RAFA

RAFA

Trevor Watts to weteran europejskiej, a ściślej brytyjskiej sceny jazzowej, saksofonista samouk, który debiutował 1969 roku albumem „Prayer for Peace”. Watts gra melodyjną, wysoce ekspresyjną i strukturalnie uporządkowaną wersję muzyki free, to jakby główny obszar jego muzycznych zainteresowań, jednak w bardzo bogatej dyskografii posiada też nagrania o charakterze ethno i world music, zrealizowanych w dużych formacjach instrumentalnych.

RAFA

Trevor Watts to weteran europejskiej, a ściślej brytyjskiej sceny jazzowej, saksofonista samouk, który debiutował 1969 roku albumem „Prayer for Peace”. Watts gra melodyjną, wysoce ekspresyjną i strukturalnie uporządkowaną wersję muzyki free, to jakby główny obszar jego muzycznych zainteresowań, jednak w bardzo bogatej dyskografii posiada też nagrania o charakterze ethno i world music, zrealizowanych w dużych formacjach instrumentalnych.

Gość w dom, Bóg w dom. A co z gośćmi na płycie?

Do ręki wpadły mi ostatnio dwa nowo wydane albumy, których na pierwszy rzut oka właściwie nic ze sobą nie łączy. Pigułka świątecznego nastroju w wykonaniu Agi Zaryan, z gościem specjalnym w postaci słynącego raczej głównie z posiadania znanego brata – Freddy’ego Cole’a, a także zapis koncertu tria RGG z gościem specjalnym w postaci ikony muzyki improwizowanej – angielskiego saksofonisty Trevora Wattsa. Albumy te, choć biegunowo różne, skłoniły mnie do rozważań o tym, po co tak naprawdę zaprasza się gości na płytę.

RAFA - RGG & Trevor Watts i ojcowie improwizacji - nowa płyta

Jeden z najbardziej oryginalnych zespołów na polskiej a i pewnie europejskiej jazzowej scenie, RGG oprócz własnej, triowej aktywności artystycznej od lat znany jest także z zapraszania do współpracy muzyków ze świata i to z różnych pokoleń.