Bud powell

Daniel Humair – emancypacja europejskiego jazzu trwa

Wbrew temu, co może nieraz się wydawać wnioskując po programach popularnych festiwali i przekazach medialnych, muzyka improwizowana nie jest wyłącznie domeną Amerykanów, Skandynawów i Polaków. Swoje miejsce na jazzowej mapie świata od dekad zajmują muzycy z Francji i Szwajcarii, na co nie lada wpływ od końca lat 50. ubiegłego wieku ma Daniel Humair - artysta, o którym Nat Hentoff kiedyś napisał, że „zniszczył pogląd jakoby europejscy perkusiści nie swingowali”. 
 

Bud Powell - dogonić Birda!

Był listopad 1947 roku i choć Bud Powell miał przed sobą jeszcze dobre 19 lat życia, można zaryzykować tezę, że zmarł właśnie wtedy - w listopadzie 47’. Wtedy został siłą ulokowany w zakładzie psychiatrycznym w Creedmoore. Powodem było, cóż, „dziwactwo” jego sposobu bycia, nie pasujące do obowiązującej, purytańskiej normy. Witkacy wyśmiewając się kiedyś z idei ‘intuicji’ w myśli niemieckiego fenomenologa Edmunda Husserla, powiedział że najlepszym lekarstwem na intuicję jest milicja. W przypadku Powella za najlepsze lekarstwo na ekscentryzm uznano kurację elektrowstrząsową.

Solo Piano: Protraits

Olśniewająca technika, nieskrępowany bieg myśli, zadziwiająca wyobraźnia, lekkość i finezja – tak zwykło się określać muzykę Chicka Corei. Zresztą zestaw przymiotników, określających charakter jego gry i twórczości  jest znacznie większy i prawdę powiedziawszy nie za każdym razem są to same superlatywy. Z pewnością jednak każdy z nich na swój sposób jest prawdziwy.  Chick Corea jak to dzieje się z wielkimi muzykami potrafi nie tylko rozkochać w sobie ludzi do szaleństwa, ale i poważnie ich do siebie zniechęcić.