Eric Clapton

Howlin' Wolf - ogromny bluesman! Dziś obchodziłby 110 urodziny.

Urodził się w 1910 roku i dostał imię po dwudziesty pierwqszym Prezydencie Stanów Zjednoczonych, Chesterze Arthurze. Chester Arthur Burnett przyszedł na świat w miasteczku White Station w Mississippi, niedaleko West Point. Wszyscy wołali na niego „Big Foot Chester” zupełnie nie zważając  na dostojeństwo  pochodzenia jego imienia. Najbardziej znany był jednak jako Howlin’ Wolf, ogromny bluesman. Bardzo często bluesmani z delty dublują swoje brzmienia i czasami trudno odróżnić ich od siebie, za sprawą siły wpływów takich muzyków jak Robert Johnson.

Wynton Marsalis - najsłynniejszy strażnik płomienia

W swojej najsłynniejszej książce, „Kryzys muzeów” francuski eseista, historyk sztuki i wieloletni dyrektor Musee Picasso w Paryżu, Jean Clair uznał, że sztuki jest zbyt wiele. Trzeba ograniczyć jej gwałtowny przyrost, grozi on bowiem rozrzedzeniem pojęcia 'piękna', które przecież powinno być używane wyłącznie w odniesieniu do 'prawdziwej' sztuki. W obronie prawdziwego piękna przed zastępem ignorantów i filistrów, Clair zaproponował przeprowadzanie testów kompetencyjnych dla każdego, kto pragnie przekroczyć bramę Luwru. Dla pewności.

Zjednoczeni swingujemy pod okiem Wyntona Marsalisa

Wiecie co to Blue Engine Records? Na pewno tak. To zbrojne, płytowe ramię Lincoln Center, które od 2015 roku działa na rzecz popularyzacji, promocji i finasowego wspierania edukacyjnych programów instytucji, na cele której, od lat, stoi Wynton Marsalis.

EMPiK Jazz Club: B.B. King - najwspanialszy piewca bluesa

W serii Empik Jazz Club graj zazwyczaj wielcy świata jazzu. Jednak wcale nie zawsze. Czym byłby jazz gdyby u jego źródeł nie było bluesa - tego wspaianłego muzycznego wynalazku, wielkiej ilości słuchaczy który wcale nie musi przybierać form skomplikowanych kompozycji, aby rozgrzać serca nieskończenie wielkiej ilości słuchaczy na całym świecie. Stanisław Sojka w jednym z radiowych wywiadów, jaki miałem szczęście w nim przeprowadzać powiedział kiedyś, że blues to skarga dojrzałęgo meżczyzny. To piękna i nie jedyna definicja tej cudownej w swej prostocie muzyki.

Kisses On The Bottom

No to mamy bez dwóch zdań płytę skrojoną na 14 lutego! I to skrojoną przez nie byle krawca, bo samego Tommy'ego LiPumę dla samego Paula McCartneya. Jeśli więc nie bardzo wiadomo, co ukochanej albo ukochanemu sprezentować, to szybciutko biegniemy do najbliższego sklepu z płytami i nie kręcąc nosem, bierzemy „Kisses On The Bottom”.  Będzie dobrze. Można nawet raczej zagwarantować, że prezent się bardzo spodoba.

Paul McCartney i Diana Krall razem w studio!

 

Po dwudziestu latach namysłu Paul McCartnej postanowił nagrać album zawierający kolekcję ballad i standardów jazzowych, których słuchał w młodzieńczych latach.  Do swojego projektu zaprosił Dainę Krall z orkiestrą oraz Erica Claptona i Steve Wondera. Na płycie podobno będzie też można  usłyszeć  basistę Johna Claytona.

Wynton Marsalis & Eric Clapton Play The BLues

Blues to fantastyczna platforma. Może się w jej obrębie porozumieć każdy.  Nawet Wynton Marsalis, kiedy ma pod ręką bluesa odkrywa postawy koncyliacyjne. Apogeum ich było chyba, kiedy wkroczył na scenę z Willie Nelsonem, ale o tym nie teraz. Blues jest w stanie zaprowadzić Wyntona do prawdziwie imponujących spotkań na szczycie. Jedno z takich miało miejsce całkiem niedawno, w kwietniu tego roku w Lincoln Center, a jakże! Prawdziwe muzyczne G3: Wynton Marsalis i Eric Clapton i na końcu, w dwóch utworach Taj Mahal. Czego więcej bluesowo-jazzowa dusza może zapragnąć?

Marsalis, Clapton i blues!

Zaczynamy się chyba powoli przyzwyczajać, że wielki strażnik jazzowej tradycji, a jednocześnie jeden z największych trębaczy jazzu Wynton Marsalis regularnie flirtuje z ikonami innych rodzajów muzyki. Dowody dostarczały nam płyty z Willie Nelsonem, potem z gościnnym udziałem Nory Jones. Teraz kolejna odsłona z tego cyklu. We wrześniu trafi w formie płyty CD, zestawu CD/DVD oraz w formie cyfrowej rejestracja koncertu Wyntona Marsalisa z…Ericem Claptonem.