Ronald Shannon Jackson

Dziesięć płytowych kroków po świecie Cecila Taylora

Nie pamiętam świata muzyki bez Cecila Taylora. Cecil Taylor zawsze gdzieś był. Dziś  jest dla mnie obecny bardziej niż kiedykolwiek, za sprawą albumów, którym miałem szczęście pomoc się urodzić. Nie zwróciłem uwagi na niego kiedy widziałam i słyszałem go po praz pierwszy na żywo. Ale w 1984 roku na niewiele rzeczy jazzowych zwracałem uwagę i nawet elektryczny Davis był dla mnie nie lada wyzwaniem. A Taylor grał muzykę daleko wyprzedzającą to co robił Miles i o kilka tysięcy lat świetlnych moje możliwości percepcyjne.

Peter Brötzmann - muzyka która miażdży

Peter Brötzmann jest artystą. Kartezjańskim umysłem, nie ograniczającym się zaledwie do produkcji muzyki.

James "Blood" Ulmer- harmolodyczny nauczyciel

Mamy jeszcze to szczęście, że niejeden z wielkich muzycznego świata, którzy niegdyś mieli okazję tworzyć z innymi wielkimi, są wciąż z nami i dzielą się swoją sztuką. Możliwość koncertowego spotkania z sędziwymi sławami, zwłaszcza dla tych, którzy nie mieli dotychczas okazji posłuchania ich na żywo, ma w sobie coś z okoliczności wyjątkowej, która z przyczyn różnych więcej może się nie nadarzyć. Tego rodzaju wydarzeniem był koncert Jamesa „Blooda” Ulmera w ramach festiwalu Warsaw Summer Jazz Days 2016, na którym wystąpił ze swoją legendarną grupą Odyssey.

Szaman - dziś urodziny Ronalda Shannona Jacksona

Ronald Shannon Jackson – zdaniem Joachima Ernsta Berendta jeden z pięciu najważniejszych perkusistów nowoczesnego jazzu. Postać zupełnie wyjątkowa, dla której historia nie jest jednak szczególnie łaskawa. Zresztą nie tylko dla niego. Przez lata palmę pierwszeństwa w dziedzinie „wielcy zapomniani” mężnie dzierżył filar zespołów Cecila Taylora – Sunny Murray. Teraz, jak się okazuje, przyszedł czas na Shannona Jacksona, będącego przecież rytmicznym fundamentem formacji oraz w ogóle twórczych koncepcji innego jazzowego reformatora Ornette’a Colemana.

Peter Brötzmann

Wielki mistrz wolnej improwizacji bywa u nas cząsto, ostatnio nawet bardzo cześto. Dziś w dniu 78. urodzin przypominamy sylwetkę tego wybitnego muzyka artykułem Piotra Jagielskiego. 

Wadada Leo Smith – Najwa – rozmyślając nad mistrzami, którzy odeszli

Iście mistrzowska sytuacja żyjący mistrz składa hołd mistrzom, którzy odeszli grać w wielkiej niebiańskiej orkiestrze. Wadada Leo Smith na swojej najnowszej płycie pochyla się czworgiem wspaniałych twórców, którzy zmienili oblicze jazzu, jak mało kto.