SJ REcords

Gniewomir Tomczyk – „Chcę być muzykiem, a nie rzemieślnikiem perkusji”.

„Event Horizon” to tytuł debiutanckiej płyty Gniewomira Tomczyka – młodego perkusisty, który najwyraźniej jest uzależniony od muzyki. Udziela się w wielu projektach: jazzowych, pop-rockowych, elektronicznych i bynajmniej na tym nie poprzestanie. Opowiedział mi o swoim debiucie, długiej muzycznej historii, inspiracji fantastyką, a także cały czas odkrywanej wizji wykonywanej muzyki.

Czym jest dla Ciebie „Event Horizon”?

Ritual

Solowy debiut na grand pianie to pomysł ryzykowny. Takie albumy są nie lada wyzwaniem dla artystów, wymagają olbrzymiej wprawy wykonawczej, pomysłowości i twórczej wytrawności. Żadna fraza nie może być zagrana powierzchownie i przeciętnie. Jedna osoba musi odpowiadać zarówno za linię melodyczną, basową, drive utworów; budować dynamiczno – artykulacyjne napięcie i przede wszystkim zainteresować słuchacza. Takiego zadania podjął się młody, polski pianista - Tomasz Bura. Nagrał swój pierwszy album pt.

Tomasz Bura - Ritual Live - do słuchania

Tomasz Bura - pianista, kompozytor, solista i sideman. Jeden z najważniejszych młodych polskich pianistów jazzowych i funkowych. Wiemy, że studiował muzykę klasyczną na Akademii Muzycznej 
w Katowicach, że jest laureatem kilku konkursów jazzowych i klasycznych oraz, że na stałe mieszka w Londynie i z powodzeniem koncertuje w całej Europie.

Znany jest także z udziału w Schmidt Electric. 1 lipca bedzie znany także z tego, że będzie miał na koncie swój solowy recital na płycie, którego od dziś można do woli słchać na naszych stronach. Oto i on.

Musisz nauczyć się wszystkiego, a potem o tym zapomnieć. Dopiero wtedy zaczynają się dziać rzeczy wielkie. - wywiadu z Piotrem Schmidtem cześć druga

Piotr Schmidt to muzyk, któremu zadanie kilku pytań, niepostrzeżenie przechodzi w wywiad rzekę. Tym razem, opowiedział mi o swoich skłonnościach do bycia liderem, hip-hopowych ciągotach i najnowszym materiale – Tear The Roof Off.

- Kwintet z Michałem Wierbą, Generation Next i najświeższy skład - Schmidt Electric. Projektów w których się udzielasz nigdy nie brakowało. Który z nich jest Ci najbliższy?

Słuchają nas muzycy, laicy, artyści i dentyści – wywiad z Piotrem Schmidtem. Część pierwsza

Schmidt Electric to zmodyfikowana nazwa, najświeższego projektu trębacza okrzykniętego dziś „nową nadzieją polskiego jazzu”. Piotr Schmidt, wraz ze swoim zespołem nagrał właśnie drugi album pt. Tear The Roof Off. O konsekwencji w zdobywaniu polskiej sceny opowiedział mi, pomiędzy koncertami promującymi jego najnowszą płytę.

Tear The Roof Off

Grooviący funk, elementy drum ’n’ bass, popisy MC, zabawa elektroniką – wszystko spięte jazzową klamrą.  Tear The Roof Off, to tytuł drugiego albumu Schmidt Electric.  Na albumie, zmianie uległa nie tylko nazwa dotychczasowego składu Piotra Schmidta (dawniej – Piotr Schmidt Electric Group). Pojawiła się również konwencja rozszerzenia granic polskiej sceny jazzowej. Czy te aktualizacje wyszły muzykom na dobre?

Treezz

Pierwszym, co zwraca uwagę i staje się impulsem do uważnego odsłuchu debiutanckiego albumu F.O.U.R.S. Collective, jest fakt, że wszystkie utwory na krążku to autorskie kompozycje. Kreatywność i determinacja młodych muzyków zwykle potęgują apetyt na udany debiut, jakim bez wątpienia jest "Treezz".