibbosus

    Bass słoneczny, bass pospolity, słonecznica pstra – gatunek słodkowodnej ryby okoniokształtnej z rodziny bassowatych – tak Wikipedia definiuje nazwę własną, będącą tytułem płyty, jaką przygotowała dla nas trójka muzyków, która okazjonalnie spotkała się ponad sześć lat temu na scenie festiwalu jazzowego w Lublinie.

  • Connect

    Sprawa jest poważna i doniosła. U nas w kraju podobno jazzem stojącym Charles Tolliver znany jest raczej tylko podejrzanym eremitom, maniakalnie dłubiącym w historycznym poszyciu jazzowej puszczy i zmarginalizowany przez jazzowego suwerena nieomal kompletnie. W szkołach o nim nie uczą, młodzież nie ma skąd się o nim dowiedzieć, bo ich przecież nie uczą. Dziennikarze o nim też raczej nie piszą bo nikt ich nie nauczył zainteresowania muzyką, a skoro nie nauczył to Ci nie szukają, a jak nie szukają to i nie znajdują.

  • Reciprocity

    Maria Grand, jest u nas prawie nie znana, bo i skąd miałaby znana być. Jej koncert w Harvorsonowskiej formacji Code Girl, z różnych powodów nie doszedł do skutku, a dodatkowo ma dopiero 30 lat, pochodzi ze Szwajcarii, a to przecież nie jest jakoś pilnie śledzony przez naszego jazz fana kierunek. Co prawda mieszka od ponad dekady w Nowym Jorku, tam jednak trzeba pamiętać saksofonistów tenorowych jest tak wielu, że trud rozeznania się kto jest kim, o ile nie napisze o tym Down Beat na pierwszej stronie bardzo rzadko jest podejmowany.

  • 17 Days in December

    Pierwsza harfistka New York City Opera. Artystka która koncertowała zarówno z czołowymi orkiestrami symfonicznymi i zespołami muzyki kameralnej. Muzyczne „wysoki” zawiodły ją do współpracy z czołowymi postaciami muzyki pop: Kayne Westem, Rufusem Wainwrightem oraz Anohni. Wraz  z wokalistką  Addi McDaniel sama współtworzyłą popowy duet Addi & Jacq. Decyzja o zajęciu się jej debiutanckim solowym wydawnictwem nie jest jednak przypadkiem.

  • RAFA

    Trevor Watts to weteran europejskiej, a ściślej brytyjskiej sceny jazzowej, saksofonista samouk, który debiutował 1969 roku albumem „Prayer for Peace”. Watts gra melodyjną, wysoce ekspresyjną i strukturalnie uporządkowaną wersję muzyki free, to jakby główny obszar jego muzycznych zainteresowań, jednak w bardzo bogatej dyskografii posiada też nagrania o charakterze ethno i world music, zrealizowanych w dużych formacjach instrumentalnych.

  • Morning Patches

    Smakowitej muzyki swobodnie improwizowanej nigdy dość! By posłuchać kolejnej z jesiennych nowości Fundacji Słuchaj!, przenieść się musimy do obiektu sakralnego w dalekiej/ niedalekiej Słowenii (St. Martin's Church) i uczestniczyć w imprezie pod nazwą BCMF (Brda Contemporary Music Festival). Kwintet pod wodzą świetnie nam znanego perkusjonalisty „ziemnego” Zlatko Kaucica, w pysznym międzynarodowym składzie amerykańsko-katalońsko-włoskim, proponuje trwający niespełna trzy kwadranse spektakl dźwiękowy, podzielony na dziesięć fragmentów z tytułami.

  • Dandelion

    Doświadczony mistrz gatunku improvised & prepared piano Agustí Fernández i młoda adeptka improvised and prepared violin Sarah Claman spotkali się ubiegłej wiosny w pięknej Barcelonie po raz drugi w swym artystycznym życiu. Znów zapałali do siebie najgorętszym z uczuć i zaśpiewali, co im w duszy gra najpiękniej!

  • Shadow Plays

    Ostatnie lata dla pianisty Craiga Taborna są niezwykle owocne. Artysta nagrywał i wydawał albumy w duetach. Były nagrania z Matsem Gustafssonem, Kris Davis, Vijayem Iyerem i Ikue Mori - szczególnie udane okazały się pianistyczne kolaboracje zawarte na albumach “Octopus” i “The Transitory Poems”. Bardzo ciekawą propozycją była płyta “Daylight Ghosts” wydana przez ECM w 2017 roku.

  • Blues For Memo

    Saksofonista David Murray, który często utożsamiany jest z kwintesencją nurtu free jazzowego, a jego twórczość ocenia się przez pryzmat dokonań z zespołem World Saxophone Quartet, tak naprawdę konsekwentnie wykracza poza te szufladki. Pomimo 64 lat na karku wciąż bardzo intensywnie pracuje oraz wydaje kolejne albumy, które różnią się między sobą. Nierzadko też zaskakuje swoimi pomysłami, tak jakby chciał pokazać słuchaczom, że wciąż jest kreatywnym twórcą, a nie artystą, który odcina kupony.

  • Poof

    NEA Jazz Masters to jedno z najbardziej zaszczytnych amerykańskich wyróżnień w dziedzinie jazzu, które od początku lat 80. przyznawane jest wybitnym artystom. W 2021 roku tą nagrodą uhonorowano Henry’ego Threadgilla za jego niewątpliwe zasługi dla rozwoju muzyki jazzowej. Pytanie w tym przypadku nie jest takie, za co to wyróżnienie przypadło artyście. Raczej można byłoby się zastanowić nad tym, dlaczego dopiero teraz zdecydowano się podjąć takie kroki.

  • Sounds From The Ancestors

    I oto ubiegły rok przyniósł kolejną płytę od kolejnego pobłogosławionego przez Milesa Davisa muzyka cieszącego się sławą i respektem całej rzeszy fanów, a mianowicie Kenny’ego Garretta. Kim jest Garrett nie ma powodu tu pisać, bo wiadomo wszystko. Wiadomo również jakie płyty w ostatniej dekadzie albo i dłużej Garret nam przynosi. Dla recenzenta to rzecz trudna. Ponieważ w konfrontacji z jego muzyką taki recenzent staje w obliczu kłopotu, pisać czy nie pisać?

  • John Coltrane’s Africa Brass Revisited

    Kto wie kim jest Christophe Dal Gasso? Ja nie wiedziałem do teraz, ale wpadła mi na biurko, dzisiaj to komputerowy desktop, jego najnowsza płyta, którą bym pewnie w ogóle się nie zainteresował, gdyby nie fakt, że dotyczy płyty Africa Brass Johna Coltrane’a. i teraz już wiem i tym ułamniem wiedzy podzielę się chętnie, bo warto, także dlatego, że Dal Gasso to postać na scenie francuskiej istona, nagradzana i szanowana. (Victoire dla najlepszego bigbandu za 2020 rok niech bedzie tego dowodem.)

  • Ode to O

    Zapowiadaliśmy te płytę kilka tygodni temu i wreszcie trafiła na łamy Jazzarium w formie recenzji. Opisywanie takich albumów sprawia wielką przyjemność z jednej strony z drugiej nastręcza kłopotów.

  • Renaissance – Gesualdo

    “Renaissance – Gesualdo” to drugi rozdział z podróży do przeszłości. Podróży, w którą zabiera nas wyjątkowe trio: Anna Gadt, Zbigniew Chojnacki i Krzysztof Gradziuk. XVI-wieczna Wenecja i wyprzedzająca epokę twórczość zmagającego się z chorobą psychiczną, porywczego księcia Gesualda stanowią kanwę dla opowiedzianej tu historii. „Renaissance – Gesualdo” to fascynująca zabawa konwencją bazująca na renesansowych melodiach w wykonaniu improwizacji głosu, akordeonu, elektroniki i rozbudowanego zestawu perkusyjnego.

Strony