Michael Jackson

Quincy Jones dziś obchodzi 86 urodziny!

„Byliśmy najlepszym zespołem na świecie a dosłownie głodowaliśmy. Wtedy zrozumiałem, że jest 'muzyka' i jest 'przemysł muzyczny'. Wiedziałem, że jeśli mam przetrwać, muszę nauczyć się rozpoznawać różnicę między nimi”.

SF Jazz Collective gra Michaela Jacksona

„Thriller”, „Smooth Criminal” czy „Human Nature" - na swej 12 płycie gwiazdorski kolektyw z San Francisco sięga po kompozycje z repertuaru króla popu. Nowy, podwójny album SF Jazz Collective obok przebojów Michaela Jacksona zawiera zawiera nowe, autorskie kompozycje muzyków kolektywu.

Sean Jones - nowy nabytek SF Jazz Collective

Chyba najmądrzejsza super-grupa współczesnego jazzu - San Francisco Jazz Collective - ma nowego trębacza. Avishaia Cohena zastąpił Sean Jones.Jones to trębacz, kompozytor, nauczyciel i aktywista z klasycznie jazzową biografią. Dorastał w środowisku muzyki gospel. Gdy miał 19 lat pierwszy raz usłyszał „A Love Supreme” Johna Coltrane’a - i nic już nie było takie samo. Szybko trafił pod skrzydła Wyntona Marsalisa, który zaproponował mu etat pierwszej trąbki w orkiestrze Lincoln Center. Po drodze Jones nagrał 7 autorskich płyt dla oficyny MacAvenue.

Rava On The Dance Floor

Nie wierzę! - powiedziałem, mimowolnie na głos, biorąc do ręki najnowszy album Enrico Ravy. Oto niekwestionowany leader włoskiej sceny jazzowej, jeden z nielicznych Europejczyków, któremu udało się zaistnieć na scenie improwizowanej Stanów Zjednoczonych - nagrywa płytę w całości składającą się z utworów z repertuaru Michaela Jacksona.  W dodatku krążek ukazuje się nakładem najbardziej chyba nobliwej dziś oficyny wydawniczej - ECM. 

EMPiK Jazz Club vol. 9: Quincy Jones

Od wczoraj, od 16 grudnia, dostępny jest na sklepowych pókach dziewiąty wolumin serii płytowej EMPiK JAZZ CLUB, serii, w której Dionizy Piątkowski zaprasza do jazzu, bo jazz fajny jest, jak mawiają w młodszym pokoleniu, a szczególnie kiedy gra go wielki QUINCY JONES. Kim jest mr. Jones wiemy, ale ni zawadzi niektóre zdarzenia z jego przebogatej, trwającej do dziś kariery kariery nieco odświeżyć. Oddajemy więc pióro panu Dionizemu Piatkowskiemu.

George Duke nie żyje.

Pamiętamy go z niezliczonych jazzowych i niejazzowych projektów. Z grania ze Stanleyem Clarkiem, Frankiem Zappą, Milesem Davisem,  Daft Punk czy Michaelem Jacksonem.  Ale także z tego, że wyprodukował ogromne ilości  płyt innym muzykom, a jako pianista i klawiszowiec towarzyszył kolejnym nieprzeliczonym setkom. 5 sierpnia George Duke - szara eminencja amerykańskiej sceny muzycznej, a jak twierdzi wielu „Król funku” zmarł w wieku 67 lat na białaczkę imfatyczną.

Rava on the Dance Floor

Nie wierzę! - powiedziałem, mimowolnie na głos, biorąc do ręki najnowszy album Enrico Ravy. Oto niekwestionowany leader włoskiej sceny jazzowej, jeden z nielicznych Europejczyków, któremu udało się zaistnieć na scenie improwizowanej Stanów Zjednoczonych - nagrywa płytę w całości składającą się z utworów z repertuaru Michaela Jacksona.  W dodatku krążek ukazuje się nakładem najbardziej chyba nobliwej dziś oficyny wydawniczej - ECM. 

Enrico Ravy podróż do świata popu na najnowszym albumie

„Jeden z największych bohaterów muzyki i tańca XX wieku. Perfekcjonista.  Geniusz. „ Tak o Michaelu Jacksonie mówi włoski trębacz Enrico Rava, wyjaśniając powstanie swojej najnowszej płyty, zatytułowanej „Rava On The Dance Floor”, która nakładem oficyny wydawniczej ECM Records będzie dostępna w sprzedaży od 24 sierpnia tego roku.