Intakt

Deep Memory

Co jest takiego fascynującego w takich płytach jak ta? W tym, że aż kipią od pomysłowości, dramaturgii i zwartej narracji. Punktem wyjścia dla twórców jest na “Deep Memory” współczesna jazzowa improwizacja, ale myliłby się ten, kto sądzi, że na tym kontrabasista Barry Guy, pianistka Marylin Crispell oraz perkusista Paul Lytton poprzestają. Wachlarz dźwięków na wydanym przez szwajcarską oficynę Intakt Records albumie należy do tych naprawdę imponujących, a źródło inspiracji wydaje się niemal niewyczerpane.

Visiting Texsture

Ile to już razy obserwacja wydarzeń artystycznych, czy też po prostu tego, co przynosi życie, dobitnie przekonywało, że trwałość jest złudzeniem, zaś to, co wydaje się nieśmiertelne, może nagle rozproszyć się i zniknąć całkowicie... A jednak wrażeniu stałości nieraz pragnie się ulec, ponieważ wtedy świat wydaje się jakby bardziej uporządkowany. Z pewnością każdy miłośnik muzyki hołubi w sobie myśli, że dani jego idole wciąż żyją, tworzą i wydaje się, że tak będzie zawsze. Dlaczego o tym piszę we wstępie do recenzji płyty Tria 3?

Wilde Senoritas/Hexensabbat

Pozycja Irene Schweizer we współczesnej muzyce awangardowej jest nieco ambiwalentna. Z jednej strony aktywnie uczestniczyła, właściwie od samego początku, w rozwoju europejskiej sceny muzyki improwizowanej [współpraca z Globe Unity Orchestra, London Jazz Composers, płyty z Manfredem Schoofem, Hannem Benninkiem, Joëlle Leandré]. Z drugiej jednak, pozostała artystką bardzo konsekwentnie kroczącą własną drogą zachowując niezwykle wyraźny dystans do idei wolnej improwizacji tak, jak postrzegali ją jej współpracownicy.

Visiting Texsture

Ile to już razy obserwacja wydarzeń artystycznych, czy też po prostu tego, co przynosi życie, dobitnie przekonywało, że trwałość jest złudzeniem, zaś to, co wydaje się nieśmiertelne, może nagle rozproszyć się i zniknąć całkowicie... A jednak wrażeniu stałości nieraz pragnie się ulec, ponieważ wtedy świat wydaje się jakby bardziej uporządkowany. Z pewnością każdy miłośnik muzyki hołubi w sobie myśli, że dani jego idole wciąż żyją, tworzą i wydaje się, że tak będzie zawsze. Dlaczego o tym piszę we wstępie do recenzji płyty Tria 3?

Barry Guy - The Blue Shroud dziś trafia do sklepów w Europie.

Wspominaliśmy o tym opawiadając o 10 edycji Ad Libitum, a potem relacjonując jego przebieg. Dziś możemy śmiało i z dumą ogłościć, że The Blue Shroud Barry'ego Guya, zarejestrowana w Warszawie jesienią ubiegłgo roku, a zimą 2016 miksowana przez Jarosława Regulskiego i Zbigniewa Kusiaka dziś trafi do sklepów na Starym Kontynencie. Wydawcą jest szwarcarska oficyna INTAKT Records, co oznacza album ma szansę zostać doceniony na całym świecie.

Hotel Zauberberg

Choć Aki Takase dość regularnie grywa w większych grupach, jej kunszt przejawia się bodaj najpełniej w składach kameralnych. Do bogatej dyskografii dorzuca kolejną bardzo udaną pozycję, ponownie przy okazji składając hołd kulturze starego kontynentu – tym razem nie tylko w wymiarze muzycznym.

Senza Fine

Włoski akordeonista Luciano Biondini to muzyk o uznanej marce w europejskim jazzie. Ma za sobą współpracę m.in. z Rabihem Abou-Khalilem, Javierem Girotto, Ritą Marcotulli, a ostatnio również z Adamem Bałdychem. Spośród albumów, na których można usłyszeć jego akordeon, dwa zostały nagrane w trio z Michelem Godardem i Lucasem Niggli oraz wydane przez szwajcarską Intakt Records. Już bez tych kolegów Biondini zarejestrował materiał na swą trzecią płytę dla wytwórni z Zurychu: to solowy album „Senza fine”.

So Long Eric

Najnowsza koncertowa płyta firmowana przez pianistyczny duet Aki Takase / Alexander von Schlippenbach to hołd złożony niezapomnianemu saksofoniście Erikowi Dolphy'emu. W roku 2014 minęło 50 lat od śmierci muzyka i z tej okazji Takase i von Schlippenbach postanowili uczcić pamięć o Dolphy'm i jego kompozycjach na dwóch berlińskich koncertach. Z zarejestrowanych wówczas utworów na wydany właśnie przez Intakt Records album wybrano dziewięć. 

Flying Soul

Aki Takase – „Europejka z Osaki”, jedna z najważniejszych obecnie jazzowych pianistek starego kontynentu wiele energii twórczej poświęca ostatnio projektom typu tribute. Niemniej, w przerwach między okresami zgłębiania tajemnic repertuaru Fatsa Wallera, Duke’a Ellingtona czy Erica Dolphy’ego znalazła moment, by sformować skład La Planète i ruszyć z nim w nieco inne, swobodne przestrzenie.

ALL DECKS – LIVE AT UNERHÖRT!

Olivera Lake'a widziałem na żywo dwukrotnie, i to za każdym razem w bodaj najsłynniejszym składzie, którego część stanowi, czyli World Saxophone Quartet. Tymczasem dyskografia płodnego saksofonisty nie kończy się bynajmniej na wyliczeniu nagrań znamienitego kwartetu: co najmniej drugie tyle albumów podpisanych jest jego własnym nazwiskiem. Jest czego słuchać, bo materiału nazbierało się przez cztery dekady sporo, a życie wciąż pcha jego rodzaju jazzmanów do przodu, i rzuca ich w różne miejsca na Ziemi.

Strony