Keith Rowe

AMM - asumpt do większej całości

Jeśli ktokolwiek chciałby podjąć się karkołomnego i nikomu w sumie niepotrzebnego procesu wyboru najbardziej ponadgatunkowej formacji muzyki współczesnej (współcześnie pojmowanej), to popełniłby błąd najmniejszy wskazując na brytyjski kolektyw AMM.

Keith Rowe - abstrakcjonista wśród gitarzystów

Kiedy w tradycyjnej już niemal rubryce na portalu Jazzarium.pl wznosimy toast za jakiegoś jubilata-gitarzystę, zazwyczaj przed oczami wyobraźni staje wirtuoz tego instrumentu. Kontekstem jego stylu gry jest mniej lub bardziej konwencjonalny gatunek muzyczny osadzony w jazzowej rzeczywistości. W znacznej większości tacy muzycy traktują jednak gitarę jako pełnoprawny instrument. Innowatorzy eksperymentują co prawda z różnymi strojeniami, stosują elektroniczne efekty oraz nietypowe techniki. Wszystko to jednak nie wykracza poza podstawowe zasady, którymi kierują się gitarzyści.

AMM! An Unintented Legacy

Gdy dokładnie półtora roku temu, czerstwymi słowami Pana Redaktora, podsumowaliśmy dekadę funkcjonowania AMM w wersji duetowej - John Tilbury/ Eddie Prevost *), nikt po tej stronie ekranu nie przypuszczał, iż przyjdzie nam obcować z muzyką sędziwych brytyjskich mistrzów ponownie w … składzie trzyosobowym!

 

Christian Fenesz - wielka postać świata elektroniki od dziś rezyduje w Pardon To Tu

Fennesz. 51 lat. Jeden z tych artystów, którego twórczość śledzimy świadomie prawie od początku jego kariery. Ciągle zaskakuje, idzie swoją drogą - słychać to choćby przy współpracy z Ryuichi Sakamoto, Sparklehorse i Jim O'Rourke. Mówi się ze w jego muzyce można odnaleźć inspiracje z takich muzycznych kolaboracji jak pomiędzy Robertem Fripp'em i Brianem Eno, a jednak jest swoim własnym mistrzem, czego jego najnowsza płyta 'Bécs' jest na to ostatecznym dowodem.