Impulse!

Święty Graal Święta Krew

Co myślisz o tej ostatniej płycie Johna Coltrane’a? Tej odnalezionej, wiesz? Wiem pomyślałem, ale co o niej myślę trudno oderwać od kontekstu, w jakim pojawiła się na rynku, a raczej bez kontekstu dziennikarskiej euforii. Święty Graal odnaleziony! Epokowe nagranie! Wielka płyta! To tylko niektóre sentencje z reakcji medialnych na niedawną premierę albumy John Coltrane - Both Directions at Once: The Lost Album.

Vista

Miarą twórczości muzyka, co się tyczy nie tylko jazzu, jest między innymi to, ile „twarzy” się posiada. Ciężko cenić genialnego gitarzystę, który nagrywa od 40 lat to samo. Co innego, gdy artysta porzuca swój macierzysty gatunek, żeby spróbować odnaleźć się w innym. Wyobraźmy sobie herosów ze złotej ery free, którzy grają delikatne ballady. Na przykład Mariona Browna. Nie, nie trzeba sobie tego wyobrażać. Wystarczy posłuchać „Vistę”.

Country For Old Men

John Scofield gra country? Sądzę, że wielu dawnych fanów Scofielda lekko zadrżało. Ale z drugiej strony przed czym tu drżeć, wielki Sco zajmował się już Funkiem, estetyką Tamla motown, romansował z elektroniką i bardzo dawno przestał być tym Scofieldem, który wraz z Joe Lovano prowadził kwartet olśniewający przez kilka lat jazzowych krytyków.

Sylva

Snarky Puppy to jedna z tych grup, która mocno przywraca wiarę w taki nurt jak fusion. Z powodzeniem udaje im się łączyć jazzową wirtuozerię na wysokim poziomie z rytmicznymi formami i bawieniem się muzyką. Fuzja prosta tylko w teorii. Nie bez powodu konkurencji w swojej klasie Snarky Puppy nie mają dużej.

Wielki kwartet Johna Scofielda i Joe Lovano powraca z nowa płytą

Kto tęskni za nowymi nagraniami Johna Scofielda, a kto wypłakuje oczy za jego wielkim kwartetem, który jak huragan przetoczył się przez początek lat 90. nagrał pomiędzy 19990 a 1992 rokiem trzy płyty dla Blue Note’u Meant to Be, Time on My Hands czy What We Do  i zgarnął wszystkie chyba nagrody, jakie przemysł jazzowy wygenerował?

First Impulse: The Creed Taylor Collection, 50th Anniversary

O samej muzyce napisano już chyba wszystko, co można było. Sześć pierwszych płyt z katalogu wytwórni Impulse, z roku 1961. to absolutny kanon i nie wyobrażam sobie pisania czy, jeszcze gorzej, oceniania ich. Jak ocenić „Africa/Brass” Coltrane'a, „Out Of The Cool” Gila Evansa czy wspaniałe spotkanie po latach Kaia Winginda i J. J. Johnsona na płycie „The Great Kai & J.J.” To trochę tak, jak oceniać Biblię – jest i tyle.