Ron Miles

The Other Side of Air

Myra Melford obecna jest na nowojorskiej scenie jazzu i muzyki improwizowanej od 30 lat, a jej zakres muzycznych poszukiwań początkowo oscylował wokół twórców awangardowych: Henry Threadgill, Butch Morris, Leroy Jenkins, co i klasyków nowoczesnego jazzu: Don Pullen, Ran Blake, Jaki Byard , spajając w ten sposób doświadczenia zarówno sceny nowojorskiej jak i chicagowskiej AACM.

O czym marzą wielcy jazzmani

O czym marzą jazzmani? O sławie? Niektórzy z pewnością tak, zwłaszcza Ci, którzy nie mogą jej doznać. O  karierze? Bez wątpienia większość! Dobrych stawkach za koncerty? Chyba wszyscy, podobnie zresztą jak o godnym życiu, na które wydatnie wpływa poczucie docenienia, świadomość bycia ważnym dla fanów, ale i dla rynku w ogóle, który mimo, że jawi się jako twór dziwny i amorficzny, to jest wszech ich kluczowym żywicielem.

12 From 25 i The Other Side of Air czyli nowości od Myry Melford

Pianistka Myra Melford spędziła ostatnie trzy dekady na pisaniu oryginalnej, angażującej i wymagającej muzyki. Eksplorowała najróżniejsze formy – od dynamicznych solowych recitali po grę w małych składach czy współpracę z Jazz at Lincoln Center Orchestra.

Still Dreaming - Joshua Redman wciąż marzy

Pamiętacie formację Old And New Dreams? Na pewno, przecież nagrywali m.in. dla ECM, a o ECM nie wypada nie pamiętać. To nic, że nie był to jedyny label, dla którego wydawali, to nic, że zdarzyły im się nagrania dla swego czasu równie ważnej, jeśli nie ważniejszej, włoskiej oficyny Black Saint. Dla kogokolwiek by nie nagrywali byli wielkim zespołem przełomu lat 70. i 80. Wywodzącym się wprost z idei wielkiego kwartetu Ornette’a Colemana, złożonym w połowie z muzyków legendarnego bandu.

Myra Melford Snowy Egret w Studiu Koncertowym Polskiego Radia

Muzyka pianistki i kompozytorki Myry Melford porusza się w kręgu amerykańskich idiomów bluesa, jazzu i tanecznych rytmów latynoskich, wskazując na lokalne inspiracje, unikając jednak popadania w pastisz. Usłyszymy ją 23-go października w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego, w Warszawie.

Myra Melford "Snowy Egret" w Studiu Koncertowym Polskiego Radia

Muzyka pianistki i kompozytorki Myry Melford porusza się w kręgu amerykańskich idiomów bluesa, jazzu i tanecznych rytmów latynoskich, wskazując na lokalne inspiracje, unikając jednak popadania w pastisz. O tym jak brzmi przekonamy się 23-go października w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego, w Warszawie.

Myra Melford "Snowy Egret"

Studio Koncertowe Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego, Warszawa
23.10.2015

“Some Places Are Forever Afternoon” - nowa płyta Wayne’a Horvitza trafi do sklepów w lipcu 2015 roku

Kto pamięta Wayne’a Horvitza? Może być już tak, że wcale nie tak wielu, ale pamiętać warto, że Horvitz szczególnie w latach 90. był jedną z kluczowych postaci nowojorskiego downtownu, artystą blisko związanym nie tylko z Johnem Zornem, ale także z całym fermentem powstałym wokół legendarnego, nie istniejącego już klubu Joela Dorna Knitting Faktory.

Jazzfestival Saalfelden 2013 - grand final

No i czas na trzeci dzień festiwalowej wycieczki do Tyrolskiej Austrii. Tym razem już bez cyklu Short Cuts, który zakończył się w sobotę, bez forsownego maratonu,  bo tylko pięć koncertów i to wyłącznie saalfeldeńskiej sali kongresowej. Można by więc uznać, że to dzień rekreacyjny. Nie mniej na scenie zaprezentowało się w ciągu niemal ośmiu godzin pięć zespołów.

Quiver

Ron Miles – trąbka, Bill Frisell – gitara i Brian Blade – perkusja. Właściwie już sam skład jest całkowicie wystarczającą rekomendacją dla płyty “Quiver”. I na tym można byłoby recenzję zakończyć, ledwie dla dziennikarskiej poprawności dodając, że nagranie jest koncertowe, co dodatkowo podnosi walor poznawczy. Ostatecznie przysłuchiwanie się mistrzom tej klasy zawsze wzbogaca, a w wersji live tym bardziej jest cenne.

Strony