Mats Gustafsson

Zapraszamy w podróż po świecie freejazzowych winyli!

Rune Grammofon - doskonale znane fanom muzyki nieoczywistej norweskie wydawnictwo, znane choćby za sprawą płyt Fire! Orchestra czy Arve Henriksena - przygotowało 128 stronnicową książkę „Free Jazz And Improvisation on Vinyl 1965-1985”. I na tym właściwie news ten mógłby się zakończyć. Dla wielu pasjonatów muzyki więcej informacji nie potrzeba - wystarczy, że album ten można nabyć tutaj.

Z Wenecji przyniósł Bocian... Smoleński/Gustafsson/Kupicz

To mógłby być kolejny rozdział pracy Mats Gustafsson a sprawa Polska. Nie chodzi tu jednak o koncert któregoś z projektów tego znakomitego saksofonisty. Oto bowiem z inicjatywą wyszedł Konrad Smoleński - artysta multimedialny, działający na polu filmu, performance'u, instalacji a ostatnio chyba przede wszystkim muzyki. W 2013 roku to właśnie jego instalacja dźwiękowa "Everything Was Forever, Until IT Was No More" reprezentowała nasz kraj podczas 55 Biennale Sztuki w Wenecji.

The Thing i goście - vol. 2

Na drugą część dwudniowego maratonu ze skandynawskim triem The Thing składała się z dwóch setów: wpierw swoim doświadczeniem z polskimi muzykami dzielił się Mats Gustafsson, następnie publiczność, wypełniająca warszawski Pardon, To Tu po brzegi - tak jak w niedzielny wieczór - mogła cieszyć się z długiego koncertu The Thing, czyli Gustafssona w towarzystwie basisty Ingebrigta Haker Flatena i perkusisty Paala Nilssena-Love'a. 

SCHL8HOF

Kiedy po dekadzie wydawniczego niebytu z górą już rok temu krakowska Not Two wydała imponujący siedmiopłytowy box niepublikowanych koncertowych nagrań tria DKV niewielu pewnie przypuszczało, że kolejna wspólna płyta Kena Vandermarka, Kenta Kesslera i Hamida Drake'a ukaże się tak szybko. Tymczasem już w niecały rok później znów można usłyszeć ich razem na płycie. Tym razem okoliczności przyrody ulegają jednak sporej zmianie : amerykanie nie są już sami. Tak zaczyna się rzeźnia.

Brudny groove dla szalonych krów – Gustafsson i Nilssen-Love w Pardon To Tu

Śmiem przedłożyć teorię, że Mats Gustafsson i Paal Nilssen-Love podłączeni do prądu, byliby w stanie zapewnić energię całej Skandynawii. Wszak zaludnienie jest tam niewielkie... W rzeczywistości, duet zagrał niedzielny gig w ogóle nie korzystając prądu i nagłośnienia, podczas gdy klub pękał w szwach. Świadectwo niezachwianego scenicznego hartu ducha.

BOOT!

Wydawniczej ofensywy Matsa Gustafssona ciąg dalszy. Szwedzki saksofonista w tym roku nie daje słuchaczom wytchnienia i trzeba przyznać, że w większości pozycje pod którymi zdążył się podpisać trzymają wysoki poziom. Przede wszystkim należałoby wymienić projekt Fire! Orchestra, który z początkiem roku zaatakował uszy jazzowych fanów z siłą i intensywnością bomby wodorowej.

Verses

Pisanie o Gustafssonie i Vandermarku jest pisaniem o prawdziwych ośmiotysięcznikach współczesnej muzyki improwizowanej. Panowie choć współpracowali ze sobą już wielokrotnie w ramach większych składów, po raz pierwszy postanowili uraczyć słuchaczy muzyką zagraną w duecie. Nie sposób spoglądać na płytę Verses z pominięciem kontekstu towarzyszącego jej nagraniu. Otóż album jest bezpośrednim zapisem koncertu jaki saksofoniści zagrali w marcu tego roku w galerii Corbett vs. Dempsey w Chicago.

(without noticing)

„Kiedy w krótkim czasie nagrywasz kilka doskonałych płyt, a Twoje nazwisko praktycznie nie schodzi z pierwszych stron serwisów muzycznych, to znak, że... nie czas na odpoczynek.” -  taką dewizą zdaje się kierować Mats Gustafsson, którego aktywność w ciągu ostatnich lat wskazuje na fakt, że wykreślił ze swego słownika pojęcie wakacji. Bardzo słusznie, bo gdy jest się w życiowej formie, należy kuć żelazo, póki gorące - a w przypadku szwedzkiego saksofonisty metafora ta jest, jak wiemy, całkiem bliska dosłowności.  

Grand finale koncertowych spotkań z NU Ensemble na Krakowskiej Jesieni Jazzowej

Sobotni wieczór w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha był czasem ze wszech miar szczególnym. Po kilku dniach prób i improwizowanych koncertów w małych formacjach miał objawić się w pełnym składzie dowodzony przez Matsa Gustafssona NU Ensemble.

Krakowska Jesień Jazzowa: 4 dzień maratonu z NU Ensemble

Czwarty dzień alchemicznych zmagań Nu Ensemble był tak wypełniony emocjami, że ogarniecie programu w jednym tekście wymaga niemal telegraficznego skrótu.

Rozpoczyna Dieb13 z pięcioma (sic!) gramofonami na scenie łącząc i sklejając pozornie nieprzystające loopy, szumy, trzaski i akustyczne sample. Wspólnota analogowych dźwięków i cyfrowego świata współczesnego pełna napięcia i dramaturgii, niezwykle spójne co, przy konieczności kontrolowania równolegle pięciu źródeł dźwięku, robi ogromne wrażenie.

Strony