Memento

Autor: 
Andrzej Kalinowski
RGG
Wydawca: 
Warner Music Poland /Polskie Nagrania Muza
Data wydania: 
15.03.2019
Ocena: 
4
Average: 4 (1 vote)
Skład: 
Łukasz Ojdana – fortepian; Maciej Garbowski – kontrabas; Krzysztof Gradziuk – perkusja;

RGG Trio, którego nazwa stanowi akronim złożony z pierwszych liter nazwisk założycieli zespołu (nieobecnego już w formacji Przemysława Raminiaka, Macieja Garbowskiego i Krzysztofa Gradziuka), to dziś: Łukasz Ojdana, Maciej Garbowski i Krzysztof Gradziuk, wciąż młodzi, wciąż pełni pasji i świeżości oraz ciekawości w odkrywaniu nowych obszarów muzycznego wszechświata. Są to równocześnie muzycy o ukształtowanych artystycznych osobowościach, wirtuozerskich umiejętnościach, świadomej wizji twórczej.

Przed 18 laty absolwenci katowickiej Akademii Muzycznej formowali RGG Trio. W tym roku, jako 81. wolumen prestiżowej serii wydawniczej z logo Polish Jazz, ukazała się ich ósma wspólna płyta pod szyldem Tria RGG zatytułowana Memento. Układ cyfr jest niezamierzony, ale jego odkrycie dało mi pewną satysfakcję.
Warto dodać, że seria Polish Jazz obejmuje nagrania legend polskiego jazzu, wśród których można wymienić: Krzysztofa Komedę, Tomasza Stańko, Jana Ptaszyna Wróblewskiego, Andrzeja Kurylewicza, Zbigniewa Namysłowskiego, Michała Urbaniaka, Ewę Bem i naprawdę wielu, wielu innych muzyków, bez których polskiego jazzu, jakim znamy go dzisiaj, by po prostu nie było.

Jak podkreślają sami twórcy tytuł wydawnictwa oznacza „pamiątkę”, a zawartość w postaci 12 utworów, zainspirowana jest twórczością i doświadczeniami artystycznymi zdobytymi przez zespół podczas ostatnich 3 lat współpracy z rozlicznymi muzykami, z którymi RGG miało możliwość się zetknąć podczas i po nagraniu wcześniejszego, przyjętego z entuzjazmem, krążka Aura.

Naturalnie poczesne miejsce na liście artystów, którym dedykowane są poszczególne kompozycje albumu zajmuje Tomasz Stańko, z którym zespół miał dane grać przez 2 lata. Hombre con sombrero – siódmy w kolejności na Memento, nostalgiczny, tęskny, rzewny melodyjny, zbudowany na powłóczystych partiach kontrabasu, harmonijnych, okrągłych akordach fortepianu, z subtelną, przestrzenną grą perkusji to właśnie hołd dla zmarłego w zeszłym roku mistrza trąbki, nawiązujący wyraźnie do stylu Stańki.

Pamiętając o genezie programu najnowszej płyty RGG Trio oraz o szerokim spojrzeniu muzyków na materię muzyczną, którą próbuje pomieścić termin: jazz, stylistyka utworów na Memento jest bardzo różnorodna i nie pozbawiona mocnego free-jazzowego akcentu, który stanowi wpierw parafraza szaleńczego, ekspresyjnego Chronology z 1959 r. autorstwa Ornette Colemana, a w drugiej części płyty gwałtownie rozbłyskujący i równie szybko wybrzmiewający nieco ponad-półminutowy Furiant, który tworzy ekspresowy łącznik między wspomnianym Hombre con sombrero, a onirycznym, lekko majaczącym We śnie opartym na wierszu Bolesława Leśmiana, inspirowanym również współpracą z Anną Gadt, z którą Trio miało okazję koncertować.

Jest na Memento utwór Szeroka woda, stanowiący instrumentalną interpretację pieśni Henryka Mikołaja Góreckiego o tym samym tytule, niepokojącą i mroczną, dość odległą od oryginału, choć pozwalającą doszukać się ludowego rodowodu kompozycji. Woda, która „przelewa” się  w utworze w wykonaniu RGG Trio budzi lęk, sieje grozę. Nastrój potęguje szeleszcząca, podzwaniająca, postukująca niespokojnie perkusja Krzysztofa Gradziuka. Złagodzenie niepokoju przynosi następny w kolejności utwór, również Góreckiego Three Pieces in Old Style I, liryczna, przejmująca ballada, w której świetnie współbrzmią kontrabas (tym razem nie szarpany, a zmuszany do gry smyczkiem) i oryginalna, zaskakująca gra instrumentów perkusyjnych.

Jak dobrze, że płytę zamyka przepiękna Gloria Tibi Domine, pieśń religijna, którą usłyszał u Dominikanów i którą zachwycił się Łukasz Ojdana – to pogodny, poruszający finał, który spina klamrą wcześniejszych 11 utworów i koresponduje z łagodnym Tenderness, który otwiera płytę kilkadziesiąt minut wcześniej.
Uwadze słuchacza nie umknie z pewnością również miarowy Elleve, którego po prostu świetnie się słucha, kołysząc się do jego umiarkowanego, wyrazistego rytmu. To klasycznie zbudowana kompozycja o przyjemnej dla ucha linii melodycznej i zbilansowanej, harmonijnej narracji.

Monachium, kolejny mocny punkt albumu, którego pierwsze akordy powstały przypadkiem podczas próby w klubie jazzowym Unterfahrt w Monachium, gdzie zespół występował w listopadzie 2017 r. Świetnie zaznaczony, lekko urywany rytm, budujący napięcie czytelny motyw, zbudowany na oddalonych od siebie o oktawę dźwiękach i dobrze przyswajalnej przejmującej melodii. Fortepian Ojdany brzmi tak łagodnie i lirycznie, że moment, gdy utwór dobiega końca wydaje się przedwczesny, pozostawiając słuchacza z uczuciem niedosytu.

Przebojowy Ellipsis znajdujący się dokładnie w środku listy utworów to także miła w odbiorze, łagodna, dobrze skrojona kompozycja prezentująca warsztat i dojrzałość artystyczną muzyków tworzących Trio; umiejętne, efektowne, ale nie efekciarskie improwizacje fortepianu, osłonięte miękkim, głębokim, rytmicznym akompaniamentem kontrabasu, lekkie zmiany tempa, nienachalna, wyważona gra perkusji to klasyczna recepta na udany kawałek, który wpadnie w ucho.

Przesłuchawszy wielokrotnie płytę Memento z przekonaniem stwierdzam, że RGG Trio dało swoim fanom prawdziwą ucztę dźwiękową na tytułową pamiątkę ostatnich dokonań artystycznych zespołu. Choć nie jest to do końca materiał przeznaczony do odsłuchu w upalne, letnie dni, można odkryć jego pełny czar letnim wieczorem, poddając się delikatnie nostalgicznemu nastrojowi kończącego się dnia. Wsłuchiwanie się w brzmienie każdego dźwięku, którego obecność, natężenie, czas wybrzmiewania, muzycy zaplanowali z widoczną starannością i namysłem, intryguje, ekscytuje i wciąga. Cały program płyty jest spójną całością, która w pierwszym momencie wydawała mi się nieco zlewać, nie pozwalając rozróżniać poszczególnych elementów składowych tej muzycznej materii. Jednak po kilku przesłuchaniach poszczególne utwory dają się już wyraźnie rozpoznawać, budząc odmienne emocje, kojąc lub pobudzając, niepokojąc, zawsze angażując. Memento to niewątpliwie udana pozycja, wymagająca uwagi i skupienia, które zostają jednak wynagrodzone bogactwem doznań i emocji. Seria Polish Jazz zyskała jeszcze jedną muzyczną perłę w pokaźnym zbiorze klejnotów muzyki improwizowanej znad Wisły.

1. Tenderness; 2. Chronology; 3. Elleve; 4. Monachium; 5. Versus; 6. Ellipsis; 7. Hombre Con Sombrero; 8. Furiant; 9. We Śnie; 10. Szeroka Woda; 11. Three Pieces In Old Style I; 12. Gloria Tibi Domine;