Ben Monder

Absence – ecmowski debiut Kristjana Randalu

Kto był do tej pory świadomy istnienia Krisjana Randalu? Niewielu? Nic dziwnego bo oprócz tego, słyniemy z szerokich jazzowych horyzontów, to jednak do estońskiego środowiska jazzowego nie zaglądamy pewnie nazbyt często.

Amorphae

Z przygotowaniami do pierwszego autorskiego albumu Bena Mondera dla wytwórni ECM wiązały się przykre okoliczności. Otóż rok po zarejestrowaniu z myślą o nim dwóch utworów z Paulem Motianem, muzyk ten zmarł. Na jego miejsce wkrótce zaproszono inną legendę perkusji – Andrew Cyrille'a, który pojawia się w czterech kompozycjach. W dwóch z nich do Mondera i Cyrille'a dołącza keyboardzista Pete Rende, zaś cały materiał stworzony z nimi okala gra solo gitarzysty, który rozpoczyna i zamyka w ten sposób album.

Theo Bleckmann debiutuje w ECM jako lider.

I kolejna słynna postać amerykańskiej sceny jazzowej w barwach ECM. Powitajmy Theo Bleckmanna – jednego z najciekawszych dziś wokalistów tamtejszej sceny muzycznej. Pisze się o nim, jak o śpiewaku znanym z rzadkiej czystości głosu i odważnego podejścia do muzyki, Theo Bleckmann jest zdaniem wielu, jak choćby recenzentów Jazz TImesa, malarzem tkającym “świetlane sieci muzyczne”.

Incantations

Bardzo jazzowa, nowojorska produkcja z Tony Malabym, jako zasadniczym tytułem wykonawczym. Temu już nie młodemu saksofoniście przypiąłem onegdaj łatkę bardzo kompetentnego rzemieślnika i niech tak już pozostanie. Do kwartetu Paloma Recio zaprosił sprawną sekcję (Opsvik, Waits) i ciekawego gitarzystę z prądem Ben Mondera. Z jego chwilami bardzo nieśpieszną narracją zetknąłem już jakieś dwadzieścia lat temu, gdy jako początkujący fan dźwięków nieoczywistych, z lubością zachwycałem się nowojorską sceną Downtown.

Ben Monder i Tord Gustavsen czyli nowości wydawnicze ECM

W najbliższych dniach na półki trafią nowe wydawnictwa ECM-u. 29-go stycznia ukażą się" Amorphae" Bena Mondera.