Louis Armstrong

Człowiek to byt, który aspiruje do bycia Bogiem. Dziś 121 rocznica urodzin Sidneya Becheta

„Człowiek to byt, który aspiruje do bycia Bogiem – pisał francuski filozof nurtu egzystencjalizmu, Jean Paul Sartre - Być człowiekiem to dążyć do bycia Bogiem, albo jeśli kto woli, człowiek jest w sposób fundamentalny pragnieniem bycia Bogiem.” Egzystencjaliści nie mieli Boga, ale mieli Sidneya Becheta. Amerykański pionier saksofonu był bohaterem smutnych panów w czarnych golfach i okularach z rogową oprawką.

Louis Armstrong – Pops is Tops

Przenosimy się do roku 1957. Ledwie kilka dni nagraniowych sesji w sierpniu i październiku. W studiu Louis Armstrong, orkiestra smyczkowa, a kiedy indziej wielki pianista tamtych czasów Oscar Peterson.

Ella Fitzgerald i Louis Armstrong i wszystko jasne

Zdaniem wielu miłośników jazzu klasycznego duety Elli Fitzgerald to najlepsze co przydarzyło się tej muzyce. Wspólne płyty z ich udzałem są dokonale znane i kochane i zapewne kilka z nich gości na półkach fanów.

Louis Armstrong - Mr. Jazz miałby dziś 116 lat

 „Stadion był daleko za miastem, mały, płaski, może na pięć tysięcy widzów. A jednak tylko połowa miejsc była zapełniona. Na środku murawy stało podium, jakoś słabo oświetlone, ale siedzieliśmy blisko i Armstronga oraz jego małą orkiestrę było dobrze widać” – Ryszard Kapuściński jest na koncercie Louisa Armstronga w Sudanie. „Wieczór był gorący i duszny i kiedy Armstrong wszedł na podium, już był mokry, bo w dodatku miał na sobie marynarkę, a pod szyją muszkę.

Summertime, and the livin’ is easy - o tym, jak opera wpłynęła na jazz

Rok 1926 - George Gershwin kończy czytać powieść, zatytułowaną “Porgy”.
Nieco wzruszony odkłada książkę i wraca do koncertowania z Niebieską Rapsodią, podróżując po Stanach i Europie. Przeczytana książka nie daje mu jednak spokoju. Pianista wpada więc na pomysł, że zilustruje tę historię i skomponuje wielkie dzieło sceniczne,  a tym samym otworzy bezkresne pole do interpretacji kolejnym pokoleniom muzyków.

Jazzowy Klub EMPiKu otwiera swoje płytowe podwoje.

Najpiękniejszą historię jazzu tworzą nagrania. Stare i nowe, przebojowe i niepowtarzalne, nagrania gwiazd i debiutantów, koncertowe epizody amerykańskich gigantów ale i sesje kreatywnych muzyków nowego pokolenia. Artystów ze świata i z Polski… Bo taki jest dzisiejszy jazz, ten ogrywany wielkimi nazwiskami niekwestionowanych innowatorów oraz ten, w którym nowe nagrania tworzą wspaniałe emocje.

Louis Armstrong a US Open

Co łączy tenisistów występujących na US Open, Jima Morrisona, Jimiego Hedrixa, drużynę Metsów, gwiazdy NBA i ukraińskiego popa z Louisem Armstrongiem? Wszyscy oni występowali na stadionie imienia tego wielkiego jazzowego trębaczem i wokalisty - obiekcie, któremu dziś grozi rozbiórka.

Flushing, Queens, Nowy Jork. To tam właśnie znajduje się Singer Bowl - od 1973 roku noszący imię Louisa Armstronga. Gotowy pomieścić 18 000 widzów obiekt wzniesiony został w 1964 roku za pieniądze firmy Singer, tej samej, która produkuje znane na całym świecie maszyny do szycia.

George Avakian - niemal rówieśnik jazzu! Dziś obchodzi 93 urodziny!

Był chłodny wrzesień 1936 roku, a na listach przebojów radiowych „Your Hit Parade” królował Benny Goodman i jego „King Porter Stomp”. Benny był bezkonkurencyjny. Rok wcześniej postanowił rzucić wyzwanie Ameryce i pojechał w trasę koncertową obejmującą cały kontynent. Jednak im bardziej zapuszczał się na zachód, tym słabsze okazywało się zainteresowanie publiczności. Mimo wszystko, wielki finał trasy koncertowej odbył się w Los Angeles, transmitowanym radiowo na cały kraj występem, pośród krzyków rozhisteryzowanej widowni.